Ciągnęła psa za samochodem. Usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu

Ciągnęła psa za samochodem
Dorota Sumińska: jesteśmy krajem, gdzie za znęcanie się nad zwierzętami dostaje się pieniądze
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja Małopolska
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Do pięciu lat więzienia grozi 50-letniej Grażynie B., która kilkaset metrów ciągnęła za samochodem psa. Kobieta usłyszała zarzut znęcania nad zwierzęciem ze szczególnych okrucieństwem. Trzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie. W chwili zdarzenia była kompletnie pijana, miała prawie trzy promile.

Do szokującego zdarzenia doszło 16 sierpnia w Rogoźniku. Świadkowie zauważyli osobowe audi, do którego haka holowniczego, przy użyciu metalowego łańcucha, przymocowany był pies. Samochód przejechał w ten sposób kilkaset metrów po utwardzonym podłożu, powodując u zwierzęcia poważne obrażenia podbrzusza i łap.

Ciągnęła psa za samochodem
Ciągnęła psa za samochodem
Źródło zdjęcia: Policja Małopolska

Świadkowie natychmiast zareagowali i zatrzymali pojazd. Za kierownicą siedziała 50-letnia kobieta, od której wyczuwalna była woń alkoholu. Na miejsce wezwano służby oraz lekarza weterynarii, który udzielił rannemu zwierzęciu niezbędnej pomocy. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie niemal trzy promile alkoholu.

Usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu

50-latka została zatrzymana. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości.

Jak przekazała Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, kobieta przyznała się jedynie do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Zaprzeczyła natomiast, by przywiązała swojego psa do haka holowniczego samochodu, którym kierowała.

Po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanej prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Nowym Targu wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania. Sąd podzielił argumentację prokuratora i zastosował ten środek na okres trzech miesięcy.

Za zarzucane kobiecie przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: