Do szokującego zdarzenia doszło 16 sierpnia w Rogoźniku. Świadkowie zauważyli osobowe audi, do którego haka holowniczego, przy użyciu metalowego łańcucha, przymocowany był pies. Samochód przejechał w ten sposób kilkaset metrów po utwardzonym podłożu, powodując u zwierzęcia poważne obrażenia podbrzusza i łap.
Świadkowie natychmiast zareagowali i zatrzymali pojazd. Za kierownicą siedziała 50-letnia kobieta, od której wyczuwalna była woń alkoholu. Na miejsce wezwano służby oraz lekarza weterynarii, który udzielił rannemu zwierzęciu niezbędnej pomocy. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała w organizmie niemal trzy promile alkoholu.
Usłyszała zarzuty i trafiła do aresztu
50-latka została zatrzymana. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty znęcania się nad psem ze szczególnym okrucieństwem oraz prowadzenia pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym w stanie nietrzeźwości.
Jak przekazała Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, kobieta przyznała się jedynie do prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Zaprzeczyła natomiast, by przywiązała swojego psa do haka holowniczego samochodu, którym kierowała.
Po wykonaniu czynności z udziałem podejrzanej prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Nowym Targu wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania. Sąd podzielił argumentację prokuratora i zastosował ten środek na okres trzech miesięcy.
Za zarzucane kobiecie przestępstwa grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.