Przepisy, które obowiązują od bardzo dawna i dotąd nikt nie miał z nimi problemu, stały się dla PiS problemem, kiedy na ich podstawie można by było złamać monopol sędziów wybranych przez PiS w Trybunale Konstytucyjnym - mówił prof. Marcin Matczak w programie "#BezKitu". Gość Radomira Wita wyraził ubolewanie, że Karol Nawrocki wykorzystał pasywną rolę, przyznaną mu w ustawie o sędziach TK, do podważania ich wyboru. - To jest tak, jakby proboszcz chciał zablokować papieża - powiedział prof. Matczak. Podkreślił przy tym, że "jeżeli sędziowie dostają swoje kompetencje na poziomie konstytucji, to nikt nie może z poziomu ustawy powiedzieć: ja, interpretując jedno słowo, zablokuję pełnienie waszej funkcji". Wskazał też, że "mamy prawdopodobnie jedynego prezesa sądu konstytucyjnego w Europie, jeżeli nie na świecie, który ma bardzo poważne zarzuty karne i to z wielu źródeł". - I Bogdan Święczkowski, i prezydent Nawrocki próbują zablokować konstytucyjnych sędziów ustawą. To jest niemożliwe - podkreślił. Prof. Matczak zwrócił też uwagę, że "liczba spraw w Trybunale Konstytucyjnym po przejęciu go przez PiS spadła o 80-90 procent i właściwie jedynym podmiotem, który chodzi do Trybunału, jest PiS, traktując go jako ciało, które podbija wszystko pieczątką". Następnie w programie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka Rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy, odpowiadała na pytania, na jakim etapie są prace nad wdrożeniem programu SAFE i jaką rolę w zawetowaniu ustawy o przystąpieniu do niego mógł mieć były już szef BBN Sławomir Cenckiewicz.