W piątek Mateusz Morawiecki wraz z grupą posłanek należących do stowarzyszenia Rozwój Plus wziął udział w spotkaniu związanej z Prawem i Sprawiedliwością organizacji "Kobiety wspierają kobiety". Były premier zamieścił zdjęcie w koszulce z napisem "wspieramy kobiety", jaką miał otrzymać od członkiń tej grupy.
Gawkowski: to, co robi Morawiecki, to hipokryzja
Sprawę komentował we wtorkowym wydaniu programu "Jeden na jeden" w TVN24 wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. - O Morawieckim w sprawie kobiet mam jak najbardziej złe zdanie, bo nigdy kobietom jego rząd nie pomagał. Co więcej, kobiety rząd PiS-u i Morawieckiego na ulicę wyprowadzał - mówił polityk.
- Ręka w rękę Morawiecki z Kaczyńskim razem z Trybunałem Konstytucyjnym [wyrok TK skutkujący prawie całkowitym zakazem aborcji zapadł w 2020 roku - red.] doprowadzili do tego, że prawa kobiet w Polsce zostały uszczuplone - kontynuował. Dodał, że Morawiecki i Kaczyński nie tylko wykorzystywali służby, w tym policję, do osłabienia protestów kobiet w 2020 roku, ale także doprowadzili do tego, że na polecenie polityków funkcjonariusze "psikali kobietom gazem w twarz".
- Dlatego uważam, że to, co robi dzisiaj Morawiecki, to jest hipokryzja. On walczy o swoją przyszłość, ale nie oznacza to, że on walczy o przyszłość Polski. Jego poglądy nie ewoluowały w tym kierunku - ocenił wicepremier.
- Nie słyszałem dzisiaj Morawieckiego mówiącego "nasze rządy w sprawie tego, co się działo przy kobietach, się pomyliły" - dodał.
Burza o koszulkę Morawieckiego z napisem "wspieramy kobiety"
Koszulka Mateusza Morawieckiego wywołała poruszenie wśród polityków. We wpisach przewijał się głównie wątek tłumienia kobiecych protestów.
"Typie! Ty wspierasz kobiety?" - zareagowała na wspomniany wpis Mateusza Morawieckiego ministra edukacji Barbara Nowacka. Dodała, że to właśnie za rządów Prawa i Sprawiedliwości i - jak podkreśliła - na "polecenie" Morawieckiego "policja tłumiła protesty w obronie praw kobiet pałkami i gazem".
Z kolei wiceszef MON Cezary Tomczyk skwitował: "Morawiecki wspiera kobiety - gazem i pałką".
Aleksandra Leo, posłanka Centrum, pytała Morawieckiego retorycznie: "Naprawdę myślisz, że kobiety mają tak krótką pamięć?". I wymieniła wydarzenia za jego kadencji: "Ten sam Mateusz Morawiecki, za którego rządów odbierano kobietom prawa. Ten sam, który był premierem, gdy policja tłumiła Czarne Protesty pałkami i gazem łzawiącym. Gdy kobiety spotykały się z pogardą, przemocą i represjami. Gdy Izabela z Pszczyny i Dorota z Nowego Targu zapłaciły najwyższą cenę za nieludzkie prawo".