Ciało 65-letniego mężczyzny znaleźli w zamkniętym domu pracownicy opieki społecznej wraz z policjantami w Poroninie koło Zakopanego. Mężczyzna mieszkał samotnie. Towarzyszyły mu tylko psy, których miał ok. 20.

Przeciwko "ciężkiemu losowi listonosza" postanowił zbuntować się jeden z pracowników firmy oferującej usługi pocztowe. Zawartość torby z przesyłkami tak mu ciążyła, że zamiast roznosić listy porzucił je pod krzakiem w lesie w miejscowości Równia. Jak twierdził, miał za dużo przesyłek do doręczenia. Ponad 500 kopert znalazł jeden z mieszkańców powiatu bieszczadzkiego i natychmiast zgłosił to na policję. Leniwemu pracownikowi grozi teraz do 5 lat więzienia.

Serial pod tytułem "bezdomny Widzew szuka stadionu" nie skończył się happy endem. Klub od miesięcy szukał miejsca do rozgrywania spotkań, bo buduje sobie nowy obiekt. Widzewiacy próbowali rozpocząć ligę w Byczynie (50 km od Łodzi), ale zamiast meczu będzie walkower, bo nie udało się dopełnić wszystkich formalności.

Potrafią odtworzyć odciski palców tam, gdzie nikt by się nie spodziewał. Dzięki ekspertom z laboratorium kryminalistycznego udało się wyjaśnić niezliczoną ilość przestępstw. Teraz policyjni eksperci dostają nową broń – nowoczesną pracownię daktyloskopijną. Dzięki niej będzie można w mgnieniu oka porównać odciski znalezione na miejscu zbrodni z międzynarodową bazą danych. Nowy sprzęt pozwoli też lepiej, szybciej i skuteczniej identyfikować tożsamość zmarłych, których tożsamość pozostaje nieznana. Łódzcy policjanci chwalą się, że dysponują najnowocześniejszym sprzętem w Polsce.

- Nasze bazy i nasze miejsca do szkoleń są lepiej przygotowane, dlatego (ukraińscy podoficerowie - red.) będą szkoleni w Polsce - powiedziała rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska. Potwierdziła tym samym słowa szefa MON Tomasza Siemoniaka. Minister w "Jeden na jeden" na antenie TVN24 zaznaczył, że chociaż dojdzie do szkoleń to celem Polski "nie jest to, żeby nasi żołnierze się znaleźli na Ukrainie".

Matka i córka z Bytomia wpadły w długi przez wypadek, chorobę i śmierć ojca. Przez kilka lat nie płaciły czynszu. Ich dług wobec spółdzielni mieszkaniowej wynosił wtedy czternaście tysięcy złotych, razem z odsetkami spłaciły już ponad 60 tys. złotych. Ale administrator osiedla zażądał od nich kolejnych pieniędzy. Dopiero po interwencji reporterki „Blisko ludzi” TTV egzekucję zawieszono i rozpoczęto rozmowy z kobietami.

Policjanci z Ostródy zatrzymali czterech mężczyzn podejrzewanych o posiadanie i handel narkotykami. Zabezpieczono kilkanaście kilogramów narkotyków, broń, amunicję i pieniądze. Czarnorynkowa wartość narkotyków to około 800 tysięcy złotych. W mieszkaniach sprawców funkcjonariusze zabezpieczyli w sumie kilkanaście kg marihuany, amfetaminy, haszyszu, tabletki ekstazy i na potencję, broń palną, ostrą amunicję i kilkadziesiąt tysięcy złotych w gotówce. Zatrzymanym grozi nawet do 12 lat więzienia.

U Krzysztofa, syna Barbary Jackiewicz, lekarze stwierdzili zanik mózgu. 46-letni Krzysztof cierpi na SSPE - podostre stwardniające zapalenie mózgu. To najpoważniejsze, zazwyczaj śmiertelne powikłanie po odrze.

Szpital pozywa do sądu matkę, która w grudniu straciła swoje dziecko. Kobieta o swojej tragedii opowiedziała lokalnej gazecie, mówiąc, że według niej placówka popełniła liczne błędy i mogła przyczynić sie do śmierci jej dziecka. Lekarze poczuli sie urażeni i zniesławieni, a sprawa trafiła do sądu.

- Jeżeli ktoś wystąpił z Twojego Ruchu, to był to Janusz Palikot - stwierdził w "Faktach po Faktach" Andrzej Rozenek, który wraz z trzema innymi posłami Twojego Ruchu rozstaje się z dotychczasowym liderem. - Żałuję, że Palikot nie odważył się na to, by uczynić nasze finanse transparentnymi. Bylibyśmy nadal razem i być może dałoby się to jakoś scalić - dodał Rozenek.