"Kościół ma dwa tysiące lat. Ja jestem reżyserem, zrobiłem jeden film"

Kultura i styl

Wojciech Smarzowski o filmie "Kler"TVN24 | tvn24
wideo 2/42

Jestem już przyzwyczajony, że moje filmy wywołują debatę - przyznał w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Piotrem Jaconiem reżyser Wojciech Smarzowski. Jego najnowszy film "Kler" nazwano kontrowersyjnym, zanim trafił do kin. Obraz, opowiadający o Kościele katolickim w Polsce, miał 18 września premierę na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

- Kościół ma dwa tysiące lat, ja jestem reżyserem, zrobiłem jeden film - powiedział Smarzowski, pytany o to, czy "Kler" miał być ciosem wymierzonym w Kościół,

Dodał przy tym jednak, że "film to jest taka kropla, która drąży skalę".

- Intensywniej zacząłem myśleć o zrobieniu filmu o Kościele, gdy moje dzieci poszły do szkoły. Wtedy zobaczyłem pozycję księdza, ilość lekcji religii - tłumaczył. Jak jednak zastrzegł, powodów powstania "Kleru" było więcej.

- Na początku ten film miał się nazywać "Głęboka taca", bo uwiera mnie to, że finanse Kościoła są nieprzezroczyste, że Kościół jest finansowany przez państwo. Również z moich podatków - tłumaczył. Jak przyznał, sam jest ateistą.

Smarzowski tłumaczył, że wiedzę o Kościele czerpał z filmów oraz książek opowiadających o "grzechach Kościoła". - Jeśli chce się poszukać w internecie, to znajdzie się mnóstwo informacji. Wszystkie postaci oraz zdarzenia są fikcyjne, natomiast budulec jest absolutnie prawdziwy - wyjaśnił. Dodał, że przy pracy nad filmem korzystano także z wiedzy związanych z Kościołem konsultantów.

Reżyser przyznał, że ekipa miała problem ze znalezieniem odpowiednich kościołów w Polsce. Proboszczowie nie chcieli się zgadzać lub nie dostawali zgody lokalnych kurii, aby film kręcono w ich budynkach. Ostatecznie Smarzowski zdecydował się na zdjęcia w Czechach.

"Ten film zrobi dużo dobrego w tym kraju"Kino Świat/TVN24

W gwiazdorskiej obsadzie

W filmie grają m.in.: Janusz Gajos, Arkadiusz Jakubik, Jacek Braciak oraz Joanna Kulig.

- Ja rzadko, kiedy piszę scenariusz, obsadzam w głowie. Tutaj, dopiero gdy powstała historia, postanowiliśmy obsadzać. Najbliżej było mi do Arka Jakubika - tłumaczył Smarzowski. - Jestem takim kierownikiem od pilnowania stanów, w jakich znajdują się aktorzy w danej scenie. Wcześniej umawiamy się na rozmowę na temat motywacji: dlaczego postać robi to, co robi. W przypadku Gajosa czy Braciaka taka rozmowa nie była potrzebna - dodał.

"Uwiera mnie to, że finanse Kościoła są nieprzezroczyste"TVN24 BiStvn24

"Zrobi dużo dobrego w tym kraju"

"Kler" trafi do kin 28 września. Ukazuje historię trzech katolickich księży oraz porusza newralgiczne tematy związane z Kościołem. - Ten film, i mam głębokie przekonanie, że tak się stanie, zrobi dużo dobrego w tym kraju - mówił aktor Arkadiusz Jakubik.

"Kler" nie jest wyłącznie filmem o pedofilii, choć stanowi ona jego najważniejszy wątek. Powraca w retrospekcjach bohaterów, którzy kiedyś sami byli krzywdzeni, a teraz krzywdzą innych. Reżyser pokazuje zamiatanie pod dywan tego problemu przez najwyższych kościelnych hierarchów, zajętych bardziej powiększaniem majątków niż etyką podwładnych.

Autor: ddi,akr//kg / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24