Reprezentacja była w potężnym dołku, ale zachowała szanse na mundial. Janowi Urbanowi udało się wywalczyć udział w barażach, ale też uporządkować panujący w niej bałagan i nadać jej jakiś styl. Jak tego dokonał? - Najnormalniej w świecie pozwolił, by głównymi aktorami byli piłkarze, a nie on – uważa w rozmowie z TVN24+ były reprezentant Marek Koźmiński, który wspomina też o największym wyzwaniu dla selekcjonera przed marcowymi barażami.Artykuł dostępny w subskrypcji
Kadra zaczynała eliminacje z Michałem Probierzem na ławce. Ten miał w bagażu nieudane Euro 2024 oraz spadek z najwyższej dywizji Ligi Narodów, ale też niesłabnące poparcie prezesa PZPN. Mówił o podążaniu drużyny w dobrym kierunku i jej budowie. Koniec końców wyszło na to, że pod jego wodzą była ona zagubiona i dochodziło do jej rozkładu.