W niedzielę w synagodze Tempel w Krakowie odbył się koncert "Sprawiedliwi-Uratowanym" poświęcony ludziom, którzy w czasie wojny i okupacji ratowali Żydów z Holokaustu.
Organizator koncertu Jakub Rympel z Żydowskiej Inicjatywy dla Sprawiedliwych przypomniał, że 30 lat temu aktor, reżyser i pedagog Aleksander Bardini zorganizował podobny koncert. - My kontynuujemy tę tradycję - podkreślił. - Jest to jeden z ostatnich, jeśli nie ostatni, koncert z udziałem Sprawiedliwych - dodał.
W wydarzeniu wzięła udział między innymi jedna z trzech ostatnich żyjących w Krakowie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata - Janina Rościszewska-Krawczyk. - Bohaterami byli moi rodzice, bo to oni wzięli na siebie całą odpowiedzialność, ryzyko, a ja smarkata robiłam to, co posłuszna smarkata robi - powiedziała po koncercie.
- Miałam zlecenie, żeby opiekować się osieroconym małym chłopczykiem, który tak się przyzwyczaił do tego, że mówimy do rodziców "mamo", "tato", że też tak mówił i traktował mnie jak siostrę - wspomniała Rościszewska-Krawczyk.
Przybyli mogli usłyszeć najbardziej znane żydowskie pieśni w wykonaniu wokalistki Jagi Wrońskiej i muzyków związanych z Piwnicą pod Baranami.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24