"Prosimy o zachowanie ostrożności. Na terenie gminy widziano zwierzę przypominające pumę"

Katowice

Mieszkańcy okolic Pszczyny widzieli pumęGoogle Maps
wideo 2/2

Urząd gminy ostrzega przed zwierzęciem przypominającym pumę. Radny robi to dobitniej: Uwaga puma na wolności! Przekazuję informacje od straży miejskiej, że z prywatnej hodowli uciekły dwie pumy! Jedną z nich widziano ostatnio wśród zabudowań. Mogą się przemieszczać w szybkim tempie. Upraszcza się o nie chodzenie po lesie za grzybami!

- W niedzielę rano mieszkaniec wsi Piasek wyszedł na spacer i zgłosił nam, że zauważył pumę. Została do niego wysłana policja - mówi Piotr Łapa, rzecznik urzędu miasta w Pszczynie.

Tego samego dnia pszczyński urząd rozesłał pierwszy komunikat do lokalnych mediów z pytaniem, czy ktoś jeszcze widział zwierzę podobne do pumy. I w poniedziałek rano strażnicy miejscy odebrali dwa telefony od mieszkańców wsi Kobiór i Radostowice. Twierdzą, że widzieli pumę w zeszłym tygodniu.

Łapa: te trzy zeznania są spójne. Mieszkańcy mówili, że widzieli dużego kota z długim ogonem, który poruszał się bardzo zwinnie. Miał ciemny kolor, podchodzący pod brąz albo czerń.

Tempo pum

W niedzielę radny gminy Miedźna Łukasz Banaś opublikował post na facebooku: "UWAGA PUMA NA WOLNOŚCI Przekazuje informacje od Straży Miejskiej w Pszczynie, że z prywatnej hodowli uciekły dwie - pumy! Jedną z nich widziano ostatnio wśród zabudowań w miejscowości Piasek. Mogą się przemieszczać w szybkim tempie, upraszcza się o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku kontaktu z tymi mimo wszystko drapieżnikami oraz nie chodzenie po lesie za grzybami! Proszę powiadomić możliwie jak największą liczbę swoich znajomych, a oni z kolei swoich".

Radny opatrzył post zdjęciem jasnobrązowej pumy i zasiał wątpliwości wśród swoich komentatorów. W komunikatach o pumie widzieli już koty o trzech różnych umaszczeniach. - Ściema, propaganda - piszą.

Ale przypominają historię, opisywaną pod koniec czerwca tego roku na portalu se.pl: "Ratuj się kto może! Żarłoczna, gigantyczna puma czmychnęła z czeskiej hodowli i z południa kraju przemieszcza się na północ. Konsekwentnie zmierza na polskie ziemie! Tor wędrówki wskazuje na to, że żądna polskiego mięsiwa puma wzięła na celownik konkretne miejsca. Sprawdź, które!"

Autor artykułu wymienia Kotlinę Kłodzką i Wrocław, ale: maksymalnie rozpędzona bestia może się tam znaleźć w ciągu kilku godzin.

Również o tym pisaliśmy.

Fotopułapki

Piotr Łapa nie potwierdza, by w okolicy Pszczyny ktoś zgłosił hodowlę pum. Ale w poniedziałek urząd miasta wydał drugi komunikat.

Czytamy: "W związku z podejrzeniem, że na terenie gminy Pszczyna widziano zwierzę przypominające pumę, prosimy mieszkańców, aby zachowali ostrożność i do czasu wyjaśnienia sprawy nie udawali się do lasu i na otwarte przestrzenie. Ostatni raz zwierze widziano na terenie Piasku. W przypadku zaobserwowania zwierzęcia prosi się o natychmiastowy kontakt z Policją bądź Strażą Miejską pod nr tel 32 210 43 73 (dyżur całodobowy)".

Komunikat urzedu miasta w Pszczynie w sprawie pumyUM Pszczyna

- Komendant straży miejskiej spotkał się w tej sprawie z nadleśniczym nadleśnictwa Kobiór. Nadleśnictwo jutro przejmie koordynację akcji - mówi Łapa.