Pani Leokadia ma 80 lat i zaniki pamięci. Zaginęła trzy tygodnie temu. "Możliwe, że ktoś udzielił jej schronienia"

Źródło:
TVN 24 Katowice
Kto widział Leokadię Kupiec - nagranie z monitoringu
Kto widział Leokadię Kupiec - nagranie z monitoringu
wideo 2/4
Kto widział Leokadię Kupiec - nagranie z monitoringu

- To nie jest zrzędliwy człowiek, obrażony na świat. Jak ktoś ją spotka, będzie się uśmiechać. Cieszyła się, że słońce świeci, a ona sobie idzie. Chodnik ją prowadził. Jak się kończył, zawracała albo przechodziła na drugą stronę, ostrożnie. Mogła tak przejść wiele kilometrów. Przedstawi się z imienia i nazwiska, porozmawia. Ale nie będzie umiała sama wrócić do domu - mówi pan Grzegorz, syn 80-letniej Leokadii Kupiec, zaginionej trzy tygodnie temu. Poszukiwania osoby z zanikami pamięci, której zaginięcie zgłoszono w Sosnowcu, nigdy nie trwały tak długo.

- W 2018 roku mama oddaliła się pierwszy raz na poważnie. Znaleźliśmy ją na drugi dzień w szpitalu górniczym – opowiada Grzegorz Kupiec, syn zaginionej pani Leokadii z Sosnowca.

Nic jej się wtedy nie stało. Karetkę wezwali ludzie, zaniepokojeni "dziwnymi pytaniami", które zadawała im starsza pani. Nie mogli jej zrozumieć, nie wiedziała, gdzie jest. Była na dworcu głównym w Sosnowcu, półtora kilometra od domu.

- Po tym incydencie zabrałem jej klucze. Wychodziła z domu tylko ze mną albo z moim synem – mówi pan Grzegorz.

Dlatego 21 czerwca wyszła z domu bez telefonu komórkowego. Nie używała go, bo zapomniała, jak się go obsługuje. W mieszkaniu wystarczał jej stacjonarny.

Drzwi zawsze były zamknięte na klucz, także od środka. Ale tego dnia nikt nie przekręcił klucza. Zjedli obiad, pani Leokadia siadła przed telewizorem z drutami i włóczką, syn położył się spać, wnuk grał na komputerze ze słuchawkami na uszach. Było po godzinie 15.

Przed 18 pan Grzegorz obudził się i mamy już nie było.

Nie ma jej do dzisiaj.

Wiecznie jeździła do domu rodzinnego, który dawno jest wyburzony

Leokadia Kupiec, lat 80, z Sosnowcaarchiwum rodzinne

- Ubrałem się i wsiadłem do auta szukać mamy – pan Grzegorz odtwarza feralną niedzielę. Zawsze tak robił, gdy mama znikała z domu.

Leokadia Kupiec ma dzisiaj 80 lat. Całe życie pracowała, na koniec prowadziła własny sklepik z odzieżą. Sprawna i sprytna. To ona wystarała się o mieszkanie komunalne, do którego przeprowadziła się z rodziną w 1983 roku z zawilgoconej rudery i do dzisiaj tam mieszka. Mąż zmarł, a syn siedem lat temu rozwiódł się z żoną i wrócił do mamy.

- W 2016 roku nasiliły jej się kłopoty z pamięcią. Kiedyś przywiozła ją policja, bo wyszła ze sklepu z pietruszką, nie płacąc – opowiada.

Nigdy nie zapomniała, kim on jest. Ale wydawało jej się, że ona mieszka u niego, a nie na odwrót.

- Miała popakowane rzeczy w reklamówki, które stały w korytarzu i powtarzała, że ona już musi wychodzić, że jedzie do swojego domu. Mama, mówiłam, do jakiego domu, przecież jesteś u siebie, a ja przyszłam do ciebie – opowiada była żona pana Grzegorza.

- Wiecznie jeździła do tego swojego domu. Mówiłem, popatrz, to jest twój segment, twoje ubrania. Czasami, gdy wracaliśmy do domu, doznawała olśnienia. "To moje firanki, moje kapcie" – opowiada pan Grzegorz.

Oboje przypuszczają, że pani Leokadia wybierała się do swojego domu rodzinnego we wsi w Małopolsce, który od dawna jest wyburzony. We wsi mieszka córka najstarszej siostry pani Leokadii, kobiety są prawie rówieśniczkami i utrzymują kontakt.

Pan Grzegorz znajdywał mamę zawsze tego samego dnia w Sosnowcu. W końcu zaczął zamykać ją w domu, gdy wychodził do pracy.

21 czerwca od razu pojechał na dworzec. Potem sprawdzał wiaty przystankowe w mieście. Był pewien, że mama tam będzie, bo kilka razy ją śledził podczas jej samotnych wycieczek. – Szła na przystanek, ale nigdy nie wsiadała do autobusu – mówi.

Pamięta, że tego dnia po 19 niebo pociemniało, a o 20.30 "zaczęło niemiłosiernie padać". Może jednak, pomyślał, mama wsiadła z tłumem do autobusu, uciekając przed deszczem. – Ale mogły to być tylko autobusy czerwone - zaznacza.

Czerwone, czyli nadzorowane przez Zarząd Transportu Metropolitalnego, który obsługuje Górny Śląsk i Zagłębie i dla osób od 70 roku życia oferuje darmowe przejazdy. Pani Leokadia mogła bez biletu jechać do Dąbrowy Górniczej, z drugiej strony do Katowic i dalej do Gliwic, Bytomia, Tychów, ale za podróż do Małopolski musiałaby zapłacić. Syn: - Mama nie ma przy sobie pieniędzy. Zostawiła w domu portfel i dokumenty.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Zapisy monitoringu

Gdy Grzegorz Kupiec wyruszył w miasto na poszukiwanie mamy, pani Leokadia szła ulicą Mikołajczyka w Sosnowcu w stronę Mysłowic – tak przypuszcza policja. O 17.50 kamera stacji paliw przy tej ulicy zarejestrowała postać, którą policja z dużym prawdopodobieństwem wskazuje jako zaginioną 80-latkę.

Leokadię Kupiec prawdopodobnie zarejestrowała kamera stacji paliwPolicja

Na nagraniu ubrana jest w cienką jasną cytrynową bluzę i jasne spodnie. – Początkowo podałem policji, że miała na sobie granatowe spodnie typu leginsy w kropki, bo nie znalazłem ich w domu. Ale wyszła pewnie w kremowych, polarowych, w których chodziła po domu – mówi pan Grzegorz.

Granatowe leginsy oraz cieplejszy biały sweter w granatowe paski i kapcie – te rzeczy też zniknęły z mieszkania - mogą być w ciemnej reklamówce, którą niesie postać na nagraniu. Mogą tam być druty i włóczka, z którymi pani Leokadia się nie rozstawała. Może tam być też zimowa czapka, w której ta sama postać zostanie zarejestrowana przez inną kamerę oraz inne rzeczy. Pani Leokadia może dzisiaj być już inaczej ubrana.

Leokadia Kupiec 21 czerwca o 18.30 na ulicy Wygody w Sosnowcuśląska policja

Na nagraniach ma na nogach trampki. – Kupowałem jej sportowe ubrania i chodziliśmy na drobne zakupy okrężną drogą, żeby codziennie wyjść i się przespacerować. Zamiast 300 metrów do sklepu, robiliśmy kilometr. Poruszała się jak 60-latka, żwawym tempem.

Postać w jasnym ubraniu i trampkach nie dotarła do Mysłowic. 40 minut później kamera zarejestrowała ją na ulicy Wygody. Oznacza to, że skręciła w lewo i szła w stronę równoległej do Mikołajczyka ulicy Wojska Polskiego. Ale zawróciła. Po publikacji zapisów z monitoringu mieszkańcy zgłosili policji, że widzieli postać z nagrania w okolicy garaży za szkołą podstawową numer 15, między ulicami Wygody i Watta. To znaczy, że wracała w stronę Sosnowca.

Jest to ostatni jak dotąd ślad po Leokadii Kupiec, znaleziony w zapisach monitoringu.

Terenowe poszukiwania Leokadii Kupiec w Sosnowcuśląska policja

Miejsca bez zasięgu kamer i cenne relacje świadków

Kolejne zapisy z monitoringu sprawdza na stałe sześciu funkcjonariuszy. - Część z tych czynności, szczególnie w początkowej fazie poszukiwań wykonywali poza przewidzianym ustawowo czasem służby – mówi Sonia Kepper, rzeczniczka policji w Sosnowcu.

Ale to nie wystarczy. Miasto, szczególnie w rejonie nieużytków oraz zabudowań firm i osób prywatnych, nie jest pokryte siatką monitoringu tak, by jego zasięgi idealnie się uzupełniały. Istnieją miejsca bez zasięgu kamer. Dlatego dla policji tak cenne są relacje świadków. - Pozwalają zawęzić krąg poszukiwań i ustalić trasę, którą przebyła zaginiona, a przede wszystkim prawdopodobne kierunki, w jakich mogła się udać – mówi Kepper.

Po publikacjach komunikatów o zaginięciu Leokadii Kupiec do policji spłynęło wiele sygnałów, że była gdzieś widziana. Kepper: - Wszystkie zostały sprawdzone i nie zostały potwierdzone.

W teren ruszyli policjanci, strażacy, ratownicy GOPR.

Obszar poszukiwań Leokadii Kupiec wokół miejsca, gdzie widziana była ostatni razśląska policja

Obszar poszukiwań objął "zasięg osoby pieszej w okręgu od miejsca, gdzie była widziana po raz ostatni". Pomogli go wytyczyć specjaliści, którzy znają sposób postrzegania rzeczywistości przez osoby ze schorzeniami, doskwierającymi pani Leokadii, lekarze, psychologowie. - Oni też służą nam pomocą naprowadzając nas, która wersja hipotetycznego sposobu postępowania zaginionej jest bardziej prawdopodobna. Te wersje weryfikowane są w pierwszej kolejności. Dzięki wsparciu tych osób poszukiwania mają szanse być bardziej efektywne – mówi Kepper.

Początkowo było to 107 hektarów, w czwartek kilka razy więcej dzięki zaangażowaniu psów tropiących, quadów i policyjnego śmigłowca, który przeleciał nad trudno dostępnymi terenami zielonymi, polanami, okolicami rzek, rozległymi posesjami prywatnymi.

Z helikoptera sprawdzano trudno dostępne tereny zielone i prywatneśląska policja

Policjanci nie potwierdzili, że pani Leokadia wsiadła do autobusu. Nie natrafili też na żaden ślad, który mógłby wskazywać, że wsiadła do samochodu osoby prywatnej.

Nie wykluczali, że zdezorientowana 80-latka w niezbyt uczęszczanym miejscu mogła zostać potrącona przez samochód, którego kierowca tego nie zauważył. Jednak policjanci, przyglądając się drogom i przyległym do nich terenom ze śmigłowca, nie potwierdzili tej wersji. Za mało prawdopodobne uważają, że kobieta jest przez kogoś przetrzymywana.

Leokadii Kupiec szukają także psy tropiąceśląska policja

Poszukiwania osoby z zanikami pamięci nigdy nie trwały tak długo

- Im do większej liczby osób dotrze informacja o poszukiwaniach Leokadii Kupiec, tym większe są szanse na odnalezienie nowego tropu – mówi Sonia Kepper. - Pomimo sporego upływu czasu nadal istnieje szansa na to, że zaginiona żyje. Warunki atmosferyczne są sprzyjające, jest ciepło, kobieta mogła znaleźć schronienie u osoby nieświadomej faktu jej zaginięcia lub też udać się jakimś środkiem transportu, choćby autostopem, do innego miasta. Wszystkie te wersje są sprawdzane. Na dobrą sprawę nie wiemy, jakie przedmioty ze sobą zabrała, czy wzięła wodę i jedzenie, czy ktoś jej nie wsparł, jeśli poprosiła o pomoc. Wciąż mamy w pamięci poszukiwania nastoletniego chłopca, który zimą oddalił się z oddziału szpitalnego w podkoszulku, krótkich spodenkach i gumowych klapkach. Po kilku dniach został odnaleziony w Dąbrowie Górniczej u starszej kobiety, która, nieświadoma jego zaginięcia, udzieliła mu schronienia.

Funkcjonariusze zaznaczają obszar, który już przeszukaliśląska policja

Jednak poszukiwania osoby z zanikami pamięci, której zaginięcie zgłoszono w Sosnowcu, nigdy nie trwały tak długo.

W czwartek wczesnym wieczorem, gdy trwały intensywne poszukiwania Leokadii Kupiec, inna rodzina zgłosiła zaginięcie 71-latka, również cierpiącego na zaniki pamięci. Według relacji jego żony, wybrali się razem na targ do sąsiedniej Dąbrowy Górniczej i mąż wsiadł do niewłaściwego autobusu, jadącego w kierunku Katowic. Przez kolejną godzinę rodzinie kilka razy udało się do niego dodzwonić. Mówił im, gdzie jest, ale krewni nie mogli go tam odnaleźć. W ostatniej rozmowie powiedział, że się przewrócił, leży w krzakach i nie może się wydostać.

Tego samego dnia policjanci odnaleźli w Katowicach telefon i dokumenty 71-latka. Potem spotkali kobietę, która widziała osobę podobnego do zaginionego. Sprawdzili wskazane przez nią miejsce i w gęstych zaroślach odnaleźli mężczyznę. Był osłabiony, ale cały i zdrowy.

Policja odnalazła 71-letniego sosnowiczanina, który zaginął w czwartekśląska policja

- Kiedyś zimą prowadziliśmy poszukiwania starszej pani, która nieświadoma otaczającej ją rzeczywistości wyszła z domu w nocy i zaginęła. Dzięki mobilizacji wszystkich policjantów i intensywnym poszukiwaniom odnaleźliśmy ją wyziębioną, wyczerpaną i zdezorientowaną w lesie – opowiada Kepper.

Ale Henryka Sroki, zaginionego 2 grudnia 2017, wtedy 60-letniego, do dzisiaj nie udało się odnaleźć. Nie cierpiał na zaniki pamięci. Miał schorzenie neurologiczne, które utrudniło mu poruszanie się. Kepper: - Znikł z zasięgu kamer monitoringu praktycznie w centrum miasta.

Henryk Sroka, lat 60, z Sosnowca zaginął 2 grudnia 2017 rokuśląska policja

Nadzieja

- Już trzy tygodnie, jak mamy nie ma. Policjanci już mnie nastawiają na najgorsze. Ja mam nadzieję, że ktoś ją przygarnął, ktoś, kto jest do niej podobny, nie brakuje takich w mieście – mówi syn pani Leokadii.

Była synowa: - Ona lgnie do ludzi, jest bardzo rozmowna, mógł się nią ktoś zaopiekować.

Sonia Kepper: - Teoretycznie jest możliwe, że pani Leokadia u kogoś przebywa. Bardziej prawdopodobne jest, że ktoś nieświadomy faktu jej zaginięcia udzielił jej schronienia, niż to, że rozpoczęła nowe życie.

Zaginęła Leokadia Kupiec z Sosnowcaśląska policja

Pan Grzegorz: - To nie jest zrzędliwy człowiek, obrażony na świat. Jak ktoś ją spotka, będzie się uśmiechać. Doskwierała jej samotność, ale trochę jej zazdrościłem, że jest taka wyluzowana. Cieszyła się, że słońce świeci, a ona sobie idzie. Chodnik ją prowadził. Jak się kończył, zawracała albo przechodziła na druga stronę, ostrożnie. Mogła tak przejść wiele kilometrów. Przedstawi się z imienia i nazwiska. Ale nie będzie umiała sama wrócić do domu.

Poszukiwania Leokadii Kupiec za pomocą śmigłowca policyjnego
Poszukiwania Leokadii Kupiec za pomocą śmigłowca policyjnegośląska policja

Autorka/Autor:mag/gp

Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: Śląska policja

Pozostałe wiadomości
Śmierć w leśnej głuszy, bez świadków. Dlaczego przy wycince drzew ginie tak wielu ludzi?

Śmierć w leśnej głuszy, bez świadków. Dlaczego przy wycince drzew ginie tak wielu ludzi?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Radomiu zatrzymali mężczyznę znanego jako "żuromiński duch", który jest podejrzewany o handel fentanylem. Oprócz niego funkcjonariusze ujęli cztery inne osoby i zabezpieczyli fentanyl.

"Duch" z Żuromina zatrzymany. Jest podejrzany o handel fentanylem

"Duch" z Żuromina zatrzymany. Jest podejrzany o handel fentanylem

Źródło:
PAP

Do tragedii doszło dziś rano w Lubieszynie (woj. pomorskie). Nie żyją dwie osoby podróżujące autem, które zjechało na pobocze i dachowało. Jak wynika z oględzin miejsca zdarzenia, kierowca prawdopodobnie uderzył w pień ściętego drzewa. Samochód doszczętnie spłonął. 

Auto doszczętnie spłonęło. W środku ciała dwóch osób

Auto doszczętnie spłonęło. W środku ciała dwóch osób

Źródło:
tvn24.pl

Na ochronę zdrowia może zabraknąć w ciągu trzech lat niemal 160 miliardów złotych - podaje "Rzeczpospolita". Gazeta zastanawia się, czy w związku z tym "wzrosną składki czy podatki".

Rząd ma do załatania potężną lukę. Ma brakować 160 miliardów złotych

Rząd ma do załatania potężną lukę. Ma brakować 160 miliardów złotych

Źródło:
PAP

Policja informuje o kolejnym zatrzymaniu w sprawie nagłośnionej przez znanego influencera. Mający w sieci ponad dwa miliony obserwujących mężczyzna miał być szantażowany. Według ustaleń śledczych zatrzymany 39-latek zmuszał pokrzywdzonego do zapłaty 700 tysięcy złotych pod groźbą rozpowszechnienia zniesławiającego influencera filmu.

Grozili znanemu influencerowi. Kolejny zatrzymany

Grozili znanemu influencerowi. Kolejny zatrzymany

Źródło:
PAP, tvnwarszawa.pl

Mamy wiedzę, że takie próby Rosjanie podejmowali w ostatnim półroczu - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, odnosząc się do cyberataków na infrastrukturę krytyczną państwa. - Od kilku dni wiemy, że są delegowane specjalnie dwie grupy, które stworzyła rosyjska służba specjalna GRU - przekazał.

Ataki na infrastrukturę krytyczną. Gawkowski o realnych scenariuszach

Ataki na infrastrukturę krytyczną. Gawkowski o realnych scenariuszach

Źródło:
TVN24

- Od razu się zatrzymałem, patrzę na prawą stronę, otworzyłem drzwi i słyszę krzyk i płacz. Były tam dwie dziewczynki, jedna się trzymała za twarz, druga też i trzymała tamtą pod rękę, obie płakały - mówi kierowca autobusu, który jest oskarżony o śmiertelne potrącenie przy szkole 12-letniej Oliwii. Czesław W. nie przyznaje się do winy. Niemal rok po tragedii ruszył jego proces.

"Nie jestem ślepy, wolno jechałem, one się chyba musiały wygłupiać". Oliwia zginęła przed szkołą

"Nie jestem ślepy, wolno jechałem, one się chyba musiały wygłupiać". Oliwia zginęła przed szkołą

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Sąd Apelacyjny w Bukareszcie ma ogłosić we wtorek decyzję w sprawie wznowienia postępowania dotyczącego zbrodni reżimu komunistycznego w "sierocińcu grozy" w Serecie. To jedna z placówek, w których w czasach dyktatora Nicolae Ceausescu masowo umierali małoletni podopieczni.

"Im były mniejsze, tym mniejsze były szanse na przeżycie". Chcą wrócić do sprawy "sierocińców grozy"

"Im były mniejsze, tym mniejsze były szanse na przeżycie". Chcą wrócić do sprawy "sierocińców grozy"

Źródło:
PAP

Stopa bezrobocia w maju 2024 roku wyniosła 5,0 procent - podał Główny Urząd Statystyczny. Miesiąc wcześniej wskaźnik wyniósł 5,1 procent.

Tyle wyniosła stopa bezrobocia w maju

Tyle wyniosła stopa bezrobocia w maju

Źródło:
PAP

Na Ziemię wróciła chińska sonda Chang'e-6. Na jej pokładzie znajdowały się próbki skał pochodzące z "ciemnej" strony Księżyca - części naszego naturalnego satelity, która jest niewidoczna dla ziemskich obserwatorów. Po raz pierwszy w historii eksploracji kosmosu udało się zebrać skały z tego miejsca i przetransportować je na Ziemię.

Pierwsze fragmenty "ciemnej" strony Księżyca wylądowały na Ziemi

Pierwsze fragmenty "ciemnej" strony Księżyca wylądowały na Ziemi

Źródło:
Reuters, CNN, tvnmeteo.pl

Po zderzeniu z dwoma samochodami osobowymi w Gliwicach zginął 16-letni pasażer motoroweru. Kierujący jednośladem 49-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Motorower zderzył się z dwoma samochodami. Zginął 16-latek

Motorower zderzył się z dwoma samochodami. Zginął 16-latek

Źródło:
tvn24.pl

Chiny podsycają największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy od czasów II wojny światowej - powiedział rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller podczas poniedziałkowego briefingu prasowego, pytany o wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Pekinie. Z kolei zastępca sekretarza stanu USA Kurt Campbell przekazał, że Chiny zasygnalizowały Amerykanom, iż są zaniepokojone zbliżeniem między Rosją i Koreą Północną.

Departament Stanu USA: Chiny podsycają zagrożenie, przed jakim stoi Europa

Departament Stanu USA: Chiny podsycają zagrożenie, przed jakim stoi Europa

Źródło:
PAP

Założyciel WikiLeaks Julian Assange został zwolniony z brytyjskiego więzienia i opuścił Wielką Brytanię na pokładzie samolotu. Wcześniej właściciel demaskatorskiego portalu zawarł ugodę z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości, który go ścigał za ujawnienie setek tysięcy poufnych dokumentów.

Założyciel WikiLeaks Julian Assange zwolniony z brytyjskiego więzienia

Założyciel WikiLeaks Julian Assange zwolniony z brytyjskiego więzienia

Źródło:
PAP

IMGW opublikował prognozę zagrożeń meteorologicznych na kolejne dni. W prawie całym kraju czeka nas powrót upałów - gorąco nie obejmie tylko krańców Polski. Skwarowi towarzyszyć mają także burze.

Upał ma zawitać do wszystkich województw. Prognoza alarmów IMGW

Upał ma zawitać do wszystkich województw. Prognoza alarmów IMGW

Źródło:
IMGW

Viktor Orban spotkał się w Rzymie z Giorgią Meloni. Po rozmowie premier Węgier powiedział, że jego partia Fidesz nie przystąpi do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której jest ugrupowanie szefowej włoskiego rządu, a także Prawo i Sprawiedliwość. Jako powód wskazał przyjęcie do tej grupy antywęgierskiej formacji z Rumunii.

Orban spotkał się z Meloni. Jego Fidesz nie przystąpi do EKR

Orban spotkał się z Meloni. Jego Fidesz nie przystąpi do EKR

Źródło:
PAP

Żeby zaliczać się do klasy średniej najwięcej trzeba zarabiać w Krakowie, Gdańsku i Warszawie. Na drugim biegunie mamy Białystok, Gorzów Wielkopolski i Kielce. Eksperci przestrzegają jednak, że same zarobki to nie wszystko - o tym, kto może zaliczać się do klasy średniej, decydują jeszcze inne czynniki. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Kto może zaliczać się do klasy średniej? Eksperci: zarobki to nie wszystko

Kto może zaliczać się do klasy średniej? Eksperci: zarobki to nie wszystko

Źródło:
TVN24

Powodzie doprowadziły do poważnego uszkodzenia zapory w stanie Minnesota. Jak przekazały lokalne władze, tama Rapidan jest w stanie "nieuchronnej awarii" - chociaż nie doszło jeszcze do jej całkowitego przerwania, wezbrana rzeka przelała się obok niej. Fale zmyły także część infrastruktury przesyłowej.

Tama na skraju pęknięcia. "Stan nieuchronnej awarii"

Tama na skraju pęknięcia. "Stan nieuchronnej awarii"

Źródło:
CNN, Reuters, MPR News

W Chorwacji, w pobliżu miasta Vukovar, odnaleziono kolejny masowy grób z czasów wojny z początku lat 90. towarzyszącej rozpadowi Jugosławii - poinformował w poniedziałek chorwacki minister do spraw weteranów Tomo Medved.

Na wysypisku śmieci odnaleziono masowy grób

Na wysypisku śmieci odnaleziono masowy grób

Źródło:
PAP

853 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. - Otworzymy dla Ukrainy "wyraźną, dobrze oświetloną, krótką i pozbawioną przeszkód" drogę do wstąpienia do NATO - oznajmił wiceszef dyplomacji USA ds. europejskich James O'Brien podczas briefingu w Waszyngtonie zapowiadającego planowany na 11 lipca szczyt Sojuszu. Podkreślił też, że proces zbliżania się Ukrainy do NATO jest "praktycznie nieodwracalny". Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Departament Stanu USA o Ukrainie. Odwołany generał. Co się wydarzyło w Ukrainie

Departament Stanu USA o Ukrainie. Odwołany generał. Co się wydarzyło w Ukrainie

Źródło:
PAP

Przed dekadami Władimir Putin obiecał pokonać islamski ekstremizm. Śmiertelny atak w Dagestanie po raz kolejny udowadnia, że mu się to nie udało - tak ocenia tragiczne zdarzenie w rosyjskiej republice na Kaukazie Północnym portal amerykańskiej telewizji CNN. Autor publikacji opisuje burzliwą historię regionu, w którym odpowiedzią na przemoc terrorystów była równie brutalna przemoc państwa.

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

"Choroba, którą Putin obiecał uleczyć". Zaatakowała ponownie

Źródło:
CNN, Interfax

W poniedziałek rosyjska filia Bank of China ogłosiła wstrzymanie współpracy ze wszystkimi bankami w Rosji, które zostały objęte sankcjami przez Stany Zjednoczone - przekazał rosyjski dziennik "Kommiersant". Jak wskazują eksperci, decyzja zwiększy ryzyko oszustw bankowych oraz ograniczy kontrolę państwa nad sektorem bankowym.

Media: Bank of China wstrzymuje współpracę z rosyjskimi bankami

Media: Bank of China wstrzymuje współpracę z rosyjskimi bankami

Źródło:
PAP

- To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów, mówienie językiem Pekinu. W rezultacie jest postrzegany w całej Europie jako prochiński prezydent - tak trwającą wizytę polskiego prezydenta w Chinach ocenia ekspertka, dr Alicja Bachulska. Jak stwierdziła w rozmowie z tvn24.pl, retoryka Andrzeja Dudy w trakcie tej podróży "jest całkowicie oderwana od obecnej rzeczywistości na świecie", a "taka wizyta, jak polskiego prezydenta, pomaga głównie Chinom".

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

"To, co zrobił Andrzej Duda, to całkowite przyjęcie chińskich zasad i interesów"

Źródło:
tvn24.pl

- Nie mam innej opcji, niż zapytać prezydenta o zgodę - powiedział w "Faktach po Faktach" Adam Bodnar, szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny. Mówił o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka. Wskazywał, że powodem, dla którego do tego nie doszło, jest "zabetonowana ustawa o prokuraturze", która wymaga zgody głowy państwa. - Nawet dzisiaj dostałem pismo od prezydenta w tej sprawie - przyznał. Szef MS powiedział, że w liście jest jednak "cała lista pytań".

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

"Wątpię, żeby była wola współpracy". Adam Bodnar o piśmie, jakie otrzymał od prezydenta

Źródło:
TVN24

Ratownicy ze Świnoujścia zostali zadysponowani do wyjątkowo niepokojącego zdarzenia: z lasu na terenie miasta wybiegł płonący mężczyzna. 28-latek z poważnymi oparzeniami został zabrany do szpitala, okoliczności zdarzenia bada policja.

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Płonący mężczyzna wybiegł z lasu. Jest poważnie poparzony

Źródło:
iswinoujscie.pl / tvn24.pl

- Ostatnie wyniki wykonania budżetu państwa są bardziej niepokojące, Ministerstwo Finansów przygląda się przede wszystkim wpływom z podatku VAT - przyznał w poniedziałek wiceminister finansów Jurand Drop podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego. Według ekonomistów poziom dochodów z tytułu podatku od towarów i usług w 2024 roku może być o około 25-30 miliardów złotych niższy, niż przewiduje ustawa budżetowa.

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Rząd liczył na skokowy wzrost. "Niepokojące" informacje

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Stany Zjednoczone straciły wpływy nie tylko w Nigrze i Czadzie - wojskowe junty zamykają się na wpływy Zachodu również w Mali i Burkina Faso. W celu znalezienia nowych sojuszy w Afryce do stolicy Botswany przybył najwyższy rangą amerykański wojskowy, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Charles Brown.

Stany Zjednoczone szukają w Afryce nowych sojuszników po utracie baz wojskowych w Nigrze i Czadzie

Stany Zjednoczone szukają w Afryce nowych sojuszników po utracie baz wojskowych w Nigrze i Czadzie

Źródło:
PAP

Tegoroczna pielgrzymka wyznawców islamu do Mekki pochłonęła ponad 1300 ofiar śmiertelnych. Przyczyną tych tragedii były skrajne upały, sięgające nawet około 50 stopni Celsjusza. Córka starszego mężczyzny, który zmarł w namiocie nieopodal Mekki, przyznała jednak, że jego rodzina jest "szczęśliwa, że został pochowany w Mekce". Według islamu śmierć i bycie tam pochowanym jest błogosławieństwem.

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Tragiczny skutek upałów. "Widziałem wielu pielgrzymów, którzy zmarli. Co kilkaset metrów leżało przykryte ciało"

Źródło:
CNN, Reuters

Piotr G., znany polski ksiądz katolicki, który od wielu lat pełni posługę w Wielkiej Brytanii - w przeszłości także jako egzorcysta - został oskarżony o popełnienie 10 przestępstw natury seksualnej wobec nieletnich – przekazała w poniedziałek diecezja katolicka w Portsmouth na południu Anglii.

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Polski ksiądz oskarżony w Wielkiej Brytanii o przestępstwa seksualne wobec dzieci

Źródło:
PAP

Policjanci z Pabianic (woj. łódzkie) zatrzymali kobietę, która brutalnie pobiła 33-latkę na przystanku autobusowym. Pokrzywdzona z obrażeniami trafiła na szpitalny oddział ratunkowy, po wyjściu z placówki o zdarzeniu zawiadomiła policję. Nagranie z ataku opublikowała straż miejska.

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Pobiła kobietę na przystanku. "Brutalna pomyłka". Nagranie

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Lotnisko Katowice-Muchowiec zostało zamknięte dla ruchu powietrznego, gdy w miniony weekend odbywała się tam impreza masowa. To uziemiło załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Teraz organizatorzy imprezy tłumaczą, że maszyna poruszała się w sposób niebezpieczny dla zdrowia i życia zgromadzonych osób. Mimo zamknięcia przestrzeni powietrznej pilot uruchomił śmigłowiec i wystartował.

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Trwała impreza, śmigłowiec LPR startował. "Na dwie osoby wywróciło się stoisko z gorącym olejem"

Źródło:
TVN24

Słupscy policjanci zatrzymali kierowcę samochodu, który 23 czerwca wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z motocyklistą. Wstępne ustalenia funkcjonariuszy wskazują, że kierowca wjechał na ulicę na czerwonym świetle, a motocyklista poruszał się prawidłowo. Tuż po wypadku kierowca samochodu nagrał film, w którym nawoływał do nienawiści - tym także zajmuje się policja.

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Auto z impetem wjechało na skrzyżowanie i uderzyło w motocykl

Źródło:
tvn24.pl, KMP Słupsk

W jednym z domów w powiecie sochaczewskim kot wybrał się na niebezpieczny spacer. Przez dach dostał się do kanału wentylacyjnego. Właściciel nie mógł go wydostać. Kiedy strażacy ruszyli z pomocą, zwierzak poszedł na dalsze zwiedzanie.

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Z okna na dach i do kanału wentylacyjnego. Tam utknął kot

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Od kilku dni furorę w sieci robi zwiastun serialu "Pingwin", nakręconego dla platformy Max. Jest to spin-off "Batmana" Matta Reevesa oparty na tytułowej postaci. W głównej roli wystąpi Colin Farrell. Aktor odtwarza swoją rolę z "Batmana" i obiecuje, że będzie jeszcze mroczniej i brutalniej niż w fabule. Serial trafi do sieci we wrześniu.

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Będzie jeszcze mroczniej. Wiemy, kiedy "Pingwin" trafi na platformę Max

Źródło:
"Variety", tvn24.pl

- Zacząłem się bać schodzić po kawę. Unikałem rozmów z ludźmi, bo nie chciałem, żeby to pytanie padło. Uświadomiłem sobie, że muszę powiedzieć na głos, jak jest - mówi Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, ojciec transpłciowej córki. Właśnie ukazała się jego druga książka "Wiktoria. Transpłciowość to nie wszystko". Z Piotrem Jaconiem rozmawia Natalia Szostak.

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Piotr Jacoń: Myśleliśmy, że nasze życie się skończyło. Dziś ledwie ten dzień pamiętamy

Źródło:
tvn24.pl

Najbardziej poszukiwany bułgarski przemytnik narkotyków, Ewelin Banew, ścigany w całej Europie, w poniedziałek rano pojawił się dobrowolnie przed bramą centralnego więzienia w Sofii. "Król kokainy" oddał się w ręce policji i zacząć odsiadywać wyrok. Towarzyszył mu adwokat.

"Król kokainy" dobrowolnie stawił się przed bramą więzienia

"Król kokainy" dobrowolnie stawił się przed bramą więzienia

Źródło:
PAP

Instytuty badawcze Polskiej Akademii Nauk i Łukasiewicza dostaną 50 milionów euro na realizację projektu przyczyniającego się do powstania nowych technologii dla wielu kluczowych branż we współczesnej gospodarce - przekazał wtorkowy "Puls Biznesu".

Milionowe dotacje dla polskich naukowców. Zajmą się półprzewodnikami

Milionowe dotacje dla polskich naukowców. Zajmą się półprzewodnikami

Źródło:
PAP