Co dalej z aborcją w Polsce? Koalicja rządząca wraca z ustawami. "Idziemy na ostro"

EN_01676742_0411
"Nie udało się dowieźć projektów aborcyjnych. Koalicja ma bardzo rozbieżne zdania"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Wojciech Olkusnik/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W najbliższy poniedziałek, po dwuletniej przerwie, zbierze się komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia tak zwanych projektów aborcyjnych. W koalicji rządzącej zapadła decyzja, by przyspieszyć prace nad co najmniej dwoma projektami i jak najszybciej doprowadzić do głosowania nad nimi - ustalił Michał Tracz-Koszela z "Faktów" TVN.

Komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży (tak formalnie się nazywa) zaczęła swoje prace w kwietniu 2024 roku, ale dość szybko je zawiesiła. Pod obrady komisji skierowane zostały cztery projekty różnych środowisk - dwa Lewicy i po jednym Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi.

Jednak ze względu na polityczne napięcia i początkowy brak porozumienia między koalicjantami, komisja dwa lata temu wstrzymała swoje prace. Aż do teraz.

Jak ustalił Michał Tracz-Koszela - w koalicji rządzącej doszło do wstępnego porozumienia w tej sprawie.

Przyspieszenie w sprawie aborcji

Na pierwszy ogień pójdą projekty Trzeciej Drogi i Lewicy. Projekt zgłoszony przez Trzecią Drogę (jeszcze wspólnie PSL i Polskę 2050) zakłada powrót do tak zwanego kompromisu aborcyjnego i sytuacji sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W 2020 roku TK pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uznał za niekonstytucyjną przesłankę, na mocy której aborcja była dopuszczana ze względu na ciężką i nieodwracalną wadę płodu.

Z kolei projekt Lewicy zakłada częściową dekryminalizację terminacji ciąży.

Z ustaleń Michała Tracza-Koszeli wynika, że Lewica i Koalicja Obywatelska porozumiały się, by jak najszybciej dokończyć procedowanie tych projektów. Lewica chce, by poddać je pod głosowanie już na najbliższym posiedzeniu Sejmu zaplanowanym na 15-18 września.

- Idziemy na ostro. Już dość czekania i oglądania się na to, co powie prawica - usłyszał Tracz-Koszela od jednej z polityczek.

Wśród posłanek pracujących w komisji dominuje przekonanie, że koalicja powinna w tej sprawie pokazać sprawczość i spełnić wyborcze obietnice. - Jeśli ktoś ma to zablokować, to prezydent, a nie my - mówi druga z posłanek. Prace nad projektami koordynują posłanki KO Dorota Łoboda i Lewicy Anna Maria Żukowska oraz ministra ds. równości Katarzyna Kotula.

Źródło: "Fakty" TVN
Czytaj także: