Trump zwiększył cła na Chiny. Dziś wynoszą one już 145 procent. Zawiesił natomiast podwyższone cła na 90 dni dla innych krajów. Prof. Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego uważa, że Chiny sobie poradzą, bo uzależnienie gospodarki od Ameryki całkowicie się zmieniło. - Kilkanaście lat temu 15 procent chińskiego PKB stanowił eksport do Ameryki, dzisiaj to jest raptem 3 procent, dlatego Chińczycy tak mocno odpowiadają na trumpowski szantaż cłami, bo wiedzą, że mogą sobie poradzić - mówi gość drugiej części "Tak jest". Jego zdaniem nie ma znaczenia wysokość ceł, ponieważ żaden eksport chiński bezpośrednio do USA nie będzie docierał. Dr Wojciech Paczos z Cardiff University i PAN jest dużo mniej optymistyczny. Jego zdaniem na wojnie handlowej stracą obywatele USA, Chin i Europy. - To gra o sumie ujemnej - dodaje. Uważa, że "cło jest bardzo głupim podatkiem".