Leo doczołga się po Oscara? Krew, pot i łzy - to działa na Akademię

Zwiastun filmu "Zjawa"
Zwiastun filmu "Zjawa"
Imperial - Cinepix
Leonardo DiCaprio w "Zjawie" zupełnie nie przypomina uwielbianego LeoImperial - Cinepix

To jego piąta aktorska nominacja do Oscara. Nie ma drugiego aktora, któremu w walce o złotą statuetkę kibicowano by równie mocno, jak 41-letniemu Leonardo DiCaprio.

Choć ma na koncie kreacje wybitniejsze niż rola zmaltretowanego, zdradzonego przez przyjaciół trapera w "Zjawie" Inarritu, wszystko wskazuje na to, że właśnie dzięki niej w niedzielę odbierze upragnioną statuetkę. Akademia bowiem, bardziej od wielkiego aktorstwa, ceni sobie stopień poświęcenia dla roli. A pod tym względem oszpecony, czołgający się po lodzie, śpiący wśród martwych zwierząt Leo przebił w tym roku wszystkich.

Środowisko amerykańskich filmowców na łamach "Variety" apelowało niedawno do Akademików: "dajcie Leo tego Oscara", podkreślając, jak wiele wspaniałych ról aktor ma na koncie. Na Facebooku istnieje strona Oscar dla Leo, gdzie jego fani domagają się "sprawiedliwości".

Miał pecha

Trzeba przyznać, że DiCaprio dotąd miał pecha. Nominowany do Oscara w kategorii aktorskiej był czterokrotnie (obecna nominacja jest piątą, raz był nominowany za produkcję), za każdym razem za konkurenta miał odtwórcę tego rodzaju roli, jaki Akademia najbardziej ceni, wymagającej od aktora fizycznego poświęcenia - chorego, kalekiego lub szalonego.

Tak było na przykład przed dwoma laty, gdy brawurowa kreacja Leo (kto wie, czy nie rola życia) w "Wilku z Wall Street" Scorsese nie wystarczyła, by pokonać Matthew McConaugheya - jako chorego na AIDS, wychudzonego do granic możliwości Rona Woodroofa w "Witaj w klubie".

Podobny mechanizm zadziałał, gdy Jamie Foxx - grający niewidomego muzyka Raya Charlesa - odsunął już na starcie na dalszy plan DiCaprio, grającego przemytnika w "Krwawym diamencie".

Gdy zaś Leo dostał swoją pierwszą nominację za rolę upośledzonego nastolatka w "Co gryzie Gilberta Grape'a", był jeszcze zbyt młody, by zasłużyć na hołd ze strony Akademii. 19-latkom starsi państwo Oscarów bowiem nie lubią przyznawać.

Leonardo DiCaprio w "Zjawie" zupełnie nie przypomina uwielbianego LeoImperial-Cinepix

Odrażający, brudny i... wygrany?

"Zjawa" powstała na podstawie powieści Michaela Punkego. Inspirowana jest prawdziwą historią Hugh Glassa, trapera i odkrywcy z XIX wieku, który zostaje poturbowany przez niedźwiedzia, a potem zdradzony i pozostawiony na pewną śmierć przez przyjaciela. Musi zmierzyć się z morderczą zimą w niedostępnym dla człowieka terenie, w spartańskich warunkach. Przechodzi piekło, a potem wyrusza w dalszą drogę, by się zemścić.

Rola Hugh Glassa - mściciela, który brnie przez zlodowaciałą ziemię, torturowany przez dzikie zwierzęta, doświadczany przez wszystkie możliwe nieszczęścia - jest pierwszą w filmografii Leo, w której zamiast błyszczeć, przeraża.

DiCaprio postarzały, krwawiący, oszpecony i charczący, na wpół kaleki z racji odniesionych ran, musiał zrobić wrażenie na spragnionych "męczeństwa" Akademikach. Mówi się nawet, że Alejandro Inarritu nakręcił "Zjawę" właśnie po to, by wielki aktor nareszcie mógł dostać Oscara. A że przy okazji sam ma wielkie szanse na kolejną statuetkę dla najlepszego reżysera, to inna sprawa. I choć film wcale nie zebrał nadzwyczajnych recenzji, to stał się kasowym przebojem. Kosztował 140 mln dolarów (niemal tyle co "Jurrasic Park"), zdobył 12 nominacji do Oscara, i "zaliczył" już trzy Złote Globy w głównych kategoriach, (w tym dla DiCaprio), co, jak wiadomo, dobrze rokuje przed Oscarami. Ponadto w ręce twórców powędrowało pięć nagród BAFTA.

Tak naprawdę Leo nie ma tu wcale okazji, by się popisać - jak było to choćby w "Wilku z Wall Street" - wyrafinowanym aktorstwem. To rola czysto fizyczna. Wygląda przy tym jak własny dziadek po przejściach. Jednak Akademia uwielbia aktorów, latami grających amantów, w takich właśnie kreacjach.

Jeszcze zanim film trafił na ekrany, w sieci pojawiła się informacja, że Leo jest w nim gwałcony przez niedźwiedzia. To zelektryzowało fanów. Studio 20th Century Fox opublikowało oświadczenie, w którym informowało: "Niedźwiedź w naszym filmie jest samicą. Atakuje Glassa, ponieważ czuje, że może on zagrozić jej młodym. Nie ma jednak sceny gwałtu w wykonaniu niedźwiedzia". Trudno nie ulec wrażeniu, że była to zaplanowana część kampanii promocyjnej filmu. Dodajmy, że sam niedźwiedź został wygenerowany komputerowo, tak więc Leo na planie nie groziło żadne niebezpieczeństwo.

Złośliwcy pisali, że DiCaprio czołga się i czołga przez pół filmu, by wreszcie doczołgać się do Oscara. W licznych wywiadach aktor twierdził jednak, że to najtrudniejsza z jego ról.

Prawie jak Da Vinci

Anegdota mówi, iż mama DiCaprio w czasie ciąży odwiedzała muzea z przekonaniem, że kontakt ze sztuką uczyni z dziecka artystę. Podczas jednej z wycieczek poczuła, że synek zaczyna się poruszać. A ponieważ podziwiała wtedy obraz Laonarda da Vinci, postanowiła, że nazwie dziecko imieniem mistrza.

Urodzony w 1974 r. w biednej części Los Angeles, Leo od najmłodszych lat chciał zostać aktorem. Już jako kilkulatek uczęszczał na kursy aktorstwa, występował w reklamach telewizyjnych i operach mydlanych (np. w popularnej "Santa Barbara"). Przełomem w jego karierze był angaż do filmu Roberta De Niro "Chłopięcy świat", w którym sam De Niro grał sadystycznego ojczyma, a 19-letni Leo, pokonawszy 400 kandydatów, wystąpił w roli ofiary jego fizycznej i psychicznej przemocy. Wypadł znakomicie, choć grał 15-latka.

Niemal natychmiast przyszła propozycja roli, za którą DiCaprio miał dostać swoją pierwszą nominację do Oscara - w znakomitej adaptacji powieści Petera Hedgesa "Co gryzie Gilberta Grape'a", dokonanej przez Lasse Hallstroema. 19-latek przyćmił wtedy grającego rolę tytułową Johnny'ego Deppa i za kreację upośledzonego umysłowo nastolatka dostał nominację.

Niemal dekadę później De Niro miał podsunąć Scorsese pomysł obsadzenia 28-letniego wówczas DiCaprio jako Amsterdama w "Gangach Nowego Jorku". Tak zaczęła się współpraca duetu Scorsese - DiCaprio, a Leo zajął w tym układzie miejsce De Niro, który znacznie obniżył loty.

