Ania Zeyne w piątek przekazała w rozmowie z "The Hollywood Reporter", że jej mąż zmarł niespodziewanie dwa dni wcześniej. Gdy Russell stracił przytomność wezwała pogotowie, jego życia nie udało się jednak uratować. - Był wspaniałym człowiekiem, znaczył dla mnie wszystko - powiedziała Zeyne.
Russell debiutował jako reżyser na planie filmu "Koszmar z ulicy Wiązów III: Wojownicy snów" w 1987 roku. Trzecia część serii o Freddym Kruegerze zarobiła w kinach blisko 45 milionów dolarów - tyle samo, co dwa pierwsze filmy razem wzięte. Jeszcze większym sukcesem kasowym okazała się "Maska" (1994). Komedia z Jimem Carreyem w roli głównej zarobiła ponad 350 milionów dolarów i zdobyła nominację do Oscara za najlepsze efekty specjalne.
Russell wyreżyserował również takie produkcje jak "Egzekutor" z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli śledczego Johna Krugera (1996) czy "Próba sił" (2000). W ostatnich latach stanął za kamerą na planie takich filmów jak "Jestem zemstą" z Johnem Travoltą w roli głównej (2016), "Paradise city" z Travoltą i Brucem Willisem (2022) oraz "Witchboard" (2024) - remake'u horroru "Diabelska plansza" z 1986 roku. Pracował także jako scenarzysta i producent.
Jim Carrey wspomina reżysera
Russell "pomógł zapoczątkować kariery wielu znanych twórców" - zwrócił uwagę branżowy portal Variety. Do tego grona można zaliczyć Cameron Diaz, która debiutowała na planie wspomnianej już "Maski". W jednym z wywiadów Russell wyznał, że stoczył "prawdziwą walkę ze studiem", by Diaz wcieliła się w jedną z głównych ról.
Rola w "Masce" uczyniła także gwiazdą Jima Carreya. "Możliwość współpracy z Chuckiem Russellem uważam za zaszczyt" - przekazał aktor w oświadczeniu, które cytuje Variety. "Cała obsada i ekipa były poruszone jego figlarnością i inspirowała się nią. Każdy z nas przez lata czerpał radość z tych pogodnych i ponadczasowych chwil. Uważam 'Maskę' za jedną z pereł mojego twórczego życia. Dziękuję, Chuck" - dodał Carrey.
Redagował AM