Śledztwo priorytetowe. Prokuratura weryfikuje wpływy polityczne na sprawę GetBack 

Źródło:
TVN24
Piotr Osiecki: do dziś nie rozumiem tych zarzutów, które mam postawione
Piotr Osiecki: do dziś nie rozumiem tych zarzutów, które mam postawioneTVN24
wideo 2/4
Piotr Osiecki: do dziś nie rozumiem tych zarzutów, które mam postawioneTVN24

To jedno z tych postępowań, które traktujemy priorytetowo - tak rzecznik Prokuratury Krajowej komentuje reportaż "GetBack. Obronić premiera" wyemitowany w "Superwizjerze". Prokuratura zapowiada analizę i weryfikację ewentualnych wpływów politycznych na śledztwo w sprawie upadku GetBack, w którym na szesnaście miesięcy aresztowano znanego przedsiębiorcę tylko za to, że sprzedał jedną ze spółek GetBackowi. 

Reporterzy "Superwizjera" ujawnili w sobotę na antenie TVN24 nieznane kulisy afery GetBack. Na naradzie u premiera Mateusza Morawieckiego miała zapaść decyzja o tym, kogo uznać winnym upadku GetBacku. W efekcie narady Komisja Nadzoru Finansowego odebrała licencję m.in. towarzystwu funduszy inwestycyjnych Altus. Dziennikarze "Superwizjera" ustalili, że dyrektorom w KNF przekazano, że na polecenie ówczesnego premiera należy od razu odebrać licencję na działalność m.in. Altus TFI. KNF skierował też zawiadomienie do prokuratury przeciwko Altusowi i Piotrowi Osieckiemu, które zostało dołączone do toczącego się śledztwa, mającego ujawnić winnych afery GetBack. Jednak postępowanie prokuratorskie odebrano śledczym z doświadczeniem, którzy nie godzili się na naciski. Wtedy, Piotr Osiecki, twórca Altusa, ze świadka w śledztwie w sprawie afery stał się nagle podejrzanym, którego aresztowano, w sumie, na szesnaście miesięcy.

Zarzuty na polityczne zapotrzebowanie to przestępstwo

Emisja reportażu "GetBack. Obronić premiera" wzbudziła silne reakcje. Do sprawy odniósł się w poniedziałek Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej, który stwierdził, że śledztwo jest obecnie analizowane. - Śledztwo dotyczące GetBacku jest objęte nadzorem Prokuratury Krajowej. Kierownictwo departamentu przestępczości gospodarczej, nadzorującego to postępowanie, zmieniło się w zasadzie kilka dni temu. Analiza tego postępowania wymaga czasu, przede wszystkim z uwagi na bardzo obszerny materiał dowodowy. Jest to jednak jedno z tych postępowań, które traktujemy priorytetowo – powiedział rzecznik.

Prokurator zapewnia, że analiza sprawy będzie dokładna. - Będziemy mieć również na uwadze konieczność weryfikacji ewentualnych wpływów politycznych na tok tego postępowania, między innymi w zakresie wskazanym w reportażu "Superwizjera", tj. zarówno co do kierunku postępowania, motywacji za tym stojącej, zmian personalnych w zespole prokuratorskim, jak również co do samej decyzji o stawianiu zarzutów określonym osobom, w tym Piotrowi Osieckiemu – tłumaczy Przemysław Nowak.

- Dodam, że stawianie komukolwiek zarzutów z uwagi na chwilowe "zapotrzebowanie" polityczne jest przestępstwem. Nie wiem, czy tak było w sprawie przeciwko Piotrowi Osieckiemu. Ale w ramach analizy na pewno taką ewentualność także zbadamy – mówi rzecznik Prokuratury Krajowej.

Dlaczego Piotr Osiecki został kozłem ofiarnym?

Zagrożenie dla Morawieckiego

Afera GetBack była bardzo niebezpieczna dla Prawa i Sprawiedliwości i dla nowego wtedy premiera Mateusza Morawieckiego. W 2018 roku Zjednoczona Prawica rządziła od trzech lat. PiS dominował w sondażach i szykował się do kolejnego wyborczego zwycięstwa. 

W pierwszym kwartale 2018 r. życiem publicznym wstrząsnęła gigantyczna afera finansowa. Getback - firma, która zajmowała się ściąganiem długów, wpada w kłopoty. Ponad dziewięć tysięcy osób zostało poszkodowanych. Straty wyniosły ponad dwa miliardy złotych. To było trzy razy więcej niż afera Amber Gold, która okazała się wielkim problemem dla rządów Platformy Obywatelskiej. 

Dla świeżo upieczonego premiera Morawieckiego zagrożeniem stała się publikacja listów i informacji od ówczesnego prezesa upadłego GetBacku. Okazało się bowiem, że nieżyjący już ojciec byłego premiera - Kornel Morawiecki - był zaangażowany w nieudaną próbę pozyskania przez GetBack od państwowych banków i Polskiego Funduszu Rozwoju kilkuset milionów złotych. Prezes GetBacku zeznawał o tym przez trzy dni w prokuraturze, gdy jeszcze był świadkiem. Co bardzo istotne - Kornel Morawiecki, zapytany o to przez dziennikarzy, wszystko potwierdził i opowiedział o tym, że był zaangażowany w pomoc spółce. Prokuratorki prowadzące wtedy śledztwo w sprawie upadku GetBacku chciały przesłuchać ojca i samego premiera.

Naciski i niedoświadczeni prokuratorzy 

Reporterzy "Superwizjera" rozmawiali z sygnalistami z prokuratury, którzy opowiedzieli o naciskach na pierwszym etapie tamtego śledztwa. 

Reporterzy: Kiedy zatem przesłuchano Kornela Morawieckiego i premiera? 

Sygnaliści: Nigdy. Prokuratorki musiały spowiadać się z każdego kroku. Kiedy w zeznaniach pojawił się Morawiecki senior - "góra" szybko wkroczyła do akcji. Bogdan Święczkowski zabronił przesłuchać ojca premiera. Naciskał na szybkie zarzuty dla prezesa GetBacku, które pozwoliłyby na jego areszt. Prokuratorki uważały, że cały zarząd GetBacku powinien dostać zarzuty. Święczkowski upierał się, że zarzut ma dostać prezes Konrad Kąkolewski i to z takiego artykułu, który nie miał odzwierciedlenia w dowodach. Ale według prokuratora krajowego był wystarczający, żeby wystąpić do sądu z wnioskiem o areszt.

Prokuratorka Katarzyna Calów-Jaszewska, która kierowała zespołem śledczym, wraz z pozostałymi prokuratorkami podała się do dymisji. Wtedy do Prokuratury Regionalnej w Warszawie oddelegowano niedoświadczonych prokuratorów, którzy nie znali się na sprawach gospodarczych i nie mieli większego doświadczenia. Wkrótce ogłosili zarzuty prezesowi GetBacku, a sąd na ich wniosek go aresztował.

W ciągu kolejnych tygodni "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że Kornel Morawiecki miał interweniować w sprawie GetBacku. Dwa dni później - jak dowiedzieliśmy się z przecieków mailowych na kanale Poufna Rozmowa - premier Morawiecki wraz z najbliższymi współpracownikami miał zastanawiać się, jak odpowiedzieć na zarzuty, które padają w publikacji. Rozwiązaniem miały być publikacje w rządowych mediach, według których za aferą mieli stać ludzie związani z obozem poprzedniej władzy.

Kąkolewski pisze o PiS  

Zaczęły pojawiać się kolejne publikacje odciągające GetBack od PiS-u. Następnie "Dziennik Gazeta Prawna" opublikował fragment listu Konrada Kąkolewskiego, aresztowanego już prezesa GetBacku. Zaś "Gazeta Wyborcza" ujawniła treść wszystkich listów. 

- Konrad Kąkolewski w tych listach ostrzegał, że upadek GetBacku grozi ogromnym kryzysem, wręcz społecznym, ze względu na wielkie straty, które przyniesie, a jednocześnie przypominał o swoich, jak to nazwał, zasługach dla obozu niepodległościowego, ponieważ GetBack sponsorował wiele wydarzeń organizowanych przez media sprzyjające PiS, łącznie z tym, że sponsorował też nagrody dla Jarosława Kaczyńskiego i dla premiera Morawieckiego - opowiada Wojciech Czuchnowski, dziennikarz "GW".

- Okazało się, że znaczna część takich najgorszych długów to były długi sprzedane GetBackowi przez banki państwowe. To były długi, o których było wiadomo, że są po prostu nie do odzyskania. W rezultacie GetBack rękami swoich klientów zapłacił bankom państwowym, żeby się pozbyły tego ciężaru tych złych długów i żeby mogły sobie po prostu wyczyścić tabelki ze strat, więc to też była niewątpliwie zasługa dla państwa, którym wtedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość - dodaje.

Aferę z upadłością firmy windykacyjnej zaczęto nazywać w mediach "Amber Gold rządów Prawa i Sprawiedliwości". Politycy zaczęli odsuwać od siebie oskarżenia, ale należało podjąć bardziej drastyczne kroki. Znaleźć kozła ofiarnego. 

Narada u premiera 

Reportażystom "Superwizjera" udało się ustalić, że pod koniec lipca 2018 roku - kilka miesięcy po wszczęciu śledztwa i miesiąc po publikacjach "Gazety Wyborczej" - miało dojść do tajnej narady w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

Na naradzie w KPRM miano wytypować podmioty i osobę, która poniesie konsekwencję za sprawę GetBacku i odsunie oskarżenia od premiera. Dziennikarze dotarli do pracownika Komisji Nadzoru Finansowego, który zdecydował się opowiedzieć o tym, co działo się w KNF po naradzie, do której miało dojść w kancelarii premiera.

- Byłem świadkiem rozmowy, w której to jeden z dyrektorów zajmujących się rynkiem kapitałowym relacjonował dyspozycję, którą otrzymał od ówczesnego przewodniczącego Marka Chrzanowskiego. Dyspozycja ta została wydana po spotkaniu w kancelarii premiera. Było to spotkanie bezpośrednio poprzedzające wydanie tego polecenia, a to miało miejsce na przełomie lipca i sierpnia 2018 roku - mówi w reportażu "GetBack. Obronić premiera" informator z KNF.

Urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego mieli dostać polecenie wyeliminowania z rynku firmy Altus TFI. - Potrzeba było ofiar. I Altus był jedną z tych ofiar - ujawnia informator. 

Altus posiadał specjalną licencję KNF, dzięki której działał na rynku. - Komisja Nadzoru Finansowego ma bardzo szerokie kompetencje. Daje licencje, ale może zabrać - tłumaczy w reportażu pracownik KNF. 

- Co oznacza zabranie licencji? 

- Zabranie licencji oznacza śmierć takiego podmiotu na rynku.

"Rząd PiS działa, nie jest tak bezradne jak PO"

Dziennikarze "Superwizjera" dotarli do kolejnego informatora - byłego dyrektora z KNF w 2018 r., który zna szczegóły narady, w której udział miał wziąć także Mateusz Morawiecki. 

- Ówczesny szef KNF Marek Chrzanowski brał udział w naradzie z Mateuszem Morawieckim w sobotę, 21 lipca 2018 roku, w KPRM. Na tym spotkaniu premier miał zażądać od Chrzanowskiego natychmiastowego zabrania licencji prywatnym TFI współpracującym jakkolwiek z GetBackiem, a w szczególności Altusowi - oświadczył drugi informator.

Czytaj również: NIK: ruszyła kontrola w Komisji Nadzoru Finansowego

Reporterzy: Co po tym spotkaniu stało się w KNF?

- Dwa dni później Chrzanowski zwołał naradę, na której były osoby z departamentów: Postępowań, Funduszy Inwestycyjnych, Spółek Publicznych i Prawnego. Chrzanowski był wyraźnie zdenerwowany i zrelacjonował swoje sobotnie spotkanie z premierem Morawieckim. Przekazał, że "nie ma wyjścia i trzeba natychmiast, bez żadnych wcześniejszych kontroli, wszcząć postepowania w kierunku odebrania licencji przeciwko prywatnym towarzystwom funduszy inwestycyjnych". Jak podkreślił, postępowania te muszą zakończyć się zabraniem licencji - odpowiedział były dyrektor z KNF.

Reporterzy: Skąd takie gorączkowe działanie?

- Według Chrzanowskiego premier zażądał, aby niezwłocznie publicznie zostało to ogłoszone, aby pokazać, "że państwo rządów PiS działa, a nie jest bezradne jak przy aferze Amber Gold".

Maciej Duda ("Superwizjer") był gościem rozmowy w TVN24
Maciej Duda ("Superwizjer") był gościem rozmowy w TVN24TVN24

Zaprzeczenie Morawieckiego

Dziennikarze wysłali do byłego premiera pytania o to, czy na naradzie z jego udziałem zdecydowano, by Komisja Nadzoru Finansowego odebrała licencję firmie Altus, której właścicielem był Piotr Osiecki. Zapytaliśmy też, czy Mateusz Morawiecki wpływał na prokuraturę, by ogłosiła zarzuty biznesmenowi. 

Dostaliśmy w odpowiedzi, że premier Mateusz Morawiecki nie wziął udziału w naradzie, na której decydowano o Altus TFI. PiS podkreśliło, że to Komisja Nadzoru Finansowego sama stwierdziła poważne nieprawidłowości w tym towarzystwie funduszy inwestycyjnych i dlatego cofnięto mu licencję. 

Według premiera, decyzję tę potwierdził w 2023 roku sąd administracyjny. Ale pełnomocniczka Altus TFI twierdzi, że to nieprawda. Sąd jeszcze nie rozstrzygnął zasadności decyzji KNF. W odpowiedziach premiera czytamy także, że Mateusz Morawiecki nie wpływał na prokuraturę.

Pod lufami CBA

Altus to towarzystwo funduszy inwestycyjnych, czyli specjalistyczna instytucja finansowa, której głównym zadaniem jest zbieranie pieniędzy od wielu osób i ich inwestowanie na przykład w akcje na giełdzie czy obligacje. Cel jest prosty - zainwestować tak, żeby zarobić. Kim jest Piotr Osiecki, który był jej właścicielem, i dlaczego właśnie na niego miał zapaść wyrok?

Piotr Osiecki bardzo pasował do roli kozła ofiarnego - był biznesmanem i uczniem Leszka Balcerowicza. Znany na rynku finansowym, zarządzał olbrzymimi pieniędzmi, a w dodatku prowadził w przeszłości interesy z GetBackiem. Dwa dni po publikacji przez "Gazetę Wyborczą" listu Konrada Kąkolewskiego do premiera rozwiązano poprzedni zespół prokuratorek. Tego samego dnia Piotr Osiecki przyszedł do warszawskiej Prokuratury Regionalnej, wezwany jako świadek. Był na liście świadków do przesłuchania. Prokuratorki analizowały wszystkie duże transakcje zawarte przez GetBack. Osiecki sprzedał GetBack jedną z firm windykacyjnych z jego funduszu inwestycyjnego za 207 mln zł.

Ale nikt nie chciał go przesłuchać. Pracował już nowy zespół prokuratorów.

 - Przyszedłem na wezwanie pań prokurator z dwoma pudłami dokumentów dotyczących tej transakcji. Dowiedziałem się, że właśnie zmienił się zespół prokuratorów zajmujący się tą sprawą i nie będę przesłuchany tego dnia i nie wiadomo, czy i kiedy będę przesłuchany w ogóle - opowiada w reportażu Osiecki. I dodaje: - Spałem. Nagle usłyszałem walenie do drzwi. Szybko wstałem, zbiegłem na dół, otworzyłem drzwi i zostałem powalony na ziemię. Zobaczyłem agentów CBA z długą bronią wymierzoną we mnie. No i jakby świat się cofnął i i zatrzymał w miejscu. I w prokuraturze usłyszałem zarzut, że wyrządziłem rzekomo GetBack szkodę w wysokości 37 milionów złotych poprzez sprzedaż spółki, że taki zarzut został przygotowany sześć dni przed tym zatrzymaniem, ale prokurator stwierdził chwilę później, że ten zarzut już jest nieaktualny i że stawia mi zarzut, że wyrządziłem GetBack szkodę w kwocie 160 milionów złotych, że to się zmieniło w ciągu tych sześciu dni.

16 miesięcy w areszcie

Piotr Osiecki spędził w areszcie łącznie 16 miesięcy, które były podzielone na trzy okresy trwania tymczasowego aresztowania. Co przeżył w trakcie aresztowania? Czy zarzuty, które mu ogłoszono, w ogóle są zgodne z prawem, i co na to obecnie mówi prokuratura? 

Osiecki i jego obrończyni Katarzyna Szwarc byli gośćmi studia "Superwizjera".

Jak powiedział Piotr Osiecki, "bardzo szczerze, ja do dziś nie rozumiem tych zarzutów, które mam postawione". - One się sprowadzają do tego, że ja, działając w interesie moich funduszy i klientów funduszy, rzekomo sprzedałem jedną ze spółek, która była w aktywach funduszy Altusa, zbyt drogo, gdzie elementarną zasadą ekonomii i działania w biznesie jest to, że sprzedający chce sprzedać jak najlepiej, kupujący chce kupić jak najtaniej - dodał.

- Taka jest filozofia zarządzania aktywami, jeżeli nikt nikogo nie oszukuje, nic nie ukrywa. A ja nigdy nikogo nie oszukałem, nic nie ukryłem. Działałem wyłącznie w interesie moich klientów i funduszy. W najlepiej ich pojętym interesie, tak żeby jak najlepiej wykonywać moją pracę - stwierdził.

O ocenę sytuacji została zapytana także jego obrończyni. - Od strony prawnej te zarzuty nie mają żadnego sensu, dlatego że to, co jest najważniejsze, to Piotr Osiecki właśnie z mocy prawa był zobowiązany do działania w interesie zarządzanych przez siebie funduszy. A nie do działania na rzecz czy w interesie drugiej strony tej transakcji - odpowiedziała.

- Jeśli chodzi o interesy tej drugiej strony, to odpowiedzialny za ich zabezpieczenie był zarząd tamtej spółki. I postawienie tych zarzutów Piotrowi Osieckiemu od strony legalnej nie ma żadnego sensu. Można tak naprawdę, w sensie prawnym, działać na szkodę spółki, którą się nie zarządza. A tak są sformułowane te zarzuty względem Piotra Osieckiego - dodała Katarzyna Szwarc.

Obrończyni Piotra Osieckiego Katarzyna Szwarc: od strony prawnej zarzuty nie mają żadnego sensu
Obrończyni Piotra Osieckiego Katarzyna Szwarc: od strony prawnej zarzuty nie mają żadnego sensu TVN24

Jak stwierdziła, "skutki tego, co spotkało Piotra Osieckiego, do dzisiaj są bardzo daleko idące". - Ja przypomnę, że po pięciu latach od postawienia zarzutów nadal nie ma aktu oskarżenia, a Piotr Osiecki jest wciąż podejrzanym i z tego też wynikają określone rygory nałożone na Piotra Osieckiego - kontynuowała.

Szwarc oceniła, że "w momencie stawiania Piotrowi Osieckiemu zarzutów, tej sprawy nikt nie rozumiał również w prokuraturze". - Myślę, że prokuratorami też było bardzo łatwo manipulować na tamtym etapie, gdzie dzisiaj już to zrozumienie jest dużo większe. Nie ukrywam, że my liczymy na to, że dzisiaj, na bazie tych dokumentów, które są zgromadzone w aktach sprawy, bo tak naprawdę to jest sprawa gospodarcza, tu powinniśmy bazować na dokumentach, na opiniach, a nie na zeznaniach świadków czy wyjaśnieniach - że ten zarzut zostanie umorzony - powiedziała. - Zresztą w dniu wczorajszym złożyliśmy taki wniosek o umorzenie tego zarzutu - dodała.

Piotr Osiecki opowiedział, że "skala dewastacji, zniszczenia mojego życia, życia mojej rodziny, ale również mojej firmy, czy też funduszy i pieniędzy, i majątków moich klientów, których grupa Altusa ma 70 tysięcy, jest ogromna". - Skala zniszczeń, która była po moim zatrzymaniu i po całej ustawce dotyczącej odebrania licencji Altusowi na warszawskiej giełdzie, szła w miliardy złotych. (...) Tamto działanie, no już dzisiaj wiemy, że ono było stricte motywowane politycznie. Natomiast od strony patrzenia na dobro państwa i rynku kapitałowego, było kompletnie bezrozumne - stwierdził.

- W mojej historii najczęściej powtarzane słowo w naszych rozmowach to jest "niewiarygodne". (...) Ja byłem trzykrotnie aresztowany za to samo, absolutnie bezprecedensowa sytuacja, i był czas, kiedy byłem jednocześnie aresztowany i było utrzymywane rekordowe poręczenie majątkowe 108 milionów złotych - kontynuował.

- Pojawił się artykuł napisany przez panią Jagodę Frycz o tym, że ja rzekomo wychodziłem bezprawnie z aresztu i byłem widziany na uczelni Koźmińskiego (Akademia Leona Koźmińskiego - red.). Dzisiaj ta sprawa znalazła epilog. My doprowadziliśmy do tego, że ta dziennikarka została skazana prawomocnie za zniesławienie - dodał.

"Gumką wytarte 2,4 miliarda złotych"

- Po tym artykule wprowadzono specjalne, dziesięciopunktowe obostrzenia dotyczące mnie w areszcie, gdzie byłem gorzej traktowany niż ludzie z gangu mokotowskiego. (...) Takie dziesięciopunktowe obostrzenia: strój, specjalny ubiór, zakaz wychodzenia z celi, pełne monitorowanie, sprawdzanie regularne, przesłuchiwanie współosadzonych, czy ja na pewno jestem tą samą osobą, która była, czy ja nie mam daru bilokacji i czy nie wyszedłem z tego aresztu, bo byłem rzekomo widziany na tej uczelni Koźmińskiego - mówił Osiecki.

Piotr Osiecki: w areszcie byłem traktowany gorzej niż ludzie z gangu mokotowskiego
Piotr Osiecki: w areszcie byłem traktowany gorzej niż ludzie z gangu mokotowskiego TVN24

Jak dodał, "dzisiaj sytuacja (jest) taka, że cały czas obligatariusze GetBacku nie dostali swoich pieniędzy, został przeforsowany bardzo dyskusyjny, kontrowersyjny układ, który jest skrajnie niekorzystny dla tych obligatariuszy". - "Gumką myszką" wytarto 2,4 miliarda złotych zobowiązań w stosunku do tych obligatariuszy, a dzisiaj nadal beneficjentami GetBacku, tego w restrukturyzacji już, są stricte osoby fizyczne, które doprowadziły do takiej kompletnie chorej sytuacji. Także nie osiągnięto żadnych celów od strony zabezpieczenia interesu obligatariuszy, a nawet oni dzisiaj są po prostu cały czas poszkodowani - powiedział.

Katarzyna Szwarc dodała, że "to wszystko tak naprawdę działo się w tle historii Piotra Osieckiego, która miała na celu przykrycie tego, kto jest prawdziwym beneficjentem afery GetBack". - Tak naprawdę, do dnia dzisiejszego ci beneficjenci afery GetBack nie są w żaden sposób przez organy państwa dotknięci, wręcz przeciwnie. Zostały ujawnione nagrania pana prezesa (Orlenu Daniela - red.) Obajtka, w których wprost się mówi o ustawce pomiędzy KNF-em a Abris (głównym akcjonariuszem GetBacku - red.) - dodała.

Katarzyna Szwarc: celem było przykrycie tego, kto jest prawdziwym beneficjentem afery GetBack
Katarzyna Szwarc: celem było przykrycie tego, kto jest prawdziwym beneficjentem afery GetBackTVN24

Autorka/Autor:Maciej Duda, Łukasz Ruciński 

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: "Superwizjer" TVN

Pozostałe wiadomości

Kogo Prawo i Sprawiedliwość wystawi w wyborach prezydenckich? Lista ponoć jest gotowa. Może na niej zabraknąć Mateusza Morawieckiego i nie będzie też żadnej kobiety, bo jak wyjaśnia prezes partii Jarosław Kaczyński, "na czas wojny, to nie jest dobry wybór". Materiał magazynu "Polska i Świat".

Porządki w PiS i oczekiwanie na ogłoszenie kandydata na prezydenta

Porządki w PiS i oczekiwanie na ogłoszenie kandydata na prezydenta

Źródło:
TVN24

Trwają prace nad przyśpieszeniem orzekania rozwodu w Polsce. Ministerstwo Sprawiedliwości ma na stole dwie propozycje. Rozwód u notariusza albo w Urzędzie Stanu Cywilnego - informuje "Rzeczpospolita". Eksperci są przychylni temu rozwiązaniu, ale obawiają się szybkich rozwodów na przykład po kłótni małżeńskiej.

Rozwód w błyskawicznym tempie. Nowy plan Ministerstwa Sprawiedliwości

Rozwód w błyskawicznym tempie. Nowy plan Ministerstwa Sprawiedliwości

Źródło:
"Rzeczpospolita"

IMGW ostrzega przed upałem. W części kraju przez najbliższe dni będą obowiązywać ostrzeżenia drugiego stopnia przed upałem, a temperatura wzrośnie powyżej 30 stopni Celsjusza. Miejscami dzień zapowiada się również burzowo.

IMGW ostrzega. Nadchodzi skwar, a z nim burze

IMGW ostrzega. Nadchodzi skwar, a z nim burze

Źródło:
IMGW

Przewodniczący Rady Europejskiej ogłosił, że przywódcom Unii Europejskiej nie udało się w poniedziałek porozumieć ws. obsady czterech najwyższych stanowisk w Unii. Charles Michel podkreślił jednak, że negocjacje zmierzają w dobrym kierunku. Szefowie państw i rządów powrócą na oficjalny szczyt w przyszłym tygodniu.

Bez porozumienia w sprawie obsady najwyższych unijnych stanowisk

Bez porozumienia w sprawie obsady najwyższych unijnych stanowisk

Źródło:
PAP

Wystawiona w Zachęcie pracownia polsko-białoruskiej artystki Jany Shostak została zniszczona dzień po otwarciu. Premier Donald Tusk zapowiedział, że będzie rozmawiał z niemieckim kanclerzem "o niedopuszczalnym incydencie". Z kolei sejmik województwa małopolskiego, w którym większość ma PiS, próbował - już po raz drugi - wybrać marszałka. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć we wtorek 18 czerwca.

Pięć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Pięć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Źródło:
PAP, TVN24, Eurosport

Import awokado z Meksyku do Stanów Zjednoczonych został wstrzymany - donosi meksykański dziennik "El Universal". Powodem ma być incydent dotyczący bezpieczeństwa. Dwaj amerykańscy inspektorzy mieli być przetrzymywani i pobici - przekazała gazeta.

USA bez meksykańskich awokado. To odpowiedź na niebezpieczny incydent

USA bez meksykańskich awokado. To odpowiedź na niebezpieczny incydent

Źródło:
PAP

15-letni chłopak na quadzie wjechał w zamkniętą bramę wjazdową do przedszkola. W stanie ciężkim trafił do szpitala.

"15-latek jechał quadem bez kasku. Uderzył w zamkniętą bramę przedszkola"

"15-latek jechał quadem bez kasku. Uderzył w zamkniętą bramę przedszkola"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Stołeczni wodociągowcy wspólnie ze służbami biorą udział w ćwiczeniach Sokrates-24, które potrwają do wtorku. Ich celem jest sprawdzenie skuteczności działań spółki w razie zagrożeń.

"Całe Filtry obstawione wojskiem uzbrojonym po zęby i policją"

"Całe Filtry obstawione wojskiem uzbrojonym po zęby i policją"

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

Nie żyje belgijska sopranistka Jodie Devos. Zmarła w wieku 35 lat, zmagała się z nowotworem piersi. Wykonywała między innymi dzieła Mozarta, Rossiniego czy Verdiego w największych europejskich operach. Sopranistka i dyrygentka Barbara Hannigan napisała: "Była piękną artystką pełną życia". Ostatni raz wystąpiła w kwietniu.

Nie żyje 35-letnia sopranistka Jodie Devos

Nie żyje 35-letnia sopranistka Jodie Devos

Źródło:
classicfm.com

Siedem osób zginęło, a kilkanaście innych zostało rannych, gdy autobus wiozący pielgrzymów zapalił się w drodze z corocznego festiwalu - podała w poniedziałek policja w Zimbabwe.

Siedmiu pielgrzymów zginęło w płonącym autobusie, 14 rannych

Siedmiu pielgrzymów zginęło w płonącym autobusie, 14 rannych

Źródło:
PAP

Ponad 20 członków NATO osiągnie w tym roku cel Sojuszu, jakim jest przeznaczenie co najmniej 2 procent PKB na obronność – powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, podkreślając, w jaki sposób sojusznicy zwiększyli wydatki wojskowe od czasu, gdy Rosja odebrała Krym Ukrainie w 2014 roku.

Stoltenberg: wzrost wydatków na obronę w NATO największy od dziesięcioleci

Stoltenberg: wzrost wydatków na obronę w NATO największy od dziesięcioleci

Źródło:
PAP, Reuters

846 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Gubernator rosyjskiego obwodu rostowskiego poinformował o ukraińskim ataku dronów na składy ropy naftowej znajdujące się w mieście Azow. Wcześniej, według mediów, doszło także do ataku na jeden z największych zakładów metalurgicznych w Rosji. Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Źródło:
PAP, Reuters

- To rasizm w czystej postaci. To jest również (...) naruszenie dóbr osobistych. Mam nadzieję, że te osoby, które są ofiarami takich działań politycznych, będą miały swoich pełnomocników, którzy zajmą się tą sprawą - mówiła dr Hanna Machińska, była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, o zdjęciach przedstawiających czarnoskóre osoby opublikowanych przez polityków Suwerennej Polski i PiS w sieci. Krytykują przy tym politykę migracyjną rządu.

Wrzucają zdjęcia osób o innym kolorze skóry i krytykują rząd. "To jest rasizm w czystej postaci"

Wrzucają zdjęcia osób o innym kolorze skóry i krytykują rząd. "To jest rasizm w czystej postaci"

Źródło:
TVN24

Mieszkańcy jednego z bloków komunalnych w Piasecznie dostali astronomiczne rachunki za ogrzewanie. Jedna z mieszkanek za 13-metrowe mieszkanie musi zapłacić ponad 20 tysięcy złotych. - Jesteśmy załamani - mówi Barbara Kosmala. Problemy pojawiły się, gdy wzrosły ceny gazu. Gmina zapewnia, że rozpatrzy indywidualne wnioski mieszkańców i wypracuje formułę ulg.

Za ogrzewanie 13-metrowego mieszkania komunalnego musi zapłacić ponad 20 tysięcy złotych. Sąsiedzi podobnie

Za ogrzewanie 13-metrowego mieszkania komunalnego musi zapłacić ponad 20 tysięcy złotych. Sąsiedzi podobnie

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24, TVN24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że będzie rozmawiał z niemieckim kanclerzem "o niedopuszczalnym incydencie z udziałem niemieckiej policji i rodziny migrantów po naszej stronie granicy". Wcześniej rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński powiedział, że po tym, jak niemiecka policja zatrzymała cudzoziemców, przewiozła ich do Polski w okolice Osinowa Dolnego koło Cedyni i tam pozostawiła. Rzecznik niemieckiej policji w komentarzu dla "Faktu" powiedział, że sytuacja "wyglądała nieco inaczej".

Incydent przy polsko-niemieckiej granicy. Tusk: będę rozmawiał z Scholzem, sprawa musi być wyjaśniona

Incydent przy polsko-niemieckiej granicy. Tusk: będę rozmawiał z Scholzem, sprawa musi być wyjaśniona

Źródło:
TVN24, PAP, Fakt.pl

Tak, wspieram Zełenskiego i naród Ukrainy i nadal będę to robić - podkreślił Rod Stewart. Brytyjski piosenkarz odniósł się w ten sposób do gwizdów, które pojawiły się na jego piątkowym koncercie w Niemczech, gdy wyraził poparcie ukraińskiego prezydenta.

Rod Stewart broni swojego wsparcia dla Ukrainy. "Nadal będę to robić"

Rod Stewart broni swojego wsparcia dla Ukrainy. "Nadal będę to robić"

Źródło:
BBC

Nie żyje producent muzyczny Paul Spencer, znany jako Dario G. Miał 53 lata. Informację o jego śmierci potwierdziła rodzina.

Nie żyje producent muzyczny Dario G

Nie żyje producent muzyczny Dario G

Źródło:
tvn24.pl, BBC

Corades yanacocha - tak nazwany został nowy gatunek motyla odkryty m.in. przez polskich naukowców pod Quito, stolicą Ekwadoru. Na ślad nowego owada badacze natknęli się podczas przeglądania zdjęć na portalu internetowym. "Trudno jest zrozumieć, jak przez tak długi czas okazały, jaskrawo ubarwiony gatunek motyla uchował się przed okiem badaczy" - czytamy na stronie Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wpadli na trop nowego gatunku motyla dzięki zdjęciu w internecie

Wpadli na trop nowego gatunku motyla dzięki zdjęciu w internecie

Źródło:
uj.edu.pl

Zaginęła 39-letnia Natalia Panocha-Raczkiewicz z podpoznańskiego Gortatowa. O nagłym zniknięciu kobiety rodzina zaalarmowała policję, która opublikowała komunikat na swojej stronie. Funkcjonariusze proszą o kontakt wszystkie osoby posiadające wiedzę o tym, gdzie przebywa zaginiona.

Kontakt nagle się urwał. Poszukiwania 39-letniej Natalii spod Poznania

Kontakt nagle się urwał. Poszukiwania 39-letniej Natalii spod Poznania

Źródło:
DDTVN, TVN24

Przestępstwem nie będzie naruszenie zasad użycia broni w określonych przypadkach - wynika z projektu ustawy wspierającej działania wojska, policji i SG opublikowanego na stronach rządowych. W projekcie przewidziano także m.in. definicję "operacji wojskowej prowadzonej w czasie pokoju" w kraju.

Projekt ustawy w sprawie użycia broni przez polskie służby. Zawiera cztery typy sytuacji

Projekt ustawy w sprawie użycia broni przez polskie służby. Zawiera cztery typy sytuacji

Źródło:
PAP

Na Pabianickie Centrum Medyczne nałożono karę w wysokości 550 tysięcy złotych w związku z odmową legalnej aborcji - przekazała ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Dodała, że NFZ jest w "końcowej fazie" postępowania kontrolnego także w dwóch innych placówkach. - Obawiam się, że tam też nałożenie kary będzie zasadne - mówiła szefowa resortu.

Na szpital nałożono karę za odmowę aborcji. NFZ przeprowadza kolejne kontrole

Na szpital nałożono karę za odmowę aborcji. NFZ przeprowadza kolejne kontrole

Źródło:
PAP

Z majowego badania wynika, że pozycję lidera najniższych cen utrzymał Auchan. Średni koszt koszyka zakupowego w tej sieci wyniósł 245,40 zł - informuje ASM Sales Force Agency. Jak dodają autorzy najnowszego "Badania i Raportu Koszyk Zakupowy", już tylko w pięciu sieciach tak zwany koszyk zakupowy kosztuje mniej niż 300 złotych.

Oto najtańsze sklepy w Polsce

Oto najtańsze sklepy w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad zmianami w przepisach o ruchu drogowym. Chodzi o dodanie zapisu dotyczącego utraty prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę poza obszarem zabudowanym. Nowe przepisy mają wejść w życie jeszcze w tym roku.

Za to wykroczenie stracisz prawo jazdy. Będą nowe przepisy

Za to wykroczenie stracisz prawo jazdy. Będą nowe przepisy

Źródło:
PAP

W poniedziałek sejmik województwa małopolskiego, w którym większość ma PiS, próbował - już po raz drugi - wybrać marszałka. Po wielokrotnych przerwach sesja ma zostać dokończona dwa dni później. Przez wewnętrzne tarcia w partii rekomendowany przez Jarosława Kaczyńskiego poseł Łukasz Kmita nie uzyskał dotąd poparcia radnych własnego ugrupowania. Nie pomógł apel byłej premier Beaty Szydło ani osobisty nadzór sekretarza generalnego PiS. - Jesteśmy o włos od kompromisu - deklaruje poseł Kmita w rozmowie z tvn24.pl.

Nie pomógł apel byłej premier i osobisty nadzór sekretarza PiS. Radni wciąż nie wybrali marszałka

Nie pomógł apel byłej premier i osobisty nadzór sekretarza PiS. Radni wciąż nie wybrali marszałka

Źródło:
tvn24.pl

Na Babiej Górze odkryto dwa nieznane dotąd naukowcom gatunki jastrzębców, roślin należących do rodziny astrowatych. Zostały uznane za gatunki endemiczne, a więc występujące tylko tam. Łacińskie określenie jednego z nich pochodzi od nazwy Babiogórskiego Parku Narodowego, który w tym roku obchodzi swoje 70-lecie.

Mamy w Polsce dwa nowe gatunki endemiczne

Mamy w Polsce dwa nowe gatunki endemiczne

Źródło:
PAP

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Niebezpieczna bakteria wywołująca paciorkowcowy zespół wstrząsu toksycznego (STSS) rozprzestrzenia się w rekordowym tempie w Japonii. Tylko do czerwca odnotowano więcej przypadków niż w całym poprzednim roku - niemal tysiąc. Eksperci ostrzegają, że obecnie nawet trzy na dziesięć przypadków zakażeń kończy się śmiercią pacjenta.

Rekordowy poziom zakażeń śmiertelnie groźną bakterią. "Większość zgonów następuje w ciągu 48 godzin"

Rekordowy poziom zakażeń śmiertelnie groźną bakterią. "Większość zgonów następuje w ciągu 48 godzin"

Źródło:
CNN, Japan Times

Od przeszło roku w Polsce działa powszechny program bezpłatnych szczepień przeciw HPV dla dziewcząt i chłopców. U kobiet HPV najczęściej przyczynia się do zachorowania na raka szyjki macicy, a u mężczyzn - na raka krtani. Do tej pory pierwszą dawkę szczepionki, która może skutecznie zapobiec wielu nowotworom, przyjęło ponad 180 tysięcy dzieci spośród 900 tysięcy, które do końca roku zyskają taką możliwość.

Od roku można bezpłatnie zaszczepić się przeciwko HPV. Ile dzieci skorzystało z programu?

Od roku można bezpłatnie zaszczepić się przeciwko HPV. Ile dzieci skorzystało z programu?

Źródło:
Ministerstwo Zdrowia, PAP
Jedne spółki przelewają miliony, inne odmawiają. Co dalej z Polską Fundacją Narodową?

Jedne spółki przelewają miliony, inne odmawiają. Co dalej z Polską Fundacją Narodową?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Nie żyje Anders Bodegård, szwedzki slawista i tłumacz, który na język szwedzki przełożył m.in. poezję Wisławy Szymborskiej, Czesława Miłosza i Ewy Lipskiej, a także reportaże Ryszarda Kapuścińskiego. Informację o jego śmierci przekazała Fundacja Wisławy Szymborskiej.

"Szymborska mówiła, że bez niego nie przyznano by jej Nagrody Nobla". Nie żyje Anders Bodegård

"Szymborska mówiła, że bez niego nie przyznano by jej Nagrody Nobla". Nie żyje Anders Bodegård

Źródło:
Wisława Szymborska/Facebook, tvn24.pl

Ulewy nawiedziły Salwador. Intensywne opady utrzymują się od soboty nad całym krajem, powodując podtopienia i śmiertelnie groźne osuwiska. Gwałtowna aura przyczyniła się do śmierci 11 osób, a meteorolodzy ostrzegają, że pogoda może się pogorszyć.

W ulewach zginęło 11 osób. Deszcz ma padać jeszcze mocniej

W ulewach zginęło 11 osób. Deszcz ma padać jeszcze mocniej

Źródło:
PAP, Reuters, Prensa Latina

W poniedziałek wieczorem podczas antyrządowego protestu w Jerozolimie w pobliżu domu premiera Benjamina Netanjahu doszło do starć z policją. W wyniku incydentów zatrzymanych zostało dziewięć osób, a trzy inne zostały ranne. Według mediów jednym z zatrzymanych jest Noam Dan, którego bliski jest przetrzymywany jako zakładnik w Strefie Gazy.

Protestujący przedarli się przez policyjną blokadę blisko rezydencji Netanjahu

Protestujący przedarli się przez policyjną blokadę blisko rezydencji Netanjahu

Źródło:
PAP

Władimir Putin zwolnił czterech wiceministrów obrony i mianował ich następców - podała agencja Reutera. Wśród nowych urzędników resortu obrony znalazła się między innymi krewna Putina, Anna Ciwilewa, która według rosyjskich mediów jest córką jego kuzyna.

Putin przemeblowuje rosyjski resort obrony. Krewnej powierzył urząd wiceministra

Putin przemeblowuje rosyjski resort obrony. Krewnej powierzył urząd wiceministra

Źródło:
Reuters, tvn24.pl

"Ród smoka" powrócił. Wyczekiwany przez fanów pierwszy odcinek drugiego sezonu hitowego serialu ukazał się w HBO i na platformie Max w poniedziałek o trzeciej nad ranem. Są już pierwsze recenzje. Jak "Syna za syna" oceniają krytycy i dziennikarze?  

"Uczta dla oka i ucha". Pierwsze recenzje premierowego odcinka "Rodu smoka"

"Uczta dla oka i ucha". Pierwsze recenzje premierowego odcinka "Rodu smoka"

Źródło:
tvn24.pl