Trwa akcja w kopalni Pniówek. Ciała pięciu górników na powierzchni

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, tvn24.pl
Trwa akcja w kopalni Pniówek. Odnaleziono ciała pięciu górników, trwa wydobywanie zwłok
Trwa akcja w kopalni Pniówek. Odnaleziono ciała pięciu górników, trwa wydobywanie zwłok TVN24
wideo 2/3
Trwa akcja w kopalni Pniówek. Odnaleziono ciała pięciu górnikówTVN24

Ratownicy odnaleźli ciała pięciu z siedmiu górników, który zaginęli po katastrofie w kopalni Pniówek w kwietniu 2022 roku. Transport zwłok na powierzchnię powiódł się - przekazał w wieczornym komunikacie Tomasz Siemieniec, rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia. Akcja jest kontynuowana i próby dotarcia do dwóch pozostałych górników trwają.

"Pięciu górników odnaleziono w chodniku nadścianowym N-12, za wlotem do ściany N-6. Ze względu na trudne warunki prowadzonej akcji transport odnalezionych górników na powierzchnię będzie trwał około doby" - poinformował w poniedziałek rano rzecznik Jastrzębskiej Spółki Węglowej Tomasz Siemieniec.

W wieczornym komunikacie przekazał już jednak, że górników udało się przetransportować na powierzchnię. "Pod ziemią dalej jest prowadzana akcja ratownicza. Po naradzie zespołu poszerzonego o specjalistów w sztabie akcji, kierownik akcji zdecydował, aby kontynuować poszukiwania pozostałych dwóch górników przebywających w ścianie N-6 - penetrując ścianę od strony chodnika nadścianowego N-12. Ratownicy podejmą próbę odgruzowania wlotu ściany. Jeśli po odgruzowaniu fragmentu ściany okaże się, że można bezpiecznie prowadzić akcje ratowniczą, będzie ona kontynuowana.  Do tej pory w akcji wzięły udział 82 zastępy ratownicze" - dodał rzecznik JSW.

Zeszli, aby pomóc poszkodowanym. Wtedy metan wybuchł po raz kolejny

Pracownicy, których ciała odnaleziono, to członkowie zastępu ratowniczego, jaki po pierwszym wybuchu metanu szedł z pomocą poszkodowanym górnikom. Wówczas metan wybuchł po raz kolejny.

Wcześniej w ciągu dnia ratownicy podjęli także próbę wejścia do ściany wydobywczej N-6, gdzie znajduje się pozostałych dwóch zaginionych - kombajnista i górnik ścianowy.

"Niestety okazało się, że warunki w ścianie nie pozwalają na bezpieczne prowadzenie akcji ratowniczej. Po wytransportowaniu odnalezionych górników rejon ściany zostanie ponownie otamowany" - powiedział rzecznik jastrzębskiej spółki w porannym komunikacie w poniedziałek.

Akcja trwa

Zdecydowano, że aby dotrzeć do miejsca, gdzie prawdopodobnie są dwaj zaginieni, wydrążona zostanie dodatkowa przecinka (jedna lub dwie) z pochylni N-9 do ściany N-6. "Drążenie przecinki oraz przygotowanie do kolejnej akcji może potrwać około miesiąca" - oszacował wówczas rzecznik.

We wtorek (12 września) wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej ds. technicznych Edward Paździorko poinformował, że obecnie ratownicy przebierają jeszcze zawalony wlot ściany, tak aby poszerzyć "okno".

- Jeśli po odgruzowaniu wlotu okaże się, że można bezpiecznie prowadzić dalsze poszukiwania, akcja ratownicza będzie kontynuowana - stwierdził.

Od soboty w akcji wzięło udział ponad 90 zastępów ratowniczych, wśród nich zastępy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego (CSRG) w Bytomiu.

