Wyspa została zauważona po raz pierwszy przez żeglarzy niedaleko zatoki Finlay na zbiorniku zaporowym Williston w Kolumbii Brytyjskiej pod koniec lipca. Lokalna firma BC Hydro, zajmująca się dostarczaniem energii, zaczęła otrzymywać zdjęcia i nagrania nietypowego zjawiska. W pierwszej chwili jej przedstawiciele uznali, że to nie jest prawda lub może być to wytwór sztucznej inteligencji. Dodatkową trudność sprawiło to, że wyspa zniknęła z pierwotnego miejsca jej zaobserwowania. Firma postanowiła jednak zbadać tę sprawę.
Dzięki zdjęciom satelitarnym oraz obserwacjom z samolotów i łodzi ostatecznie udało się potwierdzić istnienie wyspy. Została odnaleziona tuż przy brzegu w rejonie odnogi Ospika Arm zbiornika wodnego, 30 kilometrów od miejsca, gdzie zobaczono ją po raz pierwszy. Według ustaleń ekspertów, wyspa dryfowała przez 15 dni.
Eksperci mają już więcej odpowiedzi
Wyspa jest zlepkiem kłód i resztek drzewnych, które gromadziły się w osłoniętym miejscu przez wiele lat. W miarę stopniowego rozkładu materiału mogły zakorzenić się tam rośliny i drzewa, tworząc spleciony twór z pozostałości roślinności. Nie udało się jeszcze dokładnie ustalić, w jaki sposób ani kiedy wyspa ta powstała. Wysoki poziom wody mógł przyczynić się do oderwania jej od linii brzegowej, umożliwiając wiatrowi i prądom zmianę jej położenia.
Wyspa pozostała nienaruszona podczas swojej podróży po zbiorniku. Mierzy około 140 metrów długości i około 70 metrów szerokości. Jej namierzenie nie było jednak łatwym zadaniem. Zbiornik Williston zajmuje powierzchnię około 1760 kilometrów kwadratowych, gdy jest pełny, a to czyni go największym zbiornikiem w Kolumbii Brytyjskiej. Powstał on w wyniku budowy tamy W.A.C. Bennett na rzece Peace.
Wyspa będzie badana
- Odnalezienie wyspy dało odpowiedź na jedno pytanie, ale rodzi też kilka innych - przekazał Bob Gammer z działu komunikacji firmy BC Hydro. - Cieszymy się, że udało nam się potwierdzić położenie wyspy. Wciąż wiele pozostaje do odkrycia na temat tego, jak powstała i w jaki sposób dryfowała po zbiorniku - dodał.
Obecnie geolodzy, ekolodzy i inni naukowcy badają pochodzenie i przemieszczanie się tej niezwykłej wyspy. Firma BC Hydro poinformowała także, że do wyspy można udać się łodzią lub dronem w celu zrobienia zdjęć, ale nie należy na nią wchodzić. Jej powierzchnia jest niestabilna i niebezpieczna dla lądowania lub wspinaczki.