PiS ma większość, ale Małopolska wciąż nie ma marszałka. Radni nie chcą "kandydata prezesa"

Jarosław Kaczyński i Łukasz Kmita w drodze na mszę świętą w katedrze na Wawelu w Krakowie (18.06.2024)
Łukasz Kmita: półtora miesiąca temu za było 13, a obecnie 17 radnych. Jest więc znaczący postęp
Źródło: TVN24

Na początku maja poparło go 13 radnych, teraz już 17. To jednak wciąż za mało, aby poseł PiS Łukasz Kmita objął stanowisko marszałka województwa małopolskiego. Część radnych PiS nie chce bowiem głosować na kandydata rekomendowanego przez Jarosława Kaczyńskiego. Sam Kmita zapewnia, że jeśli taka będzie wola prezesa, podda się głosowaniu po raz trzeci. 

- W statucie mamy zapisane, że decyzję o tym jest rekomendowany na marszałka podejmuje pan prezes i kierownictwo partii. Wobec powyższego mam nadzieję, że będzie to zakomunikowane także radnym. Będziemy prosili o spotkanie, o rozmowy – powiedział dziennikarzom poseł PiS Łukasz Kmita.

W środę (19 czerwca) po raz drugi przegrał głosowanie wśród radnych sejmiku na marszałka województwa małopolskiego. PiS ma tam 21 radnych, a opozycja - 18. Podczas tajnego głosowania kandydaturę Kmity poparło 17 radnych, 19 było przeciw. Dwoje radnych oddało głosy nieważne. Kmita potrzebował 20 głosów, by zostać marszałkiem.

Jarosław Kaczyński i Łukasz Kmita w drodze na mszę świętą w katedrze na Wawelu w Krakowie (18.06.2024)
Jarosław Kaczyński i Łukasz Kmita w drodze na mszę świętą w katedrze na Wawelu w Krakowie (18.06.2024)
Źródło: Łukasz Gągulski/PAP

Walki frakcyjne

Grzegorz Małodobry z klubu Koalicji Obywatelskiej ocenił podczas sesji, że kandydat Kmita, który jest posłem, a nie radnym, "jest kandydatem prezesa Jarosława Kaczyńskiego".

Nie jest zresztą tajemnicą, że PiS jest w Małopolsce głęboko podzielony między frakcje Beaty Szydło i Ryszarda Terleckiego. Kandydatem tego ostatniego jest Łukasz Kmita, który ma też poparcie Jarosława Kaczyńskiego, ale zwolennicy Beaty Szydło wolą widzieć na tym stanowisku radnego Witolda Kozłowskiego.

ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Jurgiel odchodzi z PiS 

Kandydat mówi o znaczącym postępie

- Zwracam uwagę, że półtora miesiąca temu (za pierwszym razem gdy radni głosowali nad jego kandydaturą – przyp. red.) za było 13, a obecnie 17 radnych. Jest więc znaczący postęp – stwierdził.

Dodał, że jeśli Jarosław Kaczyński uzna, że ma nadal startować, to jest gotów "dalej służyć Małopolsce".

- To kierownictwo partii zdecyduje – powiedział.

Mają czas do 8 lipca

Mówił też, że nie zasnąłbym po głosowaniu, w którym sprzeciwiłby się woli kierownictwa partii. - Z pewnością 17 radnych może mieć żal do tej grupy, która nie zagłosowała za - stwierdził.

Dodał też, że głosowanie jest tajne i nie chce nikomu stawiać żadnych zarzutów. – No ale myślę, że na kierownictwie partii pewnie też będzie ocena tej sytuacji w Małopolsce – powiedział.

A czasu jest coraz mniej. Jeśli radni nie wybiorą marszałka województwa do 8 lipca, premier powoła komisarza, a następnie zarządzi nowe wybory do sejmiku.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: