Do tego niecodziennego zdarzenia doszło 18 marca na autostradzie A1 na wysokości Łodzi. Nitką drogi w kierunku Gdańska jechał rowerzysta. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - która pokazała filmik z jadącym pasem awaryjnym rowerzystę - o zdarzeniu jako pierwsi poinformowali policjantów i operatora z Centrum Zarządzania Ruchem zaniepokojeni kierowcy.
Zaskakujące tłumaczenie rowerzysty
Na miejsce został wysłany patrol policji z łódzkie drogówki. Funkcjonariusze zauważyli jadącego na rowerze mężczyznę i go zatrzymali. - 55-letni mężczyzna twierdził, że w ogóle nawet nie miał świadomości, że jedzie po autostradzie i w ogóle myślał, że ten pas awaryjny to jest właśnie dla rowerów. Policjanci odprowadzili go do ronda Żołnierzy Wyklętych i już ścieżką rowerową pojechał w dalszą drogę - przekazał młodszy aspirant Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. I dodał: - Za to wykroczenie taryfikator przewiduje mandat w wysokości 250 złotych.
Opracował: Piotr Krysztofiak/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: GDDKiA