Przez kilka miesięcy drążyli chodnik, aby połączyć się z rejonem katastrofy

20 kwietnia zeszłego roku w wyniku serii wybuchów metanu życie w kopalni Pniówek straciło 16 górników i ratowników górniczych, którzy po pierwszym wybuchu ruszyli z pomocą poszkodowanym. Siedmiu z nich pozostało za tamami, które po katastrofie odgrodziły rejon pożaru od pozostałych wyrobisk.

Aby dotrzeć do zaginionych, trzeba było wydrążyć nowy niespełna 350-metrowy chodnik, równoległy do otamowanej ściany wydobywczej. Prace trwały kilka miesięcy. W sobotę ratownicy przebili się w rejon katastrofy i rozpoczęli jego penetrację, odnajdując ciała pięciu z siedmiu górników.

Od sobotniego poranka do poniedziałku w prowadzonej tysiąc metrów pod ziemią akcji w kopalni Pniówek wzięło udział 61 zastępów ratowniczych, w tym 16 zastępów z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

Zanim doszło do ostatecznego połączenia drążonego od kilku miesięcy nowego chodnika z rejonem katastrofy, ratownicy przewietrzali wyrobiska przez specjalnie wywiercone otwory. Po uzyskaniu atmosfery pozwalającej na bezpieczne powadzenie akcji wydrążono ostatnie pięć metrów chodnika, doprowadzając do połączenia obu wyrobisk. Później rozpoczęto penetrację rejonu katastrofy.

Akcja ratownicza była prowadzona w bardzo trudnych warunkach. Aby wejść do wyrobiska, gdzie temperatura sięgała 40 stopni Celsjusza, a wilgotność blisko 100 procent, trzeba było wprowadzić do chodnika tzw. lutniociąg w celu przewietrzenia i wychłodzenia odcinka wyrobiska. Poszukiwania wznowiono po uzyskaniu odpowiednich warunków klimatycznych.

Trwa akcja w kopalni Pniówek. Odnaleziono ciała pięciu górników, trwa wydobywanie zwłok
Trwa akcja w kopalni Pniówek. Odnaleziono ciała pięciu górnikówTVN24

W lutym po raz pierwszy wrócili w rejon katastrofy

Po raz pierwszy od ubiegłorocznej katastrofy ratownicy górniczy wrócili w rejon ściany N-6 w lutym tego roku. Zgodnie z planem akcji zawęzili wówczas otamowany rejon do wyrobisk znajdujących się bliżej ściany N-6 poprzez wybudowanie dwóch lekkich tam izolacyjnych na bazie pian chemicznych. Prace przy zawężeniu otamowanego rejonu ściany N-6 i penetracja odtamowanej pochylni N-6 zakończyły wtedy pierwszy etap akcji poszukiwawczej.

Dalsze prace prowadzone przez ratowników już w ramach profilaktyki polegały na wybudowaniu nowych tam przeciwwybuchowych, udrożnieniu odtamowanych wyrobisk (usunięto m.in. 100-metrowe zalewisko) oraz zdemontowaniu i wydostaniu z chodników starych maszyn, w tym urządzeń odstawy urobku. Później rozpoczęto drążenie nowego chodnika, co trwało do minionej soboty.

Przez blisko 9 miesięcy, kiedy cały szeroki rejon katastrofy był otamowany, trwały działania zmierzające do obniżenia w nim temperatury oraz uzyskania bezpiecznego składu atmosfery. W tym celu wtłaczano tam m.in. azot.

Wznowienie akcji ratowniczej w kopalni PniówekJSW/Dawid Lach

W rejonie katastrofy nie będą już wydobywać węgla

W rejonie katastrofy nie będzie w przyszłości wznowione wydobycie węgla, ściana wydobywcza kończyła już swój bieg. Po zakończeniu akcji ratowniczej i odnalezieniu ciał wszystkich zaginionych rejon ma być natomiast przygotowany na potrzeby wizji lokalnej, którą powinna przeprowadzić tam komisja wyjaśniająca przyczyny i okoliczności katastrofy, powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. Niezależne postępowania prowadzą także Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku oraz prokuratura.

W wybuchu metanu zginęło 16 górników

Do katastrofy w kopalni Pniówek doszło 20 kwietnia 2022 roku w ścianie N-6 około tysiąca metrów pod ziemią. Kwadrans po północy doszło tam do wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się 42 pracowników, 39 osób udało się wycofać. Po trzeciej nad ranem nastąpił drugi wybuch metanu. W zagrożonym rejonie było wówczas siedmiu pracowników, w tym pięcioosobowy zastęp ratowniczy. Dzień później nastąpił kolejny wybuch metanu. Kierownik akcji ratowniczej podjął wówczas decyzję o czasowym wyłączeniu rejonu ściany N-6 przy pomocy tam izolacyjnych. 2 maja akcja została przerwana na wiele miesięcy.

Spośród 10 rannych górników, którzy trafili do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, pięciu było w stanie ciężkim. W kolejnych dniach pięciu hospitalizowanych zmarło. W sumie w wyniku wybuchów metanu życie straciło 16 górników i ratowników górniczych, z których siedmiu formalnie uznano za zaginionych. Rannych zostało 30 pracowników. Po przetransportowaniu na powierzchnię ciał pięciu odnalezionych teraz ratowników pod ziemią pozostaną ciała dwóch zaginionych.

Google Maps

Autorka/Autor:akr, ms//mm, adso

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: JSW/Dawid Lach

Pozostałe wiadomości
Śmierć w leśnej głuszy, bez świadków. Dlaczego przy wycince drzew ginie tak wielu ludzi?

Śmierć w leśnej głuszy, bez świadków. Dlaczego przy wycince drzew ginie tak wielu ludzi?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Radomiu zatrzymali mężczyznę znanego jako "żuromiński duch", który jest podejrzewany o handel fentanylem. Oprócz niego funkcjonariusze ujęli cztery inne osoby i zabezpieczyli fentanyl.

"Duch" z Żuromina zatrzymany. Jest podejrzany o handel fentanylem

"Duch" z Żuromina zatrzymany. Jest podejrzany o handel fentanylem

Źródło:
PAP

Do tragedii doszło dziś rano w Lubieszynie (woj. pomorskie). Nie żyją dwie osoby podróżujące autem, które zjechało na pobocze i dachowało. Jak wynika z oględzin miejsca zdarzenia, kierowca prawdopodobnie uderzył w pień ściętego drzewa. Samochód doszczętnie spłonął. 

Auto doszczętnie spłonęło. W środku ciała dwóch osób

Auto doszczętnie spłonęło. W środku ciała dwóch osób

Źródło:
tvn24.pl

Na ochronę zdrowia może zabraknąć w ciągu trzech lat niemal 160 miliardów złotych - podaje "Rzeczpospolita". Gazeta zastanawia się, czy w związku z tym "wzrosną składki czy podatki".

Rząd ma do załatania potężną lukę. Ma brakować 160 miliardów złotych

Rząd ma do załatania potężną lukę. Ma brakować 160 miliardów złotych

Źródło:
PAP

Policja informuje o kolejnym zatrzymaniu w sprawie nagłośnionej przez znanego influencera. Mający w sieci ponad dwa miliony obserwujących mężczyzna miał być szantażowany. Według ustaleń śledczych zatrzymany 39-latek zmuszał pokrzywdzonego do zapłaty 700 tysięcy złotych pod groźbą rozpowszechnienia zniesławiającego influencera filmu.

Grozili znanemu influencerowi. Kolejny zatrzymany

Grozili znanemu influencerowi. Kolejny zatrzymany

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

Mamy wiedzę, że takie próby Rosjanie podejmowali w ostatnim półroczu - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, odnosząc się do cyberataków na infrastrukturę krytyczną państwa. - Od kilku dni wiemy, że są delegowane specjalnie dwie grupy, które stworzyła rosyjska służba specjalna GRU - przekazał.

Ataki na infrastrukturę krytyczną. Gawkowski o realnych scenariuszach

Ataki na infrastrukturę krytyczną. Gawkowski o realnych scenariuszach

Źródło:
TVN24

- Od razu się zatrzymałem, patrzę na prawą stronę, otworzyłem drzwi i słyszę krzyk i płacz. Były tam dwie dziewczynki, jedna się trzymała za twarz, druga też i trzymała tamtą pod rękę, obie płakały - mówi kierowca autobusu, który jest oskarżony o śmiertelne potrącenie przy szkole 12-letniej Oliwii. Czesław W. nie przyznaje się do winy. Niemal rok po tragedii ruszył jego proces.

"Nie jestem ślepy, wolno jechałem, one się chyba musiały wygłupiać". Oliwia zginęła przed szkołą

"Nie jestem ślepy, wolno jechałem, one się chyba musiały wygłupiać". Oliwia zginęła przed szkołą

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Sąd Apelacyjny w Bukareszcie ma ogłosić we wtorek decyzję w sprawie wznowienia postępowania dotyczącego zbrodni reżimu komunistycznego w "sierocińcu grozy" w Serecie. To jedna z placówek, w których w czasach dyktatora Nicolae Ceausescu masowo umierali małoletni podopieczni.

"Im były mniejsze, tym mniejsze były szanse na przeżycie". Chcą wrócić do sprawy "sierocińców grozy"

"Im były mniejsze, tym mniejsze były szanse na przeżycie". Chcą wrócić do sprawy "sierocińców grozy"

Źródło:
PAP

Strażacy interweniowali na trasie S2, gdzie zapalił się samochód osobowy. - Nikt nie ucierpiał - uspokajają. Zablokowany jest jeden pas jezdni.

Auto doszczętnie spłonęło na moście Południowym

Auto doszczętnie spłonęło na moście Południowym

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na Ziemię wróciła chińska sonda Chang'e-6. Na jej pokładzie znajdowały się próbki skał pochodzące z "ciemnej" strony Księżyca - części naszego naturalnego satelity, która jest niewidoczna dla ziemskich obserwatorów. Po raz pierwszy w historii eksploracji kosmosu udało się zebrać skały z tego miejsca i przetransportować je na Ziemię.

Pierwsze fragmenty "ciemnej" strony Księżyca wylądowały na Ziemi

Pierwsze fragmenty "ciemnej" strony Księżyca wylądowały na Ziemi

Źródło:
Reuters, CNN, tvnmeteo.pl

Po zderzeniu z dwoma samochodami osobowymi w Gliwicach zginął 16-letni pasażer motoroweru. Kierujący jednośladem 49-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Motorower zderzył się z dwoma samochodami. Zginął 16-latek

Motorower zderzył się z dwoma samochodami. Zginął 16-latek

Źródło:
tvn24.pl

Chiny podsycają największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy od czasów II wojny światowej - powiedział rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller podczas poniedziałkowego briefingu prasowego, pytany o wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Pekinie. Z kolei zastępca sekretarza stanu USA Kurt Campbell przekazał, że Chiny zasygnalizowały Amerykanom, iż są zaniepokojone zbliżeniem między Rosją i Koreą Północną.

Departament Stanu USA: Chiny podsycają zagrożenie, przed jakim stoi Europa

Departament Stanu USA: Chiny podsycają zagrożenie, przed jakim stoi Europa

Źródło:
PAP

Założyciel WikiLeaks Julian Assange został zwolniony z brytyjskiego więzienia i opuścił Wielką Brytanię na pokładzie samolotu. Wcześniej właściciel demaskatorskiego portalu zawarł ugodę z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, który go ścigał za ujawnienie setek tysięcy poufnych dokumentów.

Założyciel WikiLeaks Julian Assange zwolniony z brytyjskiego więzienia

Założyciel WikiLeaks Julian Assange zwolniony z brytyjskiego więzienia

Źródło:
PAP

IMGW opublikował prognozę zagrożeń meteorologicznych na kolejne dni. W prawie całym kraju czeka nas powrót upałów - gorąco nie obejmie tylko krańców Polski. Skwarowi towarzyszyć mają także burze.

Upał ma zawitać do wszystkich województw. Prognoza alarmów IMGW

Upał ma zawitać do wszystkich województw. Prognoza alarmów IMGW

Źródło:
IMGW

Viktor Orban spotkał się w Rzymie z Giorgią Meloni. Po rozmowie premier Węgier powiedział, że jego partia Fidesz nie przystąpi do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której jest ugrupowanie szefowej włoskiego rządu, a także Prawo i Sprawiedliwość. Jako powód wskazał przyjęcie do tej grupy antywęgierskiej formacji z Rumunii.

Orban spotkał się z Meloni. Jego Fidesz nie przystąpi do EKR

Orban spotkał się z Meloni. Jego Fidesz nie przystąpi do EKR

Źródło:
PAP

Żeby zaliczać się do klasy średniej najwięcej trzeba zarabiać w Krakowie, Gdańsku i Warszawie. Na drugim biegunie mamy Białystok, Gorzów Wielkopolski i Kielce. Eksperci przestrzegają jednak, że same zarobki to nie wszystko - o tym, kto może zaliczać się do klasy średniej, decydują jeszcze inne czynniki. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Kto może zaliczać się do klasy średniej? Eksperci: zarobki to nie wszystko

Kto może zaliczać się do klasy średniej? Eksperci: zarobki to nie wszystko

Źródło:
TVN24

Powodzie doprowadziły do poważnego uszkodzenia zapory w stanie Minnesota. Jak przekazały lokalne władze, tama Rapidan jest w stanie "nieuchronnej awarii" - chociaż nie doszło jeszcze do jej całkowitego przerwania, wezbrana rzeka przelała się obok niej. Fale zmyły także część infrastruktury przesyłowej.

Tama na skraju pęknięcia. "Stan nieuchronnej awarii"

Tama na skraju pęknięcia. "Stan nieuchronnej awarii"

Źródło:
CNN, Reuters, MPR News

W Chorwacji, w pobliżu miasta Vukovar, odnaleziono kolejny masowy grób z czasów wojny z początku lat 90. towarzyszącej rozpadowi Jugosławii - poinformował w poniedziałek chorwacki minister do spraw weteranów Tomo Medved.

Na wysypisku śmieci odnaleziono masowy grób

Na wysypisku śmieci odnaleziono masowy grób

Źródło:
PAP

853 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. - Otworzymy dla Ukrainy "wyraźną, dobrze oświetloną, krótką i pozbawioną przeszkód" drogę do wstąpienia do NATO - oznajmił wiceszef dyplomacji USA ds. europejskich James O'Brien podczas briefingu w Waszyngtonie zapowiadającego planowany na 11 lipca szczyt Sojuszu. Podkreślił też, że proces zbliżania się Ukrainy do NATO jest "praktycznie nieodwracalny". Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Departament Stanu USA o Ukrainie. Odwołany generał. Co się wydarzyło w Ukrainie

Departament Stanu USA o Ukrainie. Odwołany generał. Co się wydarzyło w Ukrainie

Źródło:
PAP

Przed dekadami Władimir Putin obiecał pokonać islamski ekstremizm. Śmiertelny atak w Dagestanie po raz kolejny udowadnia, że mu się to nie udało - tak ocenia tragiczne zdarzenie w rosyjskiej republice na Kaukazie Północnym portal amerykańskiej telewizji CNN. Autor publikacji opisuje burzliwą historię regionu, w którym odpowiedzią na przemoc terrorystów była równie brutalna przemoc państwa.

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

Źródło:
CNN, Interfax

W poniedziałek rosyjska filia Bank of China ogłosiła wstrzymanie współpracy ze wszystkimi bankami w Rosji, które zostały objęte sankcjami przez Stany Zjednoczone - przekazał rosyjski dziennik "Kommiersant". Jak wskazują eksperci, decyzja zwiększy ryzyko oszustw bankowych oraz ograniczy kontrolę państwa nad sektorem bankowym.

Media: Bank of China wstrzymuje współpracę z rosyjskimi bankami

Media: Bank of China wstrzymuje współpracę z rosyjskimi bankami

Źródło:
PAP

- To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów, mówienie językiem Pekinu. W rezultacie jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent - tak trwającą wizytę polskiego prezydenta w Chinach ocenia ekspertka, dr Alicja Bachulska. Jak stwierdziła w rozmowie z tvn24.pl, retoryka Andrzeja Dudy w trakcie tej podróży "jest całkowicie oderwana od obecnej rzeczywistości na świecie", a "taka wizyta, jak polskiego prezydenta, pomaga głównie Chinom".

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

Źródło:
tvn24.pl

- Nie mam innej opcji, niż zapytać prezydenta o zgodę - powiedział w "Faktach po Faktach" Adam Bodnar, szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny. Mówił o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka. Wskazywał, że powodem, dla którego do tego nie doszło, jest "zabetonowana ustawa o prokuraturze", która wymaga zgody głowy państwa. - Nawet dzisiaj dostałem pismo od prezydenta w tej sprawie - przyznał. Szef MS powiedział, że w liście jest jednak "cała lista pytań".

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

Źródło:
TVN24

Ratownicy ze Świnoujścia zostali zadysponowani do wyjątkowo niepokojącego zdarzenia: z lasu na terenie miasta wybiegł płonący mężczyzna. 28-latek z poważnymi oparzeniami został zabrany do szpitala, okoliczności zdarzenia bada policja.

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Źródło:
iswinoujscie.pl / tvn24.pl

- Dla mnie kara nigdy nie będzie adekwatna, bo nie ma mojego dziecka – mówi matka 33-latka, który ponad cztery lata temu zginął w wypadku na ulicy Sokratesa w Warszawie. Rodzice pana Adama po raz pierwszy zdecydowali się opowiedzieć o tym, co przeżyli. Reportaż "Uwagi!" TVN.

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Kierowcy, który zabił Adama, sąd obniżył wyrok. Rodzice ofiary: prosimy o sprawiedliwość

Źródło:
"Uwaga!" TVN

Tegoroczna pielgrzymka wyznawców islamu do Mekki pochłonęła ponad 1300 ofiar śmiertelnych. Przyczyną tych tragedii były skrajne upały, sięgające nawet około 50 stopni Celsjusza. Córka starszego mężczyzny, który zmarł w namiocie nieopodal Mekki, przyznała jednak, że jego rodzina jest "szczęśliwa, że został pochowany w Mekce". Według islamu śmierć i bycie tam pochowanym jest błogosławieństwem.

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Źródło:
CNN, Reuters

Piotr G., znany polski ksiądz katolicki, który od wielu lat pełni posługę w Wielkiej Brytanii - w przeszłości także jako egzorcysta - został oskarżony o popełnienie 10 przestępstw natury seksualnej wobec nieletnich – przekazała w poniedziałek diecezja katolicka w Portsmouth na południu Anglii.

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Źródło:
PAP

- Ostatnie wyniki wykonania budżetu państwa są bardziej niepokojące, Ministerstwo Finansów przygląda się przede wszystkim wpływom z podatku VAT - przyznał w poniedziałek wiceminister finansów Jurand Drop podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Według ekonomistów poziom dochodów z tytułu podatku od towarów i usług w 2024 roku może być o około 25-30 miliardów złotych niższy, niż przewiduje ustawa budżetowa.

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Policjanci z Pabianic (woj. łódzkie) zatrzymali kobietę, która brutalnie pobiła 33-latkę na przystanku autobusowym. Pokrzywdzona z obrażeniami trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, po wyjściu z placówki o zdarzeniu zawiadomiła policję. Nagranie z ataku opublikowała straż miejska.

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Lotnisko Katowice-Muchowiec zostało zamknięte dla ruchu powietrznego, gdy w miniony weekend odbywała się tam impreza masowa. To uziemiło załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Teraz organizatorzy imprezy tłumaczą, że maszyna poruszała się w sposób niebezpieczny dla zdrowia i życia zgromadzonych osób. Mimo zamknięcia przestrzeni powietrznej pilot uruchomił śmigłowiec i wystartował.

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Źródło:
TVN24

Słupscy policjanci zatrzymali kierowcę samochodu, który 23 czerwca wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z motocyklistą. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że kierowca wjechał na ulicę na czerwonym świetle, a motocyklista poruszał się prawidłowo. Tuż po wypadku kierowca samochodu nagrał film, w którym nawoływał do nienawiści - tym także zajmuje się policja.

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Źródło:
tvn24.pl, KMP Słupsk

W jednym z domów w powiecie sochaczewskim kot wybrał się na niebezpieczny spacer. Przez dach dostał się do kanału wentylacyjnego. Właściciel nie mógł go wydostać. Kiedy strażacy ruszyli z pomocą, zwierzak poszedł na dalsze zwiedzanie.

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Naukowcy odkryli nieznany im dotąd sposób, w jaki bakterie emitują gazy cieplarniane. Niektóre grupy mikroorganizmów, gdy nie mają wystarczającego dostępu do tlenu, potrafią zasilać swój metabolizm za pomocą azotanów. W procesie tym wytwarzane są znaczące ilości gazu o silnym działaniu cieplarnianym. Naukowcy uspokajają, że emisjom tym możemy przeciwdziałać w jeden prosty sposób.

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Odkryto nieznane dotąd źródło emisji gazów cieplarnianych

Źródło:
Caltech

Od kilku dni furorę w sieci robi zwiastun serialu "Pingwin", nakręconego dla platformy Max. Jest to spin-off "Batmana" Matta Reevesa oparty na tytułowej postaci. W głównej roli wystąpi Colin Farrell. Aktor odtwarza swoją rolę z "Batmana" i obiecuje, że będzie jeszcze mroczniej i brutalniej niż w fabule. Serial trafi do sieci we wrześniu.

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Źródło:
"Variety", tvn24.pl

- Zacząłem się bać schodzić po kawę. Unikałem rozmów z ludźmi, bo nie chciałem, żeby to pytanie padło. Uświadomiłem sobie, że muszę powiedzieć na głos, jak jest - mówi Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, ojciec transpłciowej córki. Właśnie ukazała się jego druga książka "Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko". Z Piotrem Jaconiem rozmawia Natalia Szostak.

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Źródło:
tvn24.pl

Najbardziej poszukiwany bułgarski przemytnik narkotyków, Ewelin Banew, ścigany w całej Europie, w poniedziałek rano pojawił się dobrowolnie przed bramą centralnego więzienia w Sofii. "Król kokainy" oddał się w ręce policji i zacząć odsiadywać wyrok. Towarzyszył mu adwokat.

"Król kokainy" dobrowolnie stawił się przed bramą więzienia

"Król kokainy" dobrowolnie stawił się przed bramą więzienia

Źródło:
PAP

Instytuty badawcze Polskiej Akademii Nauk i Łukasiewicza dostaną 50 milionów euro na realizację projektu przyczyniającego się do powstania nowych technologii dla wielu kluczowych branż we współczesnej gospodarce - przekazał wtorkowy "Puls Biznesu".

Milionowe dotacje dla polskich naukowców. Zajmą się półprzewodnikami

Milionowe dotacje dla polskich naukowców. Zajmą się półprzewodnikami

Źródło:
PAP