Śmiertelny cios prosto w serce. Twierdziła, że to wypadek

Usłyszała zarzut zabójstwa
Gmina Niedźwiada. 54-latka odpowie za zabójstwo swojego partnera
Źródło: KPP Lubartów
Dźgnęła partnera nożem w serce podczas kłótni przy obróbce mięsa. Mężczyzna zmarł. 55-latka tłumaczyła, że był to nieszczęśliwy wypadek. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Ewę T. na 13 lat więzienia za zabójstwo. Wyrok nie jest prawomocny.

Informację o wyroku przekazała we wtorek rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Marta Śmiech. Oskarżona Ewa T. została uznana za winną zabójstwa z zamiarem ewentualnym i skazana na 13 lat więzienia. Sąd orzekł także 25 tys. zł częściowego zadośćuczynienia dla najbliższej osoby zmarłego.

Według ustaleń lubartowskiej prokuratury 43-latek mieszkał z konkubiną od kilku lat w Niedźwiadzie (Lubelskie). Tragicznego dnia w grudniu 2024 roku kobieta wraz z sąsiadką zajmowała się rozbiórką mięsa. Z aktu oskarżenia wynikało, że między Ewą T. a jej partnerem wywiązała się kłótnia o to, że chciał on dać psu kawałek mięsa. Wtedy para zaczęła wypominać sobie, kto z nich zapłacił za towar i wzajemnie się wyzywać. W pewnym momencie mężczyzna zaczął pakować mięso do worka na śmieci. Kobieta próbowała mu wyrwać worek z rąk, ale się przewróciła. Wówczas wzięła nóż ze zlewu i zadała partnerowi jeden cios w klatkę piersiową, powodując ranę kłutą serca. Nieprzytomny 43-latek trafił do szpitala. Zmarł w trakcie operacji.

Przyznała się, ale twierdziła, że to był wypadek

W trakcie śledztwa podejrzana przyznała się do winy. Wyjaśniła, że był to nieszczęśliwy wypadek, bo była pod wpływem alkoholu. Według jej relacji podczas obróbki mięsa nóż wypadł jej z ręki i wbił się w klatkę piersiową partnera. Nie potrafiła powiedzieć dokładnie, jak to się stało.

Według lubartowskiej prokuratury 55-latka chciała zabić partnera i chociaż do tragedii doszło w trakcie kłótni, to schemat jej działania był zaplanowany. "Po tym, jak się wywróciła, bez wahania wstała i podeszła do zlewu, wyjęła nóż, zadała cios, wyciągnęła narzędzie z rany i je odłożyła. Pozostała niewzruszona, wbrew temu, co twierdziła. Ani chwili się nie zawahała, mimo że pokrzywdzony próbował się bronić" - ocenili śledczy w akcie oskarżenia.

Wyrok jest nieprawomocny.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: