- Złożona została apelacja. Nie jest jeszcze znany termin rozprawy - mówi tvn24.pl pełnomocnik oskarżycieli adwokat Olgierd Pankiewicz.
Nie chce zdradzać, jakie wątki zostały poruszone w apelacji. Chodzi o głośną sprawę dotyczącą decyzji wojewody Komorskiego z grudnia 2023 roku, który niedługo po objęciu urzędu, polecił zdjęcie krzyża z reprezentacyjnej sali kolumnowej urzędu i wniesienie do niej flag unijnych.
Decyzja była szeroko komentowana m.in. w mediach społecznościowych. Krytykowali ją m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Komorski przeprosił wszystkich, którzy poczuli się nią urażeni.
Podkreślał, że chodziło o neutralność światopoglądową, a w sali kolumnowej spotykają się ludzie różnych wyznań i różnych kultur. Wyjaśniał też, że krzyż nie został zabrany, tylko przeniesiony do innej sali, a on sam jest osobą wierzącą.
Oskarżyli go o obrazę uczuć religijnych
Do Sądu Rejonowego Lublin-Zachód wpłynął prywatny akt oskarżenia przeciwko wojewodzie. Złożyli go radny sejmiku województwa dolnośląskiego z PiS Tytus Czartoryski oraz była dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie Elżbieta Puacz. W akcie oskarżenia była mowa o przekroczeniu przez wojewodą uprawnień oraz obrazie uczuć religijnych. Wcześniej prokuratura dwukrotnie odmówiła wszczęcie śledztwa w tej sprawie.
W listopadzie 2025 roku sąd uniewinnił wojewodę. Sędzia Bernard Domaradzki, uzasadniając wydane orzeczenie, powiedział, że oskarżyciele nie przedstawili argumentów prawnych wskazujących na to, że zachowanie wojewody zawierało znamiona zarzucanych przestępstw. Podkreślił, że nie istnieją żadne przepisy prawa powszechnie obowiązującego, które by regulowały kwestię umieszczania symboli religijnych na ścianach urzędów państwowych w Polsce. Nie ma ich także w regulaminie lubelskiego urzędu wojewódzkiego. Dlatego nie ma podstaw, aby przypisywać wojewodzie przestępstwo przekroczenia uprawnień.
Sąd: obecność lub brak krzyża nie jest poddana regulacji
Sędzia stwierdził też, że krzyż w sali kolumnowej został umieszczony w przeszłości, przez kogoś, kto podjął w tym zakresie decyzję dowolną. Potem były wojewoda lubelski Przemysław Czarnek krzyż ten przeniósł w miejsce bardziej eksponowane w tej samej sali, także "w oparciu o własną, dowolną decyzję, a nie jakiś przepis prawa". - Obecność lub brak krzyża w urzędzie państwowym, a takim jest Lubelski Urząd Wojewódzki, nie jest poddana regulacji. Z tego względu Krzysztof Komorski mógł polecić, aby zdjąć krzyż. Podobnie jak były wojewoda Czarnek mógł podjąć decyzję o przeniesieniu krzyża - powiedział sędzia.
Oskarżycielka Elżbieta Puacz podnosiła jednak, że krzyż jest symbolem chrześcijaństwa, wiary katolickiej, której wyznawcy stanowią większość polskiego społeczeństwa. Jej zdaniem wojewoda jako urzędnik publiczny powinien służyć mieszkańcom, a zdecydował o zdjęciu krzyża w sposób arbitralny, "nie patrząc na wartości, które reprezentują mieszkańcy Lubelszczyzny" i nazwał te działania rutynowymi. W jej odczuciu zrobił to w sposób manifestacyjny, było dla niej "bardzo bolesne".
Autorka/Autor: tm/ tam
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Wojtek Jargiło