W środę przed godziną 7 kieleccy strażacy otrzymali zgłoszenie dotyczące wody, która zalewała pomieszczenia Zespołu Szkół Katolickich Diecezji Kieleckiej im. św. Stanisława Kostki.
Cztery godziny akcji strażaków
- Na miejsce zadysponowano zastęp Państwowej Straży Pożarnej. Ratownicy zabezpieczyli teren i stwierdzili, że woda wydobywa się w wyniku awarii z sieci hydrantowej na poziomie parteru. Woda zalała pomieszczenia piwniczne, a jej głębokość miejscami dochodziła do metra - powiedziała młodszy aspirant Beata Gizowska, oficer prasowy kieleckiej straży pożarnej.
Strażacy wypompowywali wodę za pomocą dwóch pomp elektrycznych. Ich działania trwały niemal cztery godziny.
Odwołane zajęcia
Władze szkoły poinformowały, że do awarii doszło w nocy z 13 na 14 stycznia. Na profilu placówki przekazano, że w związku ze zdarzeniem lekcje zostały odwołane.
Wydobywającą się wodę zauważył jako pierwszy dozorca, który przyszedł do pracy około godziny 6 rano. - Bezpośrednią przyczyną tego nieszczęścia było pęknięcie zaworu hydrantu przeciwpożarowego. Woda miała około 20 centymetrów głębokości. Uszkodzone zostały dwie sale lekcyjne, w których jest przeniknięty wodą parkiet, a także pomieszczenia gospodarcze, które znajdują się w piwnicach. Mowa o szatni, kotłowni, magazynach konserwatora i piwniczce pod starą salą gimnastyczną - powiedział tvn24.pl ksiądz Jacek Kopeć, dyrektor szkoły.
Zalane zostały także leżące na ziemi paczki w magazynie. W niektórych z nich znajdowały się mundurki szkolne.
Ksiądz Kopeć poinformował, że dyrekcja szkoły zawiesiła zajęcia lekcyjne do końca tygodnia, o czym poinformowane zostało kuratorium oświaty. Po tym czasie rozpoczynają się ferie zimowe. - Na razie wszystko jest uzgodnione ustnie, bo nie działa u nas elektryczność. Zaplanowaliśmy wstępnie, że te trzy dni zostaną odrobione w niedalekiej przyszłości, w drugim półroczu. W ciągu ferii będziemy starali się przywrócić wszystko do stanu sprzed awarii, tak żeby 2 lutego rozpocząć już zajęcia - wyjaśnił dyrektor Zespołu Szkół Katolickich w Kielcach.
Jak powiedział nam ksiądz Jacek Kopeć, najważniejszym zadaniem jest teraz osuszanie budynku. - Usunięta została już stojąca woda, teraz zbieramy osuszacze. W pierwszej kolejności musimy wysuszyć pomieszczenia na parterze, gdzie zaczęło się całe nieszczęście. Elektrycy starają się teraz uruchomić elektryczność w nowej części budynku, by można było tam podłączyć osuszacze. Z pomieszczeniami w piwnicach będziemy musieli poczekać, aż woda zostanie usunięta ze ścian - wyjaśnił dyrektor.
Konieczny "kapitalny remont"
Dyrekcja szkoły czeka na wizytę inspektora nadzoru budowlanego, który wskaże kierunki działania. W czasie wakacji mają zostać przeprowadzone remonty drewnianych podłóg.
Władze szkoły opublikowały w mediach społecznościowych wpis, w którym podziękowano "za wszelką okazaną pomoc, zaangażowanie oraz życzliwość okazywaną podczas sprzątania i osuszania pomieszczeń".
"Obecnie trwa szacowanie rozmiaru zniszczeń oraz realizacja procedur związanych z ubezpieczeniem. Niestety część sal będzie z pewnością wyłączona z użytkowania do końca roku szkolnego i będzie wymagała kapitalnego remontu" - czytamy w oświadczeniu.
Autorka/Autor: bp/tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Ks. Jacek Kopeć