Na początku wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska przekonywała, że choć dziś w Warszawie odbędzie konwencja SLD, to "tu na sali, gdzie odbywa się konferencja PO są najbardziej kompetentni i najbardziej merytoryczni ludzie lewicy".
Na konferencji pojawili się m.in. eurodeputowany Dariusz Rosati (startuje z list PO), były eurodeputowany z ramienia Socjaldemokracji Polskiej Józef Pionior oraz poseł SLD Witold Gintowt-Dziewałtowski. Wszyscy oni poparły Platformę przed wyborami parlamentarnymi.
"W SLD manipulacje i gry"
Arłukowicz (niegdyś w klubie SLD, teraz w rządzie Tuska, startuje z listy PO w Szczecinie) - prezentując polityków lewicy, którzy poparli PO - dowodził, że są to ludzie o "ogromniej wrażliwości społecznej, wrażliwości lewicowej", którzy "postanowili realizować swoje kompetencje na wielkim pokładzie Platformy Obywatelskiej".
Dziś zwracam się do wszystkich ludzi lewicy w Polsce: dość gry i manipulacji, czas na rozwiązywanie problemów ludzi. My jesteśmy do tego przygotowani i chcemy to robić z Platformą Obywatelską Bartosz Arłukowicz
- Stoją przed państwem ludzie, którzy politykę traktują w sposób poważny i odpowiedzialny, którzy rozumieją społeczne wyzwania państwa. Stajemy dzisiaj w jednym szeregu z Platformą Obywatelską, dlatego, że chcemy uprawiać politykę w sposób odpowiedzialny, chcemy rozmawiać o ważnych problemach społecznych państwa i chcemy te problemy rozwiązywać. Mamy odwagę podejmować trudne tematy. Chcemy działać z ludźmi, którzy wiedzą, jak naprawiać państwo i wiedzą, jak budować państwo dużej wrażliwości społecznej - powiedział Arłukowicz, podkreślając w imieniu zebranych na konferencji PO, że wszyscy chcą debatować.
Tyle, że jak zasugerował, może nie być z kim.
- Stawiamy pytanie w dniu konferencji programowej SLD, czy taka poważna debata może się odbywać, czy nie jest tak, że w SLD poważna debata została zdewastowana przez politykę personalnych manipulacji i gier - pytał Arłukowicz.
Dodał, że trudno mówić o wrażliwości lewicowej SLD skoro ugrupowanie "opuszczają" środowiska lewicowe, i samorządowcy o poglądach lewicowych, a z list Sojuszu nie stratują ludzie utożsamiani z lewicą.
- Dlatego dziś zwracam się do wszystkich ludzi lewicy w Polsce: dość gry i manipulacji, czas na rozwiązywanie problemów ludzi. My jesteśmy do tego przygotowani i chcemy to robić z Platformą Obywatelską - oświadczył Arłukowicz. I dodał: - Jesteśmy tu po to, aby stać się gwarancją społecznej twarzy PO.
Postawi się do "dyspozycji kolegów"
Poseł Gintowt-Dziewałtowski tłumaczy swoją obecność na konferencji PO, Arłukowicz chce z nim startować z list PO
Obecny poseł SLD Witold Gintowt-Dziewałtowski (jest nim od czterech kadencji), tłumacząc swoją obecność na konferencji PO, mówił, że w Sojuszu skończył się popyt na fachowców.
- Jesteśmy tu także dlatego, że nie musimy zmienić swoich poglądów, wprost przeciwnie. Wydaje się, że nasze pomysły na lepszą, sprawiedliwszą Polskę, będzie łatwiej i skuteczniej zrealizować (w PO- red.) - powiedział.
Pytany, czy opuści klub SLD i wstąpi do PO, odpowiedział: - Nie przewiduję samodzielnego występowania z klubu, samodzielnego wstępowania do klubu na najbliższe półtora miesiąca i nie przewiduję wstąpienia do Platformy Obywatelskiej. W najbliższym czasie przynajmniej.
Dodał, że za tydzień, gdy "spotka się z kolegami z SLD, postawi się do ich dyspozycji".
Arłukowicz zapowiedział, że z całą energią i sercem będzie przekonywał premiera, że warto współpracować z posłem Gintowt-Dziewałtowskim. - Bo to kompetencja, odpowiedzialność i samorządowe rozumienie państwa. Będę przekonywał kolegów z PO, że warto być razem - zaznaczył minister. I dodał: - Żebyśmy wspólnie z posłem Gintowt-Dziewałtowskim wystartowali w tych wyborach.
WSZYSTKO O WYBORACH - tvn24.pl/czasdecyzji
Źródło: tvn24.pl