Leonardo DiCaprio w filmie "Co gryzie Gilberta Grape'a"mat.prasowe

W świetnej biografii DiCaprio jej autor Douglas Wight podkreśla, że już jako nastoletni chłopak Leo zdumiewał dojrzałością w kierowaniu własną karierą. Rezygnował z udziału w produkcjach wysokobudżetowych, ale miałkich artystycznie (wyjątek zrobił dla "Titanica", czego do dziś żałuje) na rzecz filmów wartościowych, niosących ważne przesłanie. Kolejne role to nie były przypadki: młody Rimbaud w "Całkowitym zaćmieniu" Agnieszki Holland, "Pokój Marvina" Zaksa, "Romeo i Julia" Luhrmanna, aż po "Titanica". I choć to właśnie ten obraz Camerona, obsypany Oscarami, przyniósł mu światową sławę, DiCaprio mówi, że jedynym pożytkiem z udziału w nim była możliwość współpracy z Kate Winslet, którą uważa za najlepszą aktorkę swojego pokolenia. Po latach spotkali się ponownie w niedocenionej "Drodze do szczęścia" Mendesa. Prywatnie są też bliskimi przyjaciółmi.

Potrafi zrezygnować z wysokiego honorarium, jeśli uzna projekt za ciekawy (tak było m.in. w przypadku obrazu "J. Edgar" Clinta Eastwooda, choć film nie okazał się sukcesem). Podobnie przy "Wilku z Wall Street", gdzie zagrał za małą część swojego zwyczajowego honorarium, wierząc że Scorsese nie może chybić. Efekty tej współpracy znamy wszyscy, zaś udział w zyskach z filmu, który zapewnił mu Scorsese w podziękowaniu za niską gażę, wyniósł go na pierwsze miejsce na liście zarabiających aktorów.

Najsłynniejsza scena z "Titanica"- Kate Winslet i Leonardo DiCaprioImperial - Cinepix

Babcia Indenbirken, ekologia i Oscar

We wspomnianej biografii autor podkreśla, że w życiu Leo najważniejsze są dwie kobiety: pochodząca z niemieckiej prowincji babcia Helene Indenbirken, którą nazywał "barometrem prawdy" i matka Irmelin, z którą jest niezwykle mocno związany. To ją zwykle oglądamy u boku aktora podczas oscarowych gali, mimo że przez życie Leo przewinęło się mnóstwo kobiet, głównie znanych modelek. Nic jednak nie wskazuje na to, by 41-letni gwiazdor myślał o ustatkowaniu się.

Choć pani Indenbirken zmarła w 2008 r., Leo przyznaje, że często przed podjęciem ważnej decyzji zadaje sobie pytanie, co na to powiedziałaby babcia. To m.in. jej mądrości zawdzięczać ma krytyczny stosunek do swoich dokonań. Z kolei ojciec, Włoch z pochodzenia, za najlepsze, co spotkało syna w zawodowej karierze, uważa współpracę z Martinem Scorsese, dla którego Leo zawsze gotów jest porzucić najbardziej intratną propozycję. Począwszy od "Gangów Nowego Jorku", poprzez "Infiltrację", "Aviatora", "Wyspę tajemnic" aż po "Wilka z Wall Street" fenomen duetu Scorsese - DiCaprio polega m.in. na wynoszeniu trudniejszych filmów do poziomu kasowych hitów.

Pięć wspólnie nakręconych produkcji, w których zagrał główne role, uważa za doświadczenia wyjątkowe. To ostatnie - "Wilka z Wall Street" ceni sobie najbardziej. Oburzonych nieprzyznaniem mu złotej statuetki za rolę giełdowego oszusta zapewnia, że rola Jordana Belforta sprawiła mu tak ogromną frajdę, że nie czuje się pokrzywdzony. Jednak oglądając przed dwoma laty oscarową galę, można było dojrzeć na jego twarzy wielkie rozczarowanie. Zdaniem bukmacherów tym razem jest tak mocnym faworytem do Oscara w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy, że musiałby stać się cud, by drugi na liście Fassbender mógł go pokonać.

Leonardo DiCaprio w "Wilku z Wall Street" Scorsesemateriały prasowe

Douglas Wight zapewnia nas jednak w swojej książce, że życie DiCaprio nie kręci się wokół oscarowej obsesji. Pokazuje go za to jako ekomaniaka, członka wielu proekologicznych organizacji, m.in. Światowego Funduszu na Rzecz Przyrody czy Global Green USA. Leo założył też fundację ekologiczną DiCaprio Foundation, której celem jest ochrona ostatnich dzikich miejsc na Ziemi i powstrzymanie efektu cieplarnianego. Jeździ wyłącznie ekosamochodami, ma też w Nowym Jorku ekologiczny apartament, zbudowany z materiałów odnawialnych, a wykorzystywana w nim energia pochodzi głównie z baterii słonecznych. W ubiegłym roku przekazał na rozwój energetyki odnawialnej ponad połowę swoich dochodów.

- Aktorstwo jest łatwe. Tylko utrzymanie się na szczycie to sztuka - mówi pytany o najtrudniejszą rzecz w swoim zawodzie. Wydaje się, że on tę sztukę opanował.

Autor: Justyna Kobus//rzw / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Imperial-Cinepix

Pozostałe wiadomości

Premier Słowacji Robert Fico spotkał się na Kremlu z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem. Lokalne media piszą, że pojechał tam na negocjacje w sprawie dostaw gazu. Ukraina zapowiedziała bowiem, że nie przedłuży wygasającego wraz z końcem roku kontraktu, który zezwala na tranzyt gazu przez jej terytorium.

Premier Słowacji spotkał się z Putinem na Kremlu

Premier Słowacji spotkał się z Putinem na Kremlu

Źródło:
Reuters, PAP

Jedna z pięciu ofiar piątkowego ataku w Magdeburgu to dziewięcioletni Andre. "Niech mój mały miś znowu lata dookoła świata" - napisała w pożegnalnym wpisie w mediach społecznościowych jego matka. Hołd zmarłemu dziewięciolatkowi oddała też lokalna straż pożarna. Chłopiec należał do jej dziecięcego oddziału.

"Był z nami tylko dziewięć lat". Matka żegna syna, który zginął na jarmarku

"Był z nami tylko dziewięć lat". Matka żegna syna, który zginął na jarmarku

Źródło:
BBC, Bild, Sky News

Nie wiem, co ulęgło się w głowie przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, to rzecz niezrozumiała - stwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN24 Wojciech Hermeliński, były przewodniczący PKW. Odniósł się w ten sposób do działań sędziego Sylwestra Marciniaka, który domaga się podjęcia ponownej uchwały w sprawie pieniędzy dla Prawa i Sprawiedliwości.

Wprowadzanie uchwały "drzwiami kuchennymi". Hermeliński: to niedopuszczalne

Wprowadzanie uchwały "drzwiami kuchennymi". Hermeliński: to niedopuszczalne

Źródło:
TVN24

Premier Albanii Edi Rama zapowiedział wprowadzenie blokady na popularną aplikację TikTok - poinformował Reuters. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od stycznia 2025 roku. TikTok domaga się wyjaśnień od albańskich władz.

Zapowiedź zakazu popularnej aplikacji. "Zablokujemy dla wszystkich"

Zapowiedź zakazu popularnej aplikacji. "Zablokujemy dla wszystkich"

Źródło:
Reuters

Pod hasłem "tekstylia" kryje się wiele. Po pierwsze odzież - to oczywiste. Ale także buty, dywany, firany, pościel czy koce. Zużyte i wyrzucane, lądowały do tej pory w pojemnikach na odpady zmieszane. Od nowego roku to się zmieni.

Nowa kategoria śmieci od pierwszego stycznia

Nowa kategoria śmieci od pierwszego stycznia

Źródło:
Fakty TVN

Dzieci czekają na przeszczep serca w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Warszawie. Podłączone do sztucznej komory mogą tylko czekać na organ od zmarłego dawcy - takie serce, które będzie pasowało. Przeszczepów w klinice jest coraz więcej, ale potrzeby są duże.

Trójka dzieci, trzy potrzebne serca. "Chciałbym, żeby w nowy rok weszły już z nowymi sercami"

Trójka dzieci, trzy potrzebne serca. "Chciałbym, żeby w nowy rok weszły już z nowymi sercami"

Źródło:
Fakty TVN

Samolot z dziesięcioma osobami na pokładzie rozbił się i uderzył w sklep w centrum turystycznej miejscowości Gramado na południu Brazylii. Jak podały władze, nikt z pasażerów nie przeżył.

Samolot spadł na sklep

Samolot spadł na sklep

Źródło:
Reuters

Pogoda na Boże Narodzenie. Przed świętami lokalnie dosypie jeszcze trochę śniegu, czy jednak wystarczy go, by utrzymał się do Wigilii? Sprawdź najnowszą aktualizację świątecznej prognozy pogody.

Przed samymi świętami spadnie śnieg. Czy pozostanie z nami na dłużej?

Przed samymi świętami spadnie śnieg. Czy pozostanie z nami na dłużej?

Źródło:
tvnmeteo.pl

Członek Państwowej Komisji Wyborczej Ryszard Kalisz ujawnił w TVN24, że otrzymał e-mail z informacją, że przewodniczący PKW Sylwester Marciniak "zarządził tryb obiegowy podjęcia uchwał", wśród których ma się znajdować uchwała w sprawie sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS. Kalisz zgodził się, że jest to próba podjęcia uchwały "tylnymi drzwiami" przez przewodniczącego PKW. Sprawę komentowali politycy PSL, KO, a także szefowa kancelarii prezydenta.

PKW "najwyraźniej chce dopchnąć kolanem możliwość finansowania Prawa i Sprawiedliwości"

PKW "najwyraźniej chce dopchnąć kolanem możliwość finansowania Prawa i Sprawiedliwości"

Źródło:
TVN24

Amerykańska aktorka Blake Lively oskarżyła Justina Baldoniego, swojego partnera z planu "It Ends with Us" i jednocześnie reżysera tego filmu, o szereg niestosownych zachowań. Aktorka twierdzi również, że mężczyzna, wspólnie ze studiem, które wyprodukowało film, zorganizował przeciwko niej kampanię oszczerstw. Prawnik studia stanowczo temu zaprzeczył, nazywając twierdzenia aktorki "całkowicie fałszywymi i oburzającymi".

Improwizowane pocałunki, "plan odwetu" i kampania oszczerstw. Blake Lively oskarża reżysera

Improwizowane pocałunki, "plan odwetu" i kampania oszczerstw. Blake Lively oskarża reżysera

Źródło:
BBC, New York Times, Variety

Wielu zagranicznych internautów zachwyciła znajdująca się w Polsce świecąca w ciemności ścieżka rowerowa, na której w nocy jakoby widać odwzorowane gwiazdy i gwiazdozbiory. Jak się okazuje, w kraju mamy takiego rodzaju drogę dla rowerów, ale nie wygląda tak spektakularnie.

Świecąca w ciemności ścieżka rowerowa w Polsce? Prawdziwa tak nie wygląda

Świecąca w ciemności ścieżka rowerowa w Polsce? Prawdziwa tak nie wygląda

Źródło:
Konkret24

Zaparkował na torach tramwajowych i - jak ustalili strażnicy miejscy - poszedł prawdopodobnie na pobliski bazar. Tramwaje nie mogły przejechać swoją trasą, co doprowadziło do paraliżu komunikacyjnego. Kiedy po ponad pół godzinie kierowca wrócił do auta, czekały tam już służby. Mężczyzna dostał trzy tysiące złotych mandatu, którego nie przyjął.

Zaparkował na torach tramwajowych. "Doprowadził do paraliżu komunikacyjnego"

Zaparkował na torach tramwajowych. "Doprowadził do paraliżu komunikacyjnego"

Źródło:
TVN24

W poniedziałek oddamy do użytku odcinek drogi ekspresowej S7, dzięki czemu Warszawa i Kraków uzyskają bezpośrednie połączenie - informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Podróż między miastami ma trwać około 2,5 godziny, czyli prawie o połowę krócej niż gdy jeżdżono starą krajową "siódemką" przez Radom i Kielce.

Odejście od XIX-wiecznego traktu. Podróż do stolicy niemal o połowę krótsza

Odejście od XIX-wiecznego traktu. Podróż do stolicy niemal o połowę krótsza

Źródło:
PAP, GDDKiA

IMGW ostrzega przed intensywnymi opadami śniegu i silnym wiatrem. Niebezpieczne warunki panują w południowych regionach Polski. Sprawdź, gdzie zachować szczególną ostrożność.

Miejscami spadnie nawet 20 centymetrów śniegu. IMGW ostrzega

Miejscami spadnie nawet 20 centymetrów śniegu. IMGW ostrzega

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Naukowcy z Katedry Warzywnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu opracowali innowacyjną szklarnię, a w zasadzie cieplarnię bąbelkową, która zapewni wzrost plonu i pomoże zmniejszyć ilość wykorzystanej energii. W hodowli owoców i warzyw pomóc ma piana z mydła.

Owoce i warzywa w... bańkach mydlanych. Innowacyjne rozwiązanie poznańskich naukowców

Owoce i warzywa w... bańkach mydlanych. Innowacyjne rozwiązanie poznańskich naukowców

Źródło:
tvn24.pl

Premier Węgier Viktor Orban nie po raz pierwszy realizuje skrupulatnie politykę Władimira Putina w Unii Europejskiej, ponieważ uderza w fundamenty wspólnoty - ocenił w "Kawie na ławę" w TVN24 europoseł PSL Krzysztof Hetman, komentując kwestię azylu politycznego dla posła PiS Marcina Romanowskiego. Europoseł Konfederacji Stanisław Tyszka mówił, o "zdziecinnieniu polskiej polityki, która sprowadza się do relacji interpersonalnych w tym przypadku między Tuskiem a Orbanem, którzy byli kiedyś kumplami, pokłócili się w tym momencie i robią sobie na złość".

"Romanowski może być kartą przetargową" w negocjacjach Orbana z Komisją Europejską

"Romanowski może być kartą przetargową" w negocjacjach Orbana z Komisją Europejską

Źródło:
TVN24, PAP

Po trzech miesiącach prac konserwacyjnych turyści odwiedzający Rzym znów mogą oglądać słynną fontannę di Trevi w pełnym blasku. Wprowadzono jednak limit osób, które mogą jednocześnie przed nią przebywać. Na razie to eksperyment.

Fontanna di Trevi po nowemu

Fontanna di Trevi po nowemu

Źródło:
PAP

Sprawca piątkowego ataku w Magdeburgu, w wyniku którego zginęło pięć osób, a ponad 200 zostało rannych, został oskarżony o popełnienia morderstwa i usiłowania zabójstwa - poinformowała w niedzielę niemiecka policja. Niemiecki Federalny Urząd do spraw Migracji i Uchodźców przekazał, że otrzymał ostrzeżenie o pochodzącym z Arabii Saudyjskiej mężczyźnie już pod koniec lata 2023 roku za pośrednictwem mediów społecznościowych. W wyniku zamachu zginął 9-letni chłopiec oraz cztery kobiety w wieku od 45 do 75 lat.

Ostrzeżenie otrzymali półtora roku temu. W piątek zabił pięć osób

Ostrzeżenie otrzymali półtora roku temu. W piątek zabił pięć osób

Źródło:
PAP, Reuters

Posłanka Magdalena Filiks z KO napisała, że "w Szczecinie i w Gdańsku i wielu innych miejscach doszło w ostatnich latach do takich sytuacji" jak w piątek w Magdeburgu, gdzie w wyniku zamachu i wjechanie autem w tłum zginęło pięć osób, a rannych zostało ponad 200. Tyle że, wydarzenia w Szczecinie i Gdańsku miały zupełnie inny charakter.

Filiks: wydarzenia w Szczecinie i Gdańsku jak zamach w Magdeburgu. Nie można porównywać

Filiks: wydarzenia w Szczecinie i Gdańsku jak zamach w Magdeburgu. Nie można porównywać

Źródło:
Konkret24

Niezwykle ciepła grudniowa aura właśnie dobiegła końca. Czego możemy się spodziewać w święta Bożego Narodzenia i w sylwestra? Sprawdź długoterminową prognozę temperatury na 16 dni, przygotowaną przez prezentera i synoptyka tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: będzie zimniej niż ostatnio

Pogoda na 16 dni: będzie zimniej niż ostatnio

Źródło:
tvnmeteo.pl

Agencja Reutera opublikowała nagranie, pokazujące moment uderzenia drona w 37-piętrowy wieżowiec w rosyjskim Kazaniu. Wideo pochodzi z portali społecznościowych. Według strony ukraińskiej, bezzałogowiec uderzył w budynek w wyniku działania rosyjskiego systemu walki radioelektronicznej i obrony powietrznej.

Dron uderza w wieżowiec. W Kazaniu "zatrzęsły się żyrandole"

Dron uderza w wieżowiec. W Kazaniu "zatrzęsły się żyrandole"

Źródło:
NV, Tatar-Inform, Kommiersant, tvn24.pl

Przez pół wieku przepisy chroniły wilki na naszym kontynencie, teraz znów będzie można do nich strzelać. Ale póki co - nie w Polsce. Komisja Europejska uchyliła wprawdzie furtkę do polowań na wilki, ale polski rząd deklaruje, że nie zamierza na razie z niej korzystać. Na ten moment więc wilk pozostaje w naszym kraju zwierzęciem pod ścisłą ochroną.

"Kraje zachodnie deklarowały ścisłą ochronę wilków, teraz chcą je zabijać. Nie powinniśmy im tego ułatwiać"

"Kraje zachodnie deklarowały ścisłą ochronę wilków, teraz chcą je zabijać. Nie powinniśmy im tego ułatwiać"

Źródło:
tvn24.pl

Przeniósł nie tylko stolicę z Krakowa do Warszawy, ale też stolicę Puszczy Białowieskiej ze starej do nowej Białowieży. Mowa o królu Zygmuncie III Wazie, który wybudował zapomniany dziś dwór myśliwski, po którym jedyną pamiątką są rosnące w jego miejscu dęby. Archeolodzy odkryli właśnie XVI-, XVII- i XVIII-wieczne cegły, które były częścią fundamentów jednego z budynków wchodzących w skład założenia dworskiego.  

Gomułka bał się, że Sowieci zabiorą ten kawałek Polski. Tajemnica dębów odkryta w Białowieży

Gomułka bał się, że Sowieci zabiorą ten kawałek Polski. Tajemnica dębów odkryta w Białowieży

Źródło:
tvn24.pl
Nie ma demokracji bez czytania. To w języku znajdziemy odtrutkę na populizm

Nie ma demokracji bez czytania. To w języku znajdziemy odtrutkę na populizm

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Właściciel TVN - amerykański koncern Warner Bros. Discovery - rozpoczął proces sprzedaży firmy - podał w piątek Reuters. Do tych informacji odniósł się rzecznik WBD, podkreślając, że dla "Warner Bros. Discovery podczas podejmowania decyzji o sprzedaży, zachowanie niezależności newsów TVN jest priorytetem".

Warner Bros. Discovery rozważa sprzedaż TVN. "Zachowanie niezależności newsów priorytetem"

Warner Bros. Discovery rozważa sprzedaż TVN. "Zachowanie niezależności newsów priorytetem"

Źródło:
Reuters, tvn24.pl
"Archipelag" księdza Michała O. jak willa plus. Tylko 20 razy bardziej

"Archipelag" księdza Michała O. jak willa plus. Tylko 20 razy bardziej

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski dotarł do Ukrainy medycznym kamperem, który będzie działał jak mobilny szpital. Możliwe będzie w nim między innymi przeprowadzanie zabiegów chirurgicznych - poinformował w niedzielę portal Vatican News.

Papież poświęcił, kardynał zawiózł

Papież poświęcił, kardynał zawiózł

Źródło:
PAP

Przed nami czas, kiedy nikt nie powinien być sam i kiedy nikt nie powinien być głodny. Już w weekend rozpoczęły się wigilie dla osób w kryzysie bezdomności, samotnych i ubogich. Od 28 lat miejscem spotkań jest Rynek Główny w Krakowie. To już 28. Wigilia Jana Kościuszki, krakowskiego restauratora. To wydarzenie łączy ludzi o wielkich sercach, by wspólnie pomóc i stworzyć chociaż namiastkę świąt Bożego Narodzenia.

Wielka mobilizacja przed świętami. Akcje dla osób potrzebujących w całej Polsce

Wielka mobilizacja przed świętami. Akcje dla osób potrzebujących w całej Polsce

Źródło:
Fakty po Południu TVN24