Policja sprawdza, czy minister sprawiedliwości Waldemar Żurek złamał przepisy ruchu drogowego, nie ustępując pieszej pierwszeństwa na przejściu. Analizowane jest nagranie z opublikowanego w sobotę programu "Duży w Maluchu", na którym minister prowadzi samochód.
Po pojawieniu się materiału w sieci został on przekazany do Komisariatu Policji II, na którego terenie miało dojść do zdarzenia. To ta jednostka prowadzi postępowanie, bo obejmuje rejon dzielnicy Grzegórzki, gdzie – według ustaleń – mogło dojść do wykroczenia – poinformowała dyżurna zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. – Materiał jest analizowany. Policjanci będą ustalać, kiedy dokładnie doszło do tej sytuacji oraz czy doszło do złamania przepisów ruchu drogowego. Analiza obejmuje również m.in. prędkość, z jaką poruszał się pojazd – przekazała policja. Postępowanie zostało wszczęte we wtorek.
"Piesza była jeszcze daleko"
Sprawa dotyczy przejazdu przez przejście dla pieszych w momencie, gdy na pasy miała wchodzić piesza. Do sytuacji doszło podczas nagrania wywiadu, podczas którego minister Żurek prowadził Fiata 126p.
– Proszę uważać. Przejechałby pan prawie po tej pani - mówił prowadzący program "Duży w Maluchu".
Minister odpowiedział mu, że piesza była jeszcze daleko, podkreślając, że jeździ bezpiecznie. Policja informuje, że w razie potwierdzenia nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu kierowcy grozi mandat karny w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych. Policjanci zdecydują, w jaki sposób sprawa zostanie zakończona. Jeśli mandat nie zostanie przyjęty, do sądu może trafić wniosek o ukaranie. Funkcjonariusze prowadzący czynności zdecydują również, czy minister Waldemar Żurek zostanie wezwany do złożenia wyjaśnień.
Minister odniósł się do sprawy we wpisie na platformie X: "Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" - napisał.
Autorka/Autor: ng/PKoz
Źródło: PAP, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Paweł Supernak/PAP