Po zimowym koszmarze, jaki pasażerom zafundowały polskie koleje, w wakacje bałagan miał się wreszcie skończyć. Tyle, że przez te kilka miesięcy zmieniło się niewiele, a powrót z letniego urlopu, podobnie jak z ostatniego sylwestra, jest drogą przez mękę.

Ogłaszając dymisję tylko jednego ministra, premier mówił o "honorowym wyjściu" Bogdana Klicha i "czystej karcie" w tej sprawie Tomasza Arabskiego. I choć każdy dzień po publikacji raportu Jerzego Millera rozszerza listę żądań opozycji: od głowy Radosława Sikorskiego i Tomasza Arabskiego, po pomysł Trybunału Stanu dla ministra obrony, to zdaniem komentatorów głównym wygranym całej sytuacji jest właśnie szef rządu.

We wtorek o godz. 15 prezydent Bronisław Komorowski powoła obecnego wiceszefa MSWiA Tomasza Siemoniaka na stanowisko ministra obrony narodowej. Bogdan Klich opuścił MON po publikacji raportu komisji Jerzego Millera ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej.

W wtorek przed sądem dyscyplinarnym Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku ma się rozpocząć postępowanie przeciwko Marcinowi Dubienieckiemu, mężowi Marty Kaczyńskiej. Sprawa dotyczy niestosownych wypowiedzi adwokata dla mediów. Dubienieckiemu może grozić od upomnienia do usunięcia z zawodu.

Tłumy warszawiaków przybyły w poniedziałek wieczorem na Pl. Piłsudskiego, aby wziąć udział w "Warszawskich Śpiewankach" - piątym już koncercie piosenek powstańczych z udziałem mieszkańców miasta organizowanym w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

We wtorek o godz. 14 czasu polskiego ma rozpocząć się konferencja prasowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Rosjanie mają odnieść się na niej do publikacji polskiego raportu na temat katastrofy smoleńskiej. - Wygląda na to, że komisja MAK potwierdzi raczej swoje dotychczasowe tezy i że będzie bronił swojego stanowiska, jakie zaprezentowała za pierwszym razem - uważa wicemarszałek Sejmu z PO Stefan Niesiołowski.

Izabella Cywińska-Michałowska, reżyser i była minister kultury w rządzie Tadeusza Mazowieckiego zrezygnowała ze startu w wyborach do Senatu - informuje Polskie Radio. Miała reprezentować Platformę Obywatelską,

Mają prywatne, podziemne garaże, ale nie mogą z nich korzystać. Właściciel galerii handlowej zablokował mieszkańcom sąsiadującego bloku wjazd do garaży. Twierdzi bowiem, że droga dojazdowa to jego własność. I choć przez lata mieszkańcy mieli ustanowioną tzw. służebność przejazdu, nagle z dnia na dzień służebność znikła, a w zamian pojawiły się na przejeździe betonowe słupki. Kilkanaście samochodów zostało uwięzionych pod ziemią.

Premier powinien zareagować - nie ma wątpliwości Jarosław Kaczyński, który skomentował twitterowy wpis szefa MSZ, w którym określił on Powstanie Warszawskie jako "narodową katastrofę". Prezes PiS ocenił wpis jako "bardzo niefortunny".

Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski wprowadził w poniedziałek po południu pogotowie przeciwpowodziowe dla powiatów płockiego i sochaczewskiego. Służby podległe wojewodzie uspokajają jednak, że sytuacja nie jest tak poważna, jak w ub. roku, kiedy doszło do powodzi. W ciągu ostatniej dobry strażacy w całej Polsce odebrali setki telefonów związanych z podtopieniami.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce służbowe samochody potraktowali jak taksówki i rozwozili nimi gości po policyjnej imprezie. Wielokrotnie łamali przy tym ograniczenia prędkości. Po tym, jak sprawę nagłośnili reporterzy "Prosto z Polski", policja wszczęła wewnętrzne postępowanie wyjaśniające w sprawie wykorzystywania służbowych samochodów policyjnych do prywatnych celów.

Radosław Sikorski powinien poprawić swoją wiedzę historyczną - uznał PJN i zorganizował w poniedziałek specjalną "lekcję" dla ministra spraw zagranicznych. Wszystko to po twitterowym wpisie Sikorskiego, w którym określił on Powstanie Warszawskie mianem "narodowej katastrofy".

Prokuratura wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie niedzielnego wypadku w Chynowie k. Grójca, w którym zginęło pięć młodych osób. Nadal poszukiwany jest jeden z uczestników wypadku - kierowca lawety na litewskich numerach rejestracyjnych.

Jerzy Miller spotkał się w sobotę w Warszawie z rosyjskim ministrem transportu Igorem Lewitinem. Tematem rozmów był raport polskiej komisji ws. katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 roku. Lewitin poinformował szefa polskiego MSWiA, że MAK analizuje raport.

Inni kierowcy zaalarmowali prowadzącego autobus na trójmiejskiej obwodnicy, że pojazd się dymi. Ten błyskawicznie zareagował - zatrzymał się na poboczu, wszyscy pasażerowie wysiedli. Wezwana straż pożarna opanowała sytuację.

4 promile alkoholu we krwi miała 62-letnia niania, która w Warszawie opiekowała się niespełna dwuletnim chłopcem. Kobieta trafiła do izby wytrzeźwień.

Przyczyną wybuchu w budynku mieszkalnym w podwarszawskim Pruszkowie, w wyniku którego zginęły dwie, osoby był gaz ziemny używany w kuchenkach - ustalili biegli. Śledztwo w tej sprawie ma rozpocząć się jeszcze w poniedziałek.