Jechał na sankach za quadem. "Uderzył głową w słup"

Dziewczynka walczy o życie
Do zdarzenia doszło pod Zieloną Górą
Źródło: Google Earth Pro
Tragiczny finał kuligu w Bronowicach (Lubuskie). W wyniku wypadku zginął 49-latek. Sanki, na których jechał mężczyzna, były ciągnięte quadem. Zatrzymano dwóch mężczyzn, obaj byli trzeźwi.

Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb w sobotę (31 stycznia), około godz. 20.30. Doszło do niego na drodze publicznej w Bronowicach, w gminie Trzebiel. To właśnie tam zorganizowano kulig, w którym brał udział 49-latek. Sanki przyczepiono do quada.

- Mężczyzna jadąc na sankach ciągniętych quadem uderzył głową w słup energetyczny. Dokładny przebieg wypadku oraz to, kto kierował quadem jest ustalane - poinformowała Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Wiadomo, że oprócz 49-latka, w zdarzeniu uczestniczyło jeszcze dwóch mężczyzn. - W sprawie zostali zatrzymani dwaj mężczyźni, to 39- i 47-latek. Obaj byli nietrzeźwi - poinformowała mł. asp. Żaneta Kumoś, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Żarach.

Wiadomo, że jeden z mężczyzn został już zwolniony. Śledztwo mające wyjaśnić okoliczności i przyczynę wypadku nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Żarach.

Kulig zgodnie z prawem

Zgodnie z prawem na drogach publicznych obowiązuje zakaz organizacji kuligu za pojazdem mechanicznym. Dozwoloną formą kuligu jest ten organizowany w zaprzęgu ciągniętym przez zwierzęta, np. konie przy zachowaniem wymogów bezpieczeństwa. Jeśli podczas kuligu dojdzie do wypadku, którego skutkiem będzie ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy grozi do ośmiu lat więzienia.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: