Polski Ład okazał się wielkim nieporozumieniem składającym się prawie wyłącznie z niedociągnięć - powiedziała w "Jeden na jeden" europosłanka Platformy Obywatelskiej Danuta Huebner. Jej zdaniem "ten program nie służy rozwojowi, inwestorom, firmom".
W poniedziałek, po około czterech godzinach obrad kierownictwa PiS w związku z wprowadzaniem podatkowej części Polskiego Ładu, rzeczniczka partii poinformowała, że "ścisłe kierownictw PiS zaakceptowało decyzję ministra Tadeusza Kościńskiego o rezygnacji".
OGLĄDAJ "JEDEN NA JEDEN" W TVN24 GO
Zdaniem europosłanki Platformy Obywatelskiej Danuty Huebner, rola ostatniego ministra finansów jest "dość tajemnicza", a większość Polaków nie zna jego twarzy, ani nazwiska. - To rzeczywiście był taki dziwny epizod w historii polskich rządów, tego okresu wolnego rynku, demokracji - oceniła.
- Nie dziwię się, szczerze mówiąc, że się okazało nagle, że to jest dobra osoba do pozbycia się przy okazji tej straszliwej klęski tego nieszczęsnego, chyba jednak, programu - dodała.
Jak mówiła Huebner, "bez względu na to, jacy ludzie byli w to [Polski Ład - red.] zaangażowani, to jednak ktoś to zlecił, ktoś to przyjął, zaakceptował, ktoś spędził pół roku promując to jak Polska długa i szeroka, obiecując różne cuda, które wraz z tym programem rzeczywiście zajrzą do naszych domów, gospodarstw domowych, kieszeni".
Huebner w "Jeden na jeden" powiedziała również, że Polski Ład "okazał się wielkim nieporozumieniem składającym się prawie wyłącznie z niedociągnięć". Jej zdaniem "to program przeciwko nam wszystkim". - On podcina podstawy naszego rozwoju - powiedziała.
- Ten program nie służy rozwojowi, inwestorom, firmom - dodała. - Jakby to pisali jacyś nieudolni PR-owcy - oceniła europosłanka.
Huebner: nieodpowiedzialna polityka podnoszenia stopy procentowej może zabić odbudowę gospodarczą
Europosłanka PO odniosła się także do walki z inflacją. Zapytana, czy podnoszenie stóp procentowych kolejny raz jest dobrym ruchem, odpowiedziała: - W zasadzie banki centralne mają dwie kategorie instrumentów do zwalczania inflacji. Po pierwsze, powinny się wcześniej do tej inflacji przymierzyć. Działania prewencyjne są niesamowicie istotne. Tego zabrakło rzeczywiście w Polsce.
- A potem jest działanie poprzez stopę procentową. Wtedy trzeba niezwykle uważać, ponieważ mamy taką sytuację, że nieodpowiedzialna polityka podnoszenia stopy procentowej może zabić to, co w tej chwili w Polsce ma miejsce, a mianowicie to ożywienie, czyli odbudowę gospodarczą - dodała.
Europosłanka PO o słowach Bielana: to jest brak szacunku dla ludzi
Huebner skomentowała także słowa prezesa Partii Republikańskiej europosła Adama Bielana, który w poniedziałek w Radiu Plus odniósł się do sprawy wstrzymanych dla Polski środków europejskich z Funduszu Odbudowy. Pytany był, czy jeżeli do końca marca nie będzie zatwierdzenia polskiego KPO, to będzie skarga do TSUE. - Będziemy musieli podjąć jakąś decyzję, ewentualnie nawet o wycofaniu się z europejskiego planu odbudowy, bo sytuacja, w której nie będziemy mogli korzystać z tych środków, a jednocześnie je żyrujemy, żyrujemy kredyt, z którego one są wypłacane innym państwom, jest oczywiście nie do zaakceptowania - powiedział Bielan.
- To są bzdury, ale to jest również brak szacunku dla ludzi. To jest ignorowanie potrzeb. To jest także brak, chyba, całkowicie wiedzy o wyzwaniach, które przed Polską stoją w kontekście zmian w Europie. To jest znowu to znowu marginalizowanie Polski - oceniła.
Dodała, że dodatkowo, to jest "pobudzanie elementu polexitowego". Zdaniem Huebner wypowiedź Bielana jest "żałosna i niepoważna".
Powiedziała, że "nawet na ten nowy budżet nie jesteśmy gotowi, bo nie jest jeszcze umowa partnerska zawarta, a już nie mówi o planie krajowym, który dotyczy tych środków ekstra dla odbudowy polskiej gospodarki".
Podkreśliła, że środki europejskie od dawna odgrywały ogromną rolę w modernizowaniu Polski. - Dzisiaj żyjemy końcówką tego budżetu 2014-2020 (…) ale już powinnismy uruchamiać nowy budżet siedmioletni. Nie mówię jeszcze w tej chwili o tym planie (odbudowy-red.). Mówię o budżetach - dodała.
Huebner: nie wiem, jak koncerny energetyczne mogły się w coś takiego kompromitującego wpuścić
Huebenr została zapytana o kampanie bilboardową spółek energetycznych, które sugerują, że 60 procent kosztów energii w Polsce to jest wina Unii Europejskiej. - Nie wiem, jak te koncerny energetyczne mogły się w coś takiego kompromitującego wpuścić. Kto jak kto, ale oni dokładnie wiedzą, skąd się bierze wzrost cen energii. To jest żałosne, wstydliwe - oceniła.
Powiedziała, że ta retoryka polexitu wraca. - Widać, że to gdzieś tam tkwi. Gdzieś jest dyskutowane, rozważane, czy chcemy tego, czy nie. Czy nam się opłaca i jak długo będziemy. Nie wiem, na czym będzie zbudowana kampania wyborcza do następnych wyborów. Może właśnie na tym, po co nam Unia, że sobie poradziliśmy bez tego, czy tamtego - dodała.
Think tank Forum Energii wskazał w najnowszej analizie, że koszt uprawnień do emisji dwutlenku węgla odpowiada za około 23 procent łącznego rachunku za prąd. CZYTAJ WIĘCEJ: Emisje CO2 a ceny prądu >>>
Autorka/Autor: js\mtom
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24