Pisarka Olga Tokarczuk została uhonorowana tytułem doktora honoris causa Sorbony. Laureatka Literackiej Nagrody Nobla odebrała go podczas uroczystości na słynnej paryskiej uczelni w towarzystwie siedmiorga innych laureatów z różnych kontynentów.
- Z ogromną radością odbieram ten zaszczytny tytuł (...). Jestem jednak świadoma tego, że staję przed Akademią jako przybyszka z innego świata, z nieznanego miejsca i nieokreślonego czasu, gdzie ani instrumenty naukowe (...), ani indeksy i recenzje nie grają istotnej roli - powiedziała pisarka, odbierając we wtorek wyróżnienie.
Przywołując temat poruszony w jednym z jej esejów (z książki "Czuły narrator") mówiła o sobie, iż "pochodzi z Krainy Metaksy" (od greckiego słowa "pomiędzy") opisywanej przez Platona. Jest to przestrzeń, gdzie "biją źródła mitu, rodzą się opowieści (...)Tu mieszkają postaci z mitów, baśni i ballad. To świat sztuki i literatury" - powiedziała Tokarczuk.
Tokarczuk z tytułem Sorbony
Ostrzegła, iż "znaleźliśmy się w bardzo niepewnym, może nawet niebezpiecznym okresie historii świata. Stary porządek polityczny wydaje się rozsypywać w pył, podczas gdy nowy, powstający na naszych oczach, nabiera niepokojących kształtów". W wojnie o przywództwo nad światem "informacja wykorzystywana jest jako broń, za pomocą której można wprowadzić w błąd, manipulować, oszukać, zwieść, w końcu zabić". Przekonywała, że w tej "rzeczywistości wszechobecnego kłamstwa" trzeba dbać o niezatracanie "rzeczywistych konturów naszego świata", "zwłaszcza w sytuacji, gdy napierają na nas hordy fałszerzy (...), zdolnych uczynić z czarnego białe, i odwrotnie".
Tokarczuk pytała, gdzie jest miejsce fikcji literackiej "w wojnie z fałszem, manipulacją, dezinformacją, mistyfikacją, fake newsami" i o to, "czy mamy jeszcze prawo do fantazji?". Zastanawiała się, czego oczekują czytelnicy, którzy na spotkaniach autorskich pytają ją: "czy wszystko, co pani opisuje, to prawda?". - Co mam im powiedzieć? Że jest to prawda, która nigdy się nie wydarzyła? - dodała. Wyznała, że gdy "wywołuje postaci i historie", zastanawia się sama: "czy ja kłamię?".
- Dlatego tak ważna jest dla mnie dzisiejsza ceremonia. Uhonorowanie mnie zaszczytnym tytułem doktory honoris causa uważam za symboliczne i polityczne uznanie przez Akademię naszej "Krainy Metaksy", z której wszyscy przecież się wzięliśmy i w której spotykamy się, wciąż jak najbardziej realnie, choć bez granic, paszportów i języków - powiedziała Tokarczuk.
Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą. Za niecałą godzinę nasza Fundatorka odbierze doktorat honoris causa Sorbony. Przy...
Posted by Fundacja Olgi Tokarczuk on Tuesday, March 25, 2025
ZOBACZ TEŻ: Gorąca dyskusja o stanie portfeli polskich twórców
Olga Tokarczuk wyróżniona na Sorbonie
Jej wystąpienie poprzedziło uhonorowanie przez władze Sorbony czworga innych osobistości: nigeryjskiej pisarki Chimamandy Ngozi Adichie, szefa Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu Jamesa Fergusona Skea, brytyjskiej neurobiolożki Giovanny Mallucci i kongijskiego mikrobiologa, jednego z odkrywców wirusa Ebola - Jean-Jacquesa Muyembe. Dokonania laureatów prezentowano kolejno w laudacjach. Pojawiali się na scenie w togach i biretach o barwach, które - jak przypomniał rektor Bernard Beignier - zgodnie z tradycją Sorbony przynależą różnym dyscyplinom: złoty - literaturze (stąd żółty kolor togi Olgi Tokarczuk - red.), jasnoczerwony - naukom ścisłym i medycynie. Tytuły doktorów honoris causa otrzymali następnie: filolog i badacz myśli Arystotelesa, profesor Uniwersytetu w Monachium (LMU) Oliver Primavesi, kanadyjski specjalista z dziedzin neuronauki Remi Quirion oraz ukraińska matematyczka Maryna Wiazowska.
Laudację polskiej noblistki wygłosiła literaturoznawczyni, wykładowczyni Sorbony, prof. Małgorzata Smorąg-Goldberg. Nawiązała do opowiadania Tokarczuk "Palec Stalina", w którym - jak przypomniała - palec dyktatora "leży na mapie i decyduje, dyktuje: granica będzie przebiegać tutaj. A wraz z nią wywróconych zostają tysiące istnień: przesiedlonych i wykorzenionych".
- Dyktatura, od łacińskiego dictare: powtarzać, mówić, dotyczy słów zagarniętych, wykolejonych przez politykę, pozbawionych ich sensu, uprowadzonych, zinstrumentalizowanych - mówiła w laudacji Smorąg-Goldberg. Jak dodała, to właśnie "pisarz przychodzi, by odzyskać" słowa; "przywraca im bogactwo i różnorodność". Pisarstwo Olgi Tokarczuk jest gestem polegającym na "otwarciu, połączeniu, sprawieniu, że świat zabrzmi w swej zmiennej złożoności", podsumowała badaczka.
ZOBACZ TEŻ: Dua Lipa zrobiła wywiad z Olgą Tokarczuk. "Zapaliłam papierosa i zaczęłam płakać"
"Wartości, które leżą u podstaw" Sorbony
Kilkugodzinna uroczystość przebiegała w Wielkim Amfiteatrze Sorbony – reprezentacyjnej sali, w której odbywają się uroczystości, konferencje i oficjalne wystąpienia. Amfiteatr został udostępniony w 1889 roku, a w 1975 roku został uznany za zabytek historyczny. Sala o amfiteatralnym układzie, z dziesięcioma trybunami na dwóch kondygnacjach może pomieścić prawie tysiąc osób. Przestrzeń nad sceną zdobi fresk Pierre'a Puvisa de Chavannesa - alegoria Sorbony, jako postaci kobiecej w otoczeniu innych postaci symbolizujących dziedziny nauki i sztuki (m.in. Poezji, Historii, Fizyki, Botaniki i Geometrii).
Prezydentka Sorbony Nathalie Drach-Temam podkreśliła, zwracając się do bohaterów wtorkowej uroczystości: "dołączacie do wspólnoty Uniwersytetu Paryskiego (Sorbony), ponieważ ucieleśniacie otwartość na świat, rzetelność, solidarność, humanizm, różnorodność, szacunek dla żywych, a także wolność przekonań i wolność słowa. Bogactwo waszej kariery i waszych dokonań i waszego zaangażowania przyczynia się w znaczącym stopniu do szerzenia wartości, które leżą u podstaw naszego uniwersytetu".
Starania o przyznania tytułu Tokarczuk
Jak powiedziała prof. Smorąg-Goldberg, starania o przyznanie zaszczytnego tytułu Oldze Tokarczuk rozpoczęły się jeszcze w 2019 roku, gdy powstał projekt stowarzyszenia uniwersytetów europejskich, który dziś nosi nazwę 4EU+. Później, również w 2019 roku, Olga Tokarczuk i jej tłumaczka - Maryla Laurent, otrzymały nagrodę "Laure-Bataillon" za najlepszy przekład literacki na język francuski (za przekład "Ksiąg Jakubowych"). Z tej okazji odbyło się spotkanie na Sorbonie, na którym obecny był ówczesny rektor Jean Chambaz. Właśnie on nadał sprawie bieg, ale na przeszkodzie stanęła pandemia Covid-19, a potem - problemy związane z powrotem do normalnej działalności. - Powoli, ta refleksja trwała, i potem (...) dwa lata temu, ustalona została data i liczba laureatów" - powiedziała prof. Smorąg Goldberg. Podkreśliła, że "to są procesy, które zajmują czas".
Przyznany przez Sorbonę zaszczytny tytuł akademicki jest czwartym, którym uhonorowały Olgę Tokarczuk uczelnie zagraniczne. Wcześniej uczynił to: Uniwersytet Sofijski (2022 r.), Hong Kong Baptist University (2022 r.) i Uniwersytet w Tel Awiwie (2023 r.). W Polsce tytuł doktory honoris causa otrzymała na: Uniwersytecie Jagiellońskim (2021 rok), Warszawskim i Wrocławskim (2022 rok), Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (2024 r.) i Uniwersytecie Gdańskim (2024 r.).
ZOBACZ TEŻ: "Jako mieszkanka Powiatu Kłodzkiego..." Olga Tokarczuk o "strasznym czasie"
Autorka/Autor: wac/mm
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Markus Wissmann / Shutterstock.com