W niedzielę nietypowo zimowa aura zawitała na Florydę. Śnieg pojawił się na północnym zachodzie stanu. Najgrubszą pokrywę śnieżną, około 3,3 centymetra, zanotowano w miejscowości Marianna. Ostrzeżenia pogodowe objęły także Półwysep Florydzki, gdzie odczuwalna temperatura nocą mogła spaść do około -2 stopni Celsjusza.
- Kiedy temperatura spada poniżej około 7 stopni, legwany zamieszkujące Florydę mogą "zamarzać". Nie są martwe, tylko chwilowo otępiałe od zimna - przekazali meteorolodzy z Narodowej Służby Pogodowej. - Dobra wiadomość jest taka, że gdy tylko wyjdzie słońce i temperatura się podniesie, wrócą do normalności.
Niedzielne opady śniegu okazały się skąpe w porównaniu z tymi, do których doszło prawie rok temu. W połowie stycznia 2025 r. część stanu Floryda doświadczyła rekordowych opadów śniegu - w Pensacoli dosypało go od 15 do 20 cm.
Odwołane loty w Nowym Jorku
Dalej na północ opady śniegu okazały się znacznie bardziej uciążliwe. W Nowym Jorku prognozowano do 10 cm śniegu w mieście, a w zachodniej części stanu do 30 cm, lokalnie nawet więcej. Gubernator Kathy Hochul ostrzegała, że trudne warunki mogą powodować przerwy w dostawach prądu.
- Najbezpieczniejszym wyborem jest ograniczenie podróży, posiadanie zapasów, sprawdzanie czy pomoc nie jest potrzebna sąsiadom oraz śledzenie zmieniających się warunków pogodowych - podkreśliła.
Według NBC News, w niedzielę w całym kraju odnotowano ponad 4100 opóźnionych i 442 odwołanych lotów, zwłaszcza w rejonie Nowego Jorku, gdzie lotniska JFK, LaGuardia i Newark miały największy udział w zakłóceniach. Ostrzeżenia meteorologiczne wysłano do ponad 55 milionów mieszkańców Stanów Zjednoczonych.
Autorka/Autor: ast
Źródło: PAP, Tallahassee Democrat
Źródło zdjęcia głównego: FDOT District 3/X