Braun, Kaczyński, paski TV Republika i wschodni trop ich zgodnego przekazu

Pracownicy TV Republika
Braun, Kaczyński i paski TV Republika, czyli zgodny przekaz w sprawie SAFE i Unii Europejskiej
Źródło: "Fakty" TVN
W sprawie unijnego programu zbrojeń SAFE doszło do porozumienia ponad podziałami. Grzegorz Braun i Jarosław Kaczyński zgodnie ostrzegają przed utratą suwerenności, niemiecką dominacją w Brukseli i obciążeniem długiem przyszłych pokoleń. Ich identyczne argumenty - od "czwartej Rzeszy" po "volksdeutschów" - łączą retorykę PiS, Konfederacji Korony Polskiej i medialnej przybudówki PiS w ostrym ataku na unijne finansowanie obronności. Materiał "Faktów" TVN.

- Świetna decyzja, panie prezydencie. Bardzo dziękuję w imieniu moich dzieci i przyszłych wnuków, bo to one musiałyby te pożyczki spłacać - powiedział jeden z pracowników TV Republika w reakcji na zapowiedź weta Karola Nawrockiego w sprawie programu SAFE.

Pracownicy TV Republika
Pracownicy TV Republika
Źródło: X/TomaszSakiewicz

- Nasze dzieci, nasze wnuki, nasze prawnuki będą musiały to spłacać - mówił wcześniej polityk PiS Antoni Macierewicz. Identyczne argumenty padały z ust Grzegorza Brauna. - Wasze dzieci, wnuki, wszystkim życzę najlepszego zdrowia, mają to spłacać - mówił.

Zbieżne poglądy Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Brauna

Gdy Jarosław Kaczyński mówi, że "Unia Europejska bez maski to są po prostu Niemcy", Grzegorz Braun stwierdza, że Niemcy "są przebrane w kostium Unii Europejskiej". Lider PiS dodaje, że "dzisiaj Bruksela to tylko i wyłącznie taka zewnętrzna placówka Berlina".

Kiedy Braun uważa, że "eurokołchoz to Trzecia Rzesza i Związek Sowiecki w jednym", Kaczyński ostrzega, że Unia "nie może to być czwarta rzesza niemiecka".

- Plan jest oczywisty: narody mają zniknąć - ostrzega Braun. - Zlikwidowanie państwa polskiego, uczynienie z terytorium Polski sfery zamieszkiwania Polaków zarządzanych z zewnątrz, a to z zewnątrz to oznacza w praktyce z Berlina - twierdzi Kaczyński.

- Niemcy chcą nam zabrać państwo. Francuzi razem z nimi, nie wiem dlaczego, ale tak - dodaje. Braun do tej grupy dolicza jeszcze Brytyjczyków jako naszego "czwartego zaborcę".

Liderzy PiS i Konfederacji Korony Polskiej zgodnie mówią też o mentalności "juniorpartnerów".

Związki z sympatykami Putina

Gdy Braun mówi o "volksdeutschach", medialna przybudówka PiS-u, TV Republika, nawet wskazuje, kogo tak nazywać. Pod wpływem ich pasków informacyjnych pozostaje duża grupa Polaków.

Podczas przedstawiania wypowiedzi Donalda Tuska w telewizji pojawia się na przykład przekaz o zatrzymaniu "niemieckiego przemarszu przez Polskę", ilustrowany niemieckimi żołnierzami z pochodniami. Zanim ktoś raz się zaśmieje, niech pomyśli, że coś takiego jest powtarzane setki razy.

Trop wschodni w krytyce unijnego programu zbrojeń jest uzasadniony. Dowodem na to może być dyskusja w medialnej przybudówce reżimu Łukaszenki w sprawie polskiego programu zbrojeń, podczas której białoruski funkcjonariusz mówi o pożyczkach w wysokości 150 miliardów euro na "złom europejski". O "złomie" mówiła też posłanka PiS Teresa Pamuła i pytała, "co z nim zrobimy".

Te wschodnie źródła, albo echa krytyki SAFE, nie powstrzymały prezydenta przed wetem w sprawie SAFE. Kilka dni po tym spotkał się na meczu ze wspieranym przez Rosję rumuńskim politykiem, Georgem Simionem, który ma zakaz wjazdu do Mołdawii i Ukrainy.

George Simion i Karol Nawrocki na trybunach w trakcie meczu piłkarskiej Ekstraklasy w Zabrzu
George Simion i Karol Nawrocki na trybunach w trakcie meczu piłkarskiej Ekstraklasy w Zabrzu
Źródło: PAP/Art Service

Obaj wspierali się już w kampanii, ale teraz kontakt z kimś, kto w Rumunii przegrał i tam bywa nazywany rosyjską matrioszką, to polityczna manifestacja, jak przyjaźń z Mateo Salvinim, fanem Władimira Putina. Jest też oczywiście oddawanie się przez polityków PiS - Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobro - pod opiekę Viktora Orbana, który również manifestuje przyjaźń z Putinem.

Dążenie do polexitu pod przykrywką walki o suwerenność

Ani prezydent, ani Braun, ani Kaczyński nie koncentrują się na krytyce Putina, a na krytyce Unii Europejskiej.

- Część polskich polityków gotowa jest do tego, aby po kawałku oddawać polską wolność, niepodległość i suwerenność obcym instytucjom, trybunałom, obcym agendom Unii Europejskiej. Ta krew to poświęcenie, ta praca, żebyśmy dziś nie rozumieli, że Polska jest wolna i niepodległa - mówił Karol Nawrocki 11 listopada 2025 roku.

- Nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy - mówił jeszcze w 2017 roku Kaczyński. Braun natomiast niedawno oświadczył: - My mówimy: polexit. Precz z eurokołchozem.

Teraz, argumentując weto, prezydent Nawrocki wyjaśniał, że "nigdy nie podpisze ustawy, która uderza w naszą suwerenność".

Jeśli do tych wystąpień dodać paski TV Republika o treści "Der SAFE: Niemcy polegli na polskim froncie", "'Der SAFE: fur Deutschland kaputt" czy "Weto prezydenta rozbiło niemieckie wunderwaffe - der SAFE", to nie można mieć złudzeń, kto tak naprawdę chce Polski w Unii, a kto nie chce i kto mówi, że chce ją naprawić, a tylko ją zohydza, kto już zaczął polexit, aż w końcu - kto nie jest dziennikarzem, a kto jest.

OGLĄDAJ: Oglądaj dłuższe wydanie "Faktów"
pc

Oglądaj dłuższe wydanie "Faktów"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: