Częstochowa

Wniosek o areszt dla prezydenta Częstochowy. Jest decyzja sądu

Prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk
Prokuratura o zarzutach dla prezydenta Częstochowy
Źródło: TVN24
Sąd nie zgodził się w czwartek wieczorem na tymczasowy areszt dla prezydenta Częstochowy. Zatrzymany w środę przez CBA Krzysztof Matyjaszczyk usłyszał wcześniej zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Po opuszczeniu sądu prezydent Częstochowy nie chciał odpowiadać na pytania reporterów. Jak dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze "Superwizjera" Maciej Duda i Łukasz Ruciński, do prokuratury zaczęli zgłaszać się nowi świadkowie w sprawie.

W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej kontynuowane były w czwartek czynności z udziałem prezydenta Częstochowy. Krzysztofowi Matyjaszczykowi przedstawiono dwa zarzuty.

Pierwszy - jak informuje Prokuratura Krajowa - dotyczy "przyjęcia w latach 2018-2022, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, korzyści majątkowej w postaci gotówki w wysokości co najmniej 40 tys. zł., w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla ustalonego przedsiębiorcy realizującego to zamówienie".

Drugi zarzut "związany jest z przyjmowaniem, w okresie od co najmniej września 2020 r. do co najmniej 31 października 2025 r., od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł. (art. 228 § 1 kk w zw. z art. 12 kk)".

Prezydent Częstochowy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Po opuszczeniu sądu nie chciał odpowiadać na pytania reporterów. - Cieszę się, że wracam do domu. Nie komentuję decyzji. Tyle mam do powiedzenia na ten temat - powiedział. Zapytany przez dziennikarzy, jak się odniesie do zarzutów, odpowiedział: "Nie odniosę się".

Pełnomocnik Krzysztofa Matyjaszczyka również unikał odpowiedzi. - Nie komentuję decyzji sądu ani (na prośby) o wszelkie szczegóły. Odsyłam do prokuratury, bo ona jest gospodarzem tego postępowania - stwierdził.

TVN24 Clean_20260226211234_aac_h264_microsoft_720_5000kbps.mp4

Brak zgody na tymczasowy areszt

Po przedstawieniu zarzutów i przesłuchaniu podejrzanego prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Jak tłumaczy prokuratura, decyzja ta była uzasadniona zarówno obawą matactwa, jak i groźbą wymierzenia surowej kary. Później tego samego dnia sąd nie zgodził się jednak na areszt.

Prokuratura Krajowa podała, że w sprawie występuje 18 podejrzanych, którym łącznie ogłoszono 34 zarzuty dotyczące przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa.

Jak dowiedzieli się nieoficjalnie dziennikarze "Superwizjera" Maciej Duda i Łukasz Ruciński, po wczorajszej informacji o zatrzymaniu przez agentów CBA prezydenta Częstochowy do Śląskiego Wydziału Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej zaczęli zgłaszać się nowi świadkowie. Prokuratorzy przesłuchują tych świadków.

Zatrzymanie Krzysztofa Matyjaszczyka

Do zatrzymania Krzysztofa Matyjaszczyka doszło w środowy poranek w pobliżu miejsca zamieszkania samorządowca. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego działali na polecenie prokuratury.

Poinformowała ona, że zatrzymanie ma związek z wielowątkowym śledztwem dotyczącym przestępstw o charakterze korupcyjnym, w którym wcześniej zarzuty usłyszał m.in. były wiceprezydent Częstochowy Bartłomiej Sabat.

Funkcjonariusze CBA przeszukali i zabezpieczyli materiał dowodowy w miejscu zamieszkania zatrzymanego, w Urzędzie Miasta Częstochowy, a także w siedzibach dwóch częstochowskich stowarzyszeń.

W środę wieczorem Matyjaszczyk został przewieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, a czynności z jego udziałem były kontynuowane w czwartek.

Prezydent zawieszony w partii

Krzysztof Matyjaszczyk jest prezydentem Częstochowy od 2010 r., to jego czwarta kadencja. W latach 2007-2010 był posłem.

Samorządowiec jest przedstawicielem Lewicy. Po informacji o jego zatrzymaniu Łukasz Michnik, rzecznik klubu Lewicy, poinformował: - Decyzją przewodniczącego partii prezydent Krzysztof Matyjaszczyk zostaje zawieszony ze skutkiem natychmiastowym w prawach członka do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.

- Wyjaśnienie tej kwestii jest w interesie, zarówno publicznym, jak i samej Lewicy. Prawo musi działać tak samo wobec każdego, nie ma tutaj wyjątków, potrzeba transparentności - dodał.

Urząd pracuje "w normalnym trybie"

Dziennikarze TVN24 sprawdzili, jak po zatrzymaniu samorządowca wygląda praca urzędu. - Pracuje tak jak każdego dnia, w normalnym trybie. Rzeczywiście rano pojawili się funkcjonariusze, poprosili o wydanie określonych dokumentów, które są przygotowywane - powiedział Ryszard Stefaniak, wiceprezydent Częstochowy.

Klatka kluczowa-251835
Wiceprezydent Częstochowy: urząd pracuje w normalnym trybie
Źródło: TVN24

Jak dodał, "wie tyle, co każdy przeciętny obywatel". - Myślę, że z każdą kolejną godziną będziemy wiedzieli więcej - stwierdził, podkreślając, że "jest to pierwsza wizyta CBA".

OGLĄDAJ: "Jesteśmy na finiszu projektu, który ma nam zapewnić bezpieczeństwo". Po co nam SAFE?
Konferencja o SAFE

"Jesteśmy na finiszu projektu, który ma nam zapewnić bezpieczeństwo". Po co nam SAFE?
NA ŻYWO

Konferencja o SAFE
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Piotr Krysztofiak/PKoz, tok, akr

Czytaj także: