Parafianie zbierali na remont organów. Z plebanii skradziono 100 tysięcy złotych

Chcą, aby zabytkowe organy znów mogły grać
Moniatycze. Z plebanii skradziono 100 tys. zł. Pieniądze miały pójść na odnowienie zabytkowych organów
Źródło: Ks. Jan Semeniuk
Wystarczyło 10 minut. Proboszcz parafii w Moniatyczach (Lubelskie) przyszedł z kościoła na plebanię, żeby się przebrać, nie zamknął za sobą drzwi. W tym czasie do budynku prawdopodobnie wszedł złodziej i ukrył się w jednym z pomieszczeń. Gdy ksiądz wyjechał, zniknęło 100 tysięcy złotych, które wierni zebrali na odnowienie zabytkowych organów. Sprawą zajmuje się policja.

- Musiał obserwować mnie od jakiegoś czasu i wiedzieć, gdzie i kiedy wchodzę i wychodzę - mówi nam ks. Jan Semeniuk, proboszcz parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Moniatyczach.

Ksiądz zawsze w pierwszy piątek miesiąca wyjeżdża do chorych z komunią świętą. Tak było też w piątek, 6 marca.

Chcą, aby zabytkowe organy znów mogły grać
Chcą, aby zabytkowe organy znów mogły grać
Źródło: Ks. Jan Semeniuk

Miał ukryć się i poczekać, aż ksiądz odjedzie

- Najpierw byłem w kościele, a potem poszedłem na plebanię, żeby się przebrać. Otworzyłem drzwi wejściowe i nie zamknąłem ich za sobą kluczem. Przebrałem się w 10 minut, zamknąłem drzwi i pojechałem do chorych. Właśnie w ciągu tych 10 minut złodziej musiał wejść do budynku, ukryć się w którymś z pomieszczeń i poczekać aż odjadę. Wtedy miał mnóstwo czasu na zrobienie tego, co zrobił - mówi proboszcz.

Z plebanii skradziono 100 tysięcy złotych, które wierni przez trzy lata zbierali na odnowienie mechanizmu zabytkowych organów.

Kościół wzniesiono w 1870 roku
Kościół wzniesiono w 1870 roku
Źródło: Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Moniatyczach

Ksiądz: wierni bardzo mocno zaangażowali się w zbiórkę

- Obecnie używamy organów elektronicznych. Te zabytkowe pochodzą jeszcze sprzed budowy świątyni, czyli sprzed 1870 roku. Nie są używane od 40 lat. Organmistrz wycenił ich odnowienie na 150 tysięcy złotych, z czego 50 tysięcy złotych już zapłaciłem - wyjaśnia ks. Semeniuk.

Kradzież brakujących 100 tysięcy złotych jest tym bardziej przykra, że - jak mówi ksiądz - wierni bardzo mocno zaangażowali się w zbiórkę.

- Także osoby, które same nie mają za wiele, a postanowiły wspomóc parafię. Każdy chciał usłyszeć dźwięk zabytkowego instrumentu - zaznacza.

Organmistrz zgodził się poczekać na pieniądze

Na samo odnowienie szafy organowej poszło 123 tysięcy złotych, które udało się pozyskać z Polskiego Ładu.

- Miałem właśnie zapłacić 100 tysięcy złotych organmistrzowi. Na szczęście ten zgodził się dokończyć swoją pracę i poczekać aż uzbieramy tę sumę. Organy mają być gotowe za dwa tygodnie - opowiada proboszcz.

Duchowny bardzo żałuje, że nie trzymał pieniędzy na koncie bankowym. - Wierni dodają mi otuchy. Mówią, że na pewno uda się doprowadzić sprawę do końca - zaznacza.

Odnowiono już szafę organową
Odnowiono już szafę organową
Źródło: Ks. Jan Semeniuk

Liczy, że może złodzieja ruszy w święta sumienie i odda pieniądze.

- Jeśli to zrobi, zapewniam, że puszczę go wolno i nie poniesie konsekwencji swojego czynu - mówi ksiądz.  

Policja prowadzi dochodzenie

Sprawą zajmuje się policja.

- Dochodzenie jest w toku - mówi aspirant sztabowy Edyta Krystkowiak z Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: