Informacje i nagranie otrzymaliśmy na Kontakt24.
Pani Anna, autorka filmu wyjaśniła, że do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 15 na rondzie po zjeździe z trasy S16. - Jechaliśmy trasą ekspresową z Olsztyna do Ełku, kiedy zobaczyłam, że na rondzie, obok samochodu biegnie koń - wyjaśniła. - Widzieliśmy go dosłownie przez moment, może 10 sekund zanim zaczęłam nagrywać. Później koń pobiegł za autem w kierunku zjazdu na Mrągowo. My pojechaliśmy w swoją stronę, więc nie wiem nawet, jak długo biegł. To, co widziałam na pewno, to, że przez okno od strony pasażera, ktoś trzymał linkę prowadzącą tego konia - relacjonowała.
Czytaj też: Skandaliczne sceny na targach koni. Znęcał się nad zwierzętami, koń nie wytrzymał i kopnął
Dodała, że nigdy wcześniej nie widziała niczego podobnego. - Byłam w szoku, po chwili przyszła kolejna myśl, że było to po prostu skrajnie niebezpieczne. Oboje z mężem byliśmy tak zdziwieni, że w tamtej chwili nawet nie pomyśleliśmy, aby zadzwonić po policję - powiedziała.
Ciągnął konia na lince, został zatrzymany
Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komendą Powiatową Policji w Mrągowie. Aspirant Rafał Syczew potwierdził, że doszło do takiego zdarzenia.
- Zgłoszenie wpłynęło w niedzielę po godzinie 15. Dotyczyło tego, że na drodze krajowej numer 59, po wyjeździe z Mrągowa, mężczyzna, który siedział jako pasażer w pojeździe, trzymał na lince uwiązanego konia przemieszczającego się obok pojazdu - poinformował policjant.
Mężczyzna został zatrzymany. Był pijany.
- Policjanci czekają aż wytrzeźwieje, wówczas będą z nim przeprowadzone czynności. Dalsze decyzje w sprawie zostaną podjęte po konsultacji lekarza weterynarii i ocenie stanu zdrowia konia - dodał aspirant Rafał Syczew.
Kierowca był trzeźwy. Policjanci nie wyciągnęli wobec niego żadnych konsekwencji.