Zarejestrowane w zeszłym tygodniu Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego stało się kolejnym punktem spornym wewnątrz PiS. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział, że na listach PiS "nie będzie miejsc" dla osób angażujących się w nowy projekt byłego premiera. Morawiecki przekonuje, że jego stowarzyszenie jest zgodne ze statutem partii, ale innego zdania jest chociażby rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Morawiecki "musiał coś zrobić"
Ruch byłego premiera i wynikające z niego napięcia w PiS komentowali w "Kropce nad i" w TVN24 dr Kinga Wojtas, politolożka z Katedry Instytucji i Zachowań Politycznych UKSW, oraz prof. Andrzej Rychard, socjolog z Polskiej Akademii Nauk i Fundacji Batorego.
- Morawiecki musiał coś zrobić. Jakby nie zrobił, tobyśmy uznali, że się schował i nie podjął rękawicy, więc wymyślił odpowiedź, która według niego miała się mieścić w konstrukcji PiS-u. Stowarzyszenie, czyli coś nieformalnego (…), chociaż jakbyśmy to politologicznie rozpisali na kawałeczki, to już jest protopartia - oceniła dr Wojtas.
- Mam wrażenie, że także kondycja związana z wiekiem prezesa sprawiła, że myszy zaczęły harcować i każda mysz, która marzy o tym gabinecie przy Nowogrodzkiej, zaczęła redefiniować swoje interesy - dodała.
Według prof. Rycharda Morawiecki "pokazuje nową twarz". - Myśmy do tej pory go nie znali z takich gwałtownych, silnych, dosyć odważnych jednak akcji - podkreślił.
"Kaczyński powinien wykorzystać okazję"
Eksperci analizowali też przyczyny, dla których Morawiecki zdecydował się na otwarcie stowarzyszenia. Socjolog wskazał, że spotkał się do tej pory z dwiema teoriami na ten temat. - Jedna mówi tak: "to wymyślił wszystko prezes". To są ci, którzy wierzą we wszechmoc prezesa - opisywał profesor. - I druga, kompletnie przeciwstawna: "to jest akcja Tuska z Morawieckim po to, żeby się zbliżyć" (…). To już jest odjazd kompletny - dodał.
Według gościa TVN24 "prawie na pewno nie było tak, że to prezes Kaczyński wymyślił to od początku. Jeżeli to jest inicjatywa własna Morawieckiego, to będzie starał się prezes wyjść z tego z twarzą". W ocenie prof. Rycharda tego konfliktu nie da się zakończyć i podał powód. - Strukturalnie problem (w PiS) istnieje, bo Morawieckiego wytworzył Czarnek - wyjaśnił socjolog.
Decyzją Kaczyńskiego to Przemysław Czarnek został kandydatem partii na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych. Poseł PiS kojarzony jest z frakcją "maślarzy", przeciwstawną wobec środowiska "harcerzy" Morawieckiego.
Według politolożki ruch Morawieckiego może okazać się szansą dla PiS-u. - Jarosław Kaczyński powinien wykorzystać pewną okazję, którą mu daje Mateusz Morawiecki - mówiła, wskazując przy tym, że stowarzyszenie byłego premiera mogłoby stać się "buforem" dla partii Kaczyńskiego do przesunięcia bliżej centrum na polskiej scenie politycznej.
- Jeżeli go (Morawieckiego) dobrze zagospodaruje i schowa na jakiś czas, to przed samymi wyborami może mu przynieść więcej korzyści niż na przykład przesunięcie się w prawą stronę - podsumowała.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Agnieszka Bielecka