Znaki Strefy Czystego Transportu znikają i są niszczone

SCT KRAKÓW
Nowe zasady wjazdu do Krakowa. Strefa Czystego Transportu obejmie 60 proc. miasta
Źródło: PiŚ
Strefa Czystego Transportu w Krakowie działa od zaledwie pięciu dni, a urzędnicy już odnotowali około 20 zniszczonych lub skradzionych znaków informujących o nowych zasadach. Dotychczas ponad 77 tysięcy kierowców starych aut złożyło wnioski o darmowy wjazd do strefy czystego transportu w Krakowie. Ponad 40 tysięcy rozpatrzono pozytywnie. W ciągu czterech dni funkcjonowania strefy straż miejska przeprowadziła około pół tysiąca wyrywkowych kontroli pojazdów.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa (ZDMK) poinformował, że problem dotyczy znaków w 14 lokalizacjach. Sprawa została zgłoszona policji.

- Mamy zinwentaryzowanych około 20 zniszczonych lub skradzionych znaków w 14 lokalizacjach. Dzisiaj zgłosiliśmy te wszystkie znaki na policję i czekamy na to, jakie decyzje podejmie. Czy sprawy będą traktowane jako serie wykroczeń, czy przestępstw - powiedział w poniedziałek Michał Pyclik z ZDMK.

Jak dodał, koszt pojedynczego znaku to 600 złotych. Podkreślił, że ZDMK przejrzy monitoring z miejsc, w których usytuowane były znaki drogowe, informujące o SCT.

Zastrzeżenia do SCT

Zdaniem przeciwników strefy, w tym władz i mieszkańców gmin ościennych, strefa narusza zasady równości wobec prawa, faworyzując mieszkańców Krakowa poprzez zwolnienie ich z opłat za poruszanie się po strefie starymi samochodami. Zastrzeżenia budzi również m.in. obszar SCT - 61 proc. powierzchni miasta, i brak aktualnych danych, które uzasadniłyby objęcie strefą takiej powierzchni.

Władze miasta uzasadniły wprowadzenie SCT chęcią poprawy jakości powietrza, a przez to zdrowia mieszkańców. Powoływały się również na nowelizację ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, zgodnie z którą miasta ponad 100-tysięczne z przekroczonym poziomem dwutlenku azotu w powietrzu są zobowiązane do wprowadzenia SCT.

Kto może wjechać do strefy?

SCT w Krakowie zaczęła obowiązywać 1 stycznia 2026 r. Objęła większą część miasta – w przybliżeniu wnętrze IV obwodnicy.

Zgodnie z uchwałą Rady Miasta Krakowa po SCT bez ograniczeń poruszać mogą się pojazdy spełniające emisje spalin: co najmniej Euro 4 (lub produkcja w co najmniej 2005 r.) w przypadku aut benzynowych i LPG (osobowych i ciężarowych) oraz co najmniej Euro 6 (lub produkcja nie wcześniej niż w 2014 r. – auta osobowe; 2012 r. – auta ciężarowe) w przypadku diesli.

W przypadku niespełnienia tych norm za wjazd do strefy trzeba zapłacić. W 2026 r. opłata godzinowa to 2,5 zł, dzienna – 5 zł (do końca dnia), zaś abonament miesięczny – 100 zł. W 2027 r. stawki wzrosną i skróci się czas tzw. stawki dziennej z całego dnia do sześciu godzin – opłata "dzienna" wyniesie 15 zł, ale będzie ważna za przebywanie na terenie SCT przez sześć godzin z rzędu. W 2027 r. abonament miesięczny wyniesie 250 zł, a w 2028 – 500 zł. W 2028 r. opłaty zostaną zniesione, a wjazd starymi samochodami będzie całkowicie zakazany.

Za bezprawny wjazd do SCT grozi mandat do 500 zł. Władze miasta informują jednak, że w pierwszych miesiącach kierowcy starych aut będą informowani i pouczani, a nie karani mandatami.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zadeklarował, że opłaty pobierane za wjazd do SCT trafią na wymianę pieców w gminach ościennych. Stowarzyszenie Metropolia Krakowska zrzeszające gminy, i Kraków, nie skomentowało tej deklaracji.

Ponad 77 tysięcy wniosków

Dotychczas ponad 77 tysięcy kierowców starych aut złożyło wnioski o darmowy wjazd do Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Ponad 40 tys. rozpatrzono pozytywnie, ponad 17 tys. negatywnie. Pozostałe są trakcie weryfikacji.

Odrębną liczbę wniosków stanowią te dotyczące wjazdu do SCT w związku z wizytą w placówce medycznej. Takich wniosków ZDMK odnotował ponad trzy tysiące. Właściciele aut niespełniających norm SCT mogą bezpłatnie dotrzeć do placówek medycznych, o ile te mają podpisaną umowę z NFZ na świadczenie usług medycznych.

Jeżeli chodzi o opłaty za wjazd do SCT, to dotychczas wpłynęło ich prawie 47 tys. – ponad 29 tys. opłat godzinowych i ponad 17 tys. opłat abonamentowych.

Ponad milion zapytań o pojazd (czy spełnia normy SCT czy nie) odnotował do tej pory system informatyczny SCT.

Wjazd monitorowany przez kamery

Wjazdy do strefy monitorują kamery. Straż miejska, przeszkolona wcześniej pod kątem SCT, wyrywkowo kontroluje pojazdy głównie w rejonie granic miasta. Od 1 stycznia zatrzymała ok. 500 pojazdów. – Na razie przede wszystkim informujemy o nowych przepisach – powiedział w poniedziałek rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej Marek Anioł. Podkreślił, że zdecydowana większość skontrolowanych samochodów wjeżdża do SCT zgodnie z prawem – spełnia normy, a jeśli nie, to zarejestrowała pojazd i dokonała opłat. W związku z dodatkowymi zadaniami straży miejskiej liczba zatrudnionych strażników nie zmieniła się.

Sąd rozpatrzy skargi na SCT

14 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzy skargi na SCT. Taką skargę złożył m.in. wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Analiza prawników urzędu wojewódzkiego wykazała przede wszystkim "naruszenie zasady równości wobec prawa poprzez nieuprawnione różnicowanie sytuacji obywateli poruszających się samochodami w obrębie Strefy Czystego Transportu (SCT)". Wykazała też m.in., że "wprowadzenie uprzywilejowania w oparciu o kryterium zamieszkania oraz dopuszczenie do wjazdu i poruszenia się po SCT jedynie pojazdów mieszkańców Krakowa nie jest uzasadnione celem ustawy i uchwały".

Wyrok sądu będzie nieprawomocny, więc nie wpłynie na funkcjonowanie SCT.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: