OSP Gaszyn od ponad 100 lat działa na rzecz lokalnej społeczności. Dziś w jednostce służy 42 czynnych druhen i druhów, w tym wyszkoleni ratownicy, kierowcy oraz ratownicy kwalifikowanej pierwszej pomocy. Ważną częścią OSP jest także Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, do której należy ponad 40 dzieci i młodych ludzi.
Jednostka chce wymienić jeden ze swoich podstawowych samochodów - 42-letniego Stara, który przez lata był wykorzystywany podczas wyjazdów do pożarów, wypadków i innych zdarzeń.
"Kochamy naszego 'Staruszka', ale czas na zmianę"
- Kochamy naszego "Staruszka", ale przyszedł czas na zmianę. Chcemy kupić nowszy, używany i sprawny samochód ratowniczo-gaśniczy. Taki, przy którym podczas alarmu nasi druhowie będą myśleć o ludziach, do których jadą, a nie o tym, czy 42-letni "Staruszek" po raz kolejny da radę - przekazują strażacy.
Na początku 2026 roku OSP Gaszyn została wskazana przez gminę Wieluń do pozyskania dofinansowania na zakup samochodu. W ramach przygotowanego montażu finansowego jednostka miała otrzymać 180 tys. zł dofinansowania ze środków Skarbu Państwa, dołożyć 20 tys. zł własnych środków, a 250 tys. zł miała przekazać gmina. Łącznie dawało to 450 tys. zł.
Jak informują strażacy, ostatecznie gmina nie podtrzymała jednak wcześniejszej deklaracji dotyczącej 250 tys. zł. OSP została więc z przyznanym dofinansowaniem, ale bez środków niezbędnych do zamknięcia całego finansowania.
Burmistrz wycofał dofinansowanie
Sprawę opisał portal wielun.naszemiasto.pl, relacjonując nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej w Wieluniu. Podczas posiedzenia burmistrz Paweł Okrasa tłumaczył radnym powody wycofania deklarowanego wcześniej wsparcia dla OSP Gaszyn.
W piśmie skierowanym do rady burmistrz argumentował, że po analizie celowości zakupu średniego samochodu pożarniczego dla jednostki zdecydował o rezygnacji z jego finansowania. Jako powody wskazał m.in. niską wyjazdowość OSP Gaszyn oraz ograniczoną dyspozycyjność druhów, która - jak przekonywał - ma wpływać na możliwość udziału jednostki w działaniach ratowniczo-gaśniczych przez całą dobę.
Podczas sesji pojawiły się jednak również zarzuty o polityczne podłoże tej decyzji. Jak relacjonuje portal, dwóch radnych ujawniło podczas posiedzenia informacje dotyczące wcześniejszych "kuluarowych" rozmów na temat dotacji.
- Jest to dzisiaj próba rewanżu na radnym, który nie zagłosował tak, jak powinien w czerwcu tego roku na sesji absolutoryjnej. Dla mnie to jest prawie że oczywiste - mówił radny Zbigniew Rybczyński.
Chodzi o Marcina Topora, który jest jednocześnie radnym Rady Miejskiej w Wieluniu i prezesem OSP Gaszyn. Według radnych decyzja burmistrza o wycofaniu 250 tys. zł może być politycznym odwetem za to, że Topór podczas czerwcowej sesji absolutoryjnej nie zagłosował zgodnie z oczekiwaniami burmistrza.
Jak relacjonuje portal wielun.naszemiasto.pl, burmistrz odpierał te zarzuty, argumentując, że do siedmiu wyjazdów w roku OSP Gaszyn wystarczy wóz, który mają.
Strażacy uruchomili internetową zbiórkę
Strażacy próbują zebrać pieniądze własnym sumptem. Rozpoczęli internetową zbiórkę w portalu siepomaga.pl. Chcą zebrać brakujące 250 tys. zł. W czwartek na liczniku zbiórki było już 68 tysięcy złotych, do zebrania zostało 198. Czasu jest niewiele. Zbiórka ma zakończyć się 31 sierpnia 2026 roku.
"Strażacy są od szukania rozwiązań, dlatego nie składamy broni!" - podkreślają druhowie.
Jednostka zaznacza, że nie chodzi o zakup fabrycznie nowego pojazdu. OSP chce kupić używany, ale sprawny samochód ratowniczo-gaśniczy. Jeśli nie zbiorą brakującego kwoty, 180 tys. zł rządowego wsparcia przepadnie.
"Z całego serca prosimy Was o mobilizację i solidarność. Wiemy, że ta kwota jest ogromna, ale wierzymy też, że wspólnymi siłami uda nam się ją osiągnąć" - apelują druhowie OSP Gaszyn.