Posiedzenie sądu w sprawie ekstradycji byłego szefa RARS ponownie przełożone

Kuczmierowski
Kuczmierowski: poczekajmy do decyzji sądu
Źródło: TVN24
W poniedziałek 13 kwietnia sąd w Londynie miał wydać decyzję w sprawie ekstradycji do Polski byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego. Posiedzenie zostało jednak przełożone na 19 czerwca.

W poniedziałek 13 kwietnia sąd magistracki gminy Westminster w Londynie miał zdecydować, czy były szef RARS Michał Kuczmierowski zostanie wydalony do Polski.

Sąd miał zebrać się o godzinie 10 czasu lokalnego (godzina 11 czasu polskiego). Posiedzenie najpierw opóźniało się, a obie strony czekały na wejście na salę. Następnie ogłoszono, że sąd zbierze się ponownie 19 czerwca. To kolejny raz, gdy termin rozprawy przełożono. Do finału tej sprawy miało dojść 27 lutego tego roku, ale termin ten został przesunięty na 13 kwietnia.

Sam Kuczmierowski stwierdził w poniedziałek, że "nie będzie komentować" przesunięcia terminu. - Proszę wybaczyć, ale nie będziemy teraz rozmawiać. Poczekajmy do decyzji sądu - zwrócił się do reporterów w poniedziałek. Poprosił też, aby ci go "nie atakowali".

Obrona byłego szefa RARS twierdzi, że zgodnie z brytyjskim prawem ekstradycyjnym może on nie spełniać wymogów, aby być poddanym ekstradycji. W celu wyjaśnienia tych zawiłości zamierza powołać eksperta, który ma przygotować raport dla prokuratury i sędziego.

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku prawnik Kuczmierowskiego Adam Gomoła oceniał, że niezależnie od decyzji sądu strony będą się odwoływać.

Londyn pyta Warszawę o "neosędziów"

W lutym strona brytyjska skierowała do polskiej prokuratury pismo, w którym prosiła o informację, czy Kuczmierowski będzie mógł liczyć w Polsce na sprawiedliwy proces. Sąd londyński wskazał przy tym na kwestię sędziów powołanych przez KRS w kształcie po 2017 roku, czyli tak zwanych neosędziów - przekazała tvn24.pl rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak.

Jeszcze w lutym rzecznika Sądu Apelacyjnego w Warszawie Ewa Leszczyńska-Furtak powiedziała w rozmowie z Radiem Zet, że strona brytyjska uzależnia decyzję o ekstradycji "od zapewnienia, iż nie będzie on w Polsce sądzony przez sędziego powołanego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w kształcie po 2017 roku" .

Jednocześnie obrona byłego szefa RARS trzykrotnie składała wniosek o wydanie listu żelaznego. Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił 10 września wniosku o taki dokument. Za każdym razem sprzeciwiała się temu prokuratura. Gdyby Kuczmierowski uzyskał list żelazny, po powrocie do kraju nie zostałby aresztowany aż do prawomocnego zakończenia toczącego się przeciwko niemu postępowania.

Michał Kuczmierowski
Michał Kuczmierowski
Źródło: Marcin Obara/PAP

Były szef RARS z zarzutami

Były szef RARS usłyszał w sierpniu 2024 roku zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Na początku września 2024 roku został on zatrzymany w Londynie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego na wniosek polskich władz. W lutym 2025 roku brytyjski wymiar sprawiedliwości zdecydował, że były szef RARS może opuścić areszt za kaucją i poręczeniem majątkowym. 10 lutego wyszedł on na wolność.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w RARS dotyczy między innymi przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez pracowników RARS podczas organizowania i realizowania zakupu towarów, a tym samym działania na szkodę interesu publicznego między 2021 a 2023 rokiem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Wszczęto je w grudniu 2023 roku. Prowadzi je Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: