Zajął bezprawnie działkę. Ściągnął na siebie problemy bałaganem i zwierzętami

Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Źródło wideo: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Źródło zdj. gł.: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl
Zaczęło się od obywatelskiego zgłoszenia o złych warunkach, w jakich miały przebywać zwierzęta, a skończyło na wykryciu bezprawnego zajęcia gruntu. Straż miejska i policja interweniowały na jednej z działek na Targówku. Choć kontrole nie wykazały zaniedbań wobec zwierząt, ich właściciel ma teraz problem - okazało się, że teren, który zajął, nie należy do niego, a do Polskich Kolei Państwowych.
Kluczowe fakty:
  • Na Kontakt24 wpłynęło zgłoszenie od mieszkanki o zwierzętach przetrzymywanych na jednej z działek na Targówku.
  • Na działce, na której żyją zwierzęta, interweniowali strażnicy miejscy i policjanci. Kontrola urzędu dzielnicy nie wykazała zaniedbań.
  • Po zgłoszeniu okazało się, że właściciel zwierząt zajął teren bezprawnie. Działka należy bowiem do Polskich Kolei Państwowych.

Do redakcji Kontaktu24 zgłosiła się mieszkanka Pragi Północ, która zaalarmowała o niepokojącej - jej zdaniem - sytuacji z okolic ogródków działkowych, między Odrowąża a Rondem Żaba.

- Nie mogę bezczynnie przyglądać się zaniedbywaniu zwierząt. W styczniu moja sąsiadka odkryła działkę w okolicy Ronda Żaba, na której bez żadnego nadzoru przebywają zaniedbywane zwierzęta - psy, gołębie, króliki i gęsi - opowiedziała pani Magda.

- Panowały wtedy bardzo niskie temperatury, a zwierzęta, które zauważyłam na działce, nie miały zapewnionych podstawowych warunków. Na działce nie ma budy czy kurnika. Gęsi siedziały na śniegu i lodzie. Psy, których było kilka, próbowały schować się pod zadaszeniem z rupieci tam składowanych. Przy mrozie jaki był - minus dwadzieścia stopni - te zwierzęta były pozostawione bez dostępu do wody i jedzenia. Miski miały oblodzone i zasypane śniegiem - dodała.

Wywieźli psy, gęsi, króliki

Aby potwierdzić te informacje, na miejscu był reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk. - Teren jest ogrodzony, znajduje się bardzo blisko torów. Widać prowizoryczne zabudowania z rur, desek, palet. Panuje tam duży bałagan, całość wygląda jak składowisko śmieci - przyznał.

Jak ustaliliśmy, na działce przy Odrowąża interweniowali w ciągu ostatnich dwóch miesięcy policjanci i strażnicy miejscy z ekopatrolu.

- Dwukrotnie podejmowali działania dotyczące zwierząt przebywających na terenie przy ulicy Odrowąża 1. Interwencje te były jednak prowadzone przez policję, która zwróciła się do straży miejskiej o wsparcie w zakresie transportu zwierząt - przekazał nam starszy inspektor Jerzy Jabraszko z referatu prasowego straży miejskiej.

Jak dodał, pierwsza interwencja została przeprowadzona 10 stycznia, kiedy policjanci poprosili strażników o pomoc w przewozie trzech psów do schroniska.

- Z kolei 11 stycznia straż miejska udzieliła wsparcia przy przewozie pięciu gęsi oraz dwóch królików, które zostały przetransportowane do odpowiednich placówek - powiedział Jabraszko.

Innych zgłoszeń dotyczących zwierząt nie było.

Prokuratura umorzyła sprawę

Sprawa otarła się także o prokuraturę, która jednak szybko umorzyła postępowanie.

"Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ w Warszawie (…) prowadziła postępowanie w sprawie znęcania się nad psami, królikami i gęsiami przy ulicy Odrowąża 1 na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych 'Żerań' (działka znajduje się obok wspomnianych Ogródków Działkowych - red.) poprzez pozostawienie bez dostępu do wody, pozostawienie na zewnątrz przy ujemnej temperaturze" - poinformował nas prokurator Remigiusz Krynke z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, dodając, że chodzi o czyn z artykułu 35 ustęp 1a ustawy o ochronie zwierząt.

Sprawę umożono z powodu "braku znamion czynu zabronionego".

Zwierzęta, które pierwotnie trafiły do Schroniska Na Paluchu, zostały zwrócone właścicielowi. Wyjątkiem była jedna suczka, która z powodu podejrzenia ciąży - za zgodą właściciela, pozostała w placówce.

Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl

Urząd dzielnicy: nie wykazano nieprawidłowości

O obecność zwierząt na działce obok torów kolejowych i warunki, w jakich tam przebywają, zapytaliśmy Urząd Dzielnicy Targówek. Lokalne władze, choć potwierdziły nam podejmowane z ich strony interwencje na tym terenie - kategorycznie zaprzeczyły, aby zwierzęta miały być zaniedbywane.

- Urząd dzielnicy otrzymał zgłoszenie dotyczące zaniedbań wobec zwierząt przetrzymywanych we wskazanej lokalizacji. Zgłoszenie otrzymały służby, policja oraz straż miejska. Zwierzęta zostały przekazane do Schroniska Na Paluchu - przyznała Paulina Borzecka, rzeczniczka prasowa dzielnicy.

Jak słyszymy, dzielnica przeprowadziła na miejscu kontrolę z udziałem ekopatrolu straży miejskiej i policji. Ta nie wykazała jednak uchybień. Uzyskano także opinię o stanie zwierząt.

- Badania trzech psów nie wykazały nieprawidłowości, dwa zwrócono właścicielowi, jeden pozostał w schronisku. Podczas kontroli na posesji stwierdzono trzy psy i pięć gęsi oraz odpowiednie schronienia dla zwierząt. Nie stwierdzono naruszeń przepisów o ochronie zwierząt. Właściciel został pouczony o obowiązku szczepień przeciwko wściekliźnie i zaplanowano kontrolę sprawdzającą - wyjaśniła Borzecka.

I zapewniła, że urząd dzielnicy pozostaje w tej sprawie w kontakcie z inspekcją weterynaryjną. - W celu sprawdzenia wykonanych szczepień oraz warunków bytowania psów zaplanowano kontrolę sprawdzającą - dodała.

Dziki lokator na gruntach kolejarzy

Właściciel zwierząt nie uniknie jednak problemów. Zgłoszenie dotyczące domniemanej krzywdy psów, królików i gęsi przy Odrowąża 1 ujawniło, że mężczyzna zajął ten teren... bezprawnie. - Działka ta nie jest częścią Rodzinnych Ogrodów Działkowych "Żerań". Osoba przetrzymująca zwierzęta przebywa na tym terenie bez tytułu prawnego - wskazała rzeczniczka urzędu, dodając, że teren ten stanowi własność Skarbu Państwa i należy do PKP S.A.

Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Zwierzęta na zajmowanej bezumownie działce na Targówku
Źródło zdjęcia: Mateusz Mżyk, tvnwarszawa.pl

- Biorąc pod uwagę, że właściciel zwierząt rozpoczął użytkowanie tego terenu bez wiedzy i zgody PKP S.A., nie ma zawartej ze spółką żadnej umowy najmu czy dzierżawy, został on poinformowany, że w przypadku niezastosowania się do polecenia opuszczenia nieruchomości, PKP S.A. obciąży go za bezumowne korzystanie z nieruchomości oraz skieruje sprawę na drogę sądową w celu przeprowadzenia eksmisji - poinformował Michał Stilger, rzecznik PKP S.A.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Autorka/Autor: Alicja Glinianowicz
Czytaj także: