"Maluch" na węgiel? Mechanik został celebrytą w swoim mieście

Fiat Kuba
Kuba. Mechanik przerobił Polskiego Fiata 126p
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kubańczycy wykorzystują rozmaite rozwiązania, by móc funkcjonować w kraju, w którym brakuje paliwa. 56-letni Juan Carlos Pino przerobił Polskiego Fiata 126p tak, by jeździł na węgiel drzewny.

Jak podał Reuters w czwartek, Pino przerobił swój samochód, ponieważ węgiel drzewny stał się tańszym i łatwiej dostępnym paliwem niż benzyna. Kraj zmaga się z kryzysem energetycznym, od kiedy w styczniu Stany Zjednoczone wstrzymały dostawy ropy naftowej z Wenezueli na karaibską wyspę.

Pino zmodyfikował polski pojazd w swoim warsztacie w liczącym 5 tys. mieszkańców Aguacate, ok. 70 km na wschód od Hawany. 56-latek jest w swoim mieście "celebrytą" za sprawą dwucylindrowego samochodu z charakterystycznym 60-litrowym kotłem węglowym zamontowanym z tyłu, którym "ślimaczy się po dziurawych ulicach" - pisze Reuters.

56-letni Juan Carlos Pino w swoim samochodzie na węgiel
56-letni Juan Carlos Pino w swoim samochodzie na węgiel
Źródło zdjęcia: Reuters

Konstrukcja z czajnika i butów. Węgiel jako paliwo

Kubański mechanik korzystał wyłącznie z tego, co znalazł na złomie. Węgiel drzewny pali się w przerobionym zbiorniku na propan zamknięty pokrywą transformatora. Filtr zrobiony jest ze stalowego dzbanka na mleko wypchanego starymi butami.

Pino ma na koncie również inne wynalazki - w przeszłości opracował m.in. maszynę, która doiła trzy krowy jednocześnie. W rozmowie z Reutersem stwierdził, że już od kilku lat myślał o samochodzie na węgiel drzewny, a zainspirował go nieżyjący już wuj.

Opublikowane przez agencję nagranie z kubańskim mechanikiem i jego samochodem jest hitem w sieci. Udostępnił je w mediach społecznościowych m.in. Radosław Sikorski. "Czarnek zaproponuje zamiast elektryków" - skomentował w piątek wicepremier i szef polskiej dyplomacji.

Polskie Fiaty na Kubie

Z informacji przekazanych przez Reutersa wynika, że samochód 56-latka z Kuby to Polski Fiat wyprodukowany w 1980 roku. Czy jesteśmy w stanie powiedzieć coś więcej o "Maluchach", które trafiły na tę wyspę? Ile ich tu wyeksportowano? Pytamy o to Antoniego Przychodzienia, kolekcjonera samochodów i twórcę Muzeum Fiata 126p w Bielsku-Białej. - Po przewertowaniu sprawozdań rocznych GUS z czasów PRL-u udało mi się ustalić coroczną wielkość produkcji (Fiata 126p - red.) i wielkość eksportu. Ale fabryka nie podawała jednak jego kierunków - wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl.

Ekspert przyznaje, że zna z Kuby również inny sposób na alternatywne paliwo. - To trzcina cukrowa przerabiana na bimber - mówi.

Opracował Maciej Wacławik

Źródło: Reuters, tvn24.pl
Czytaj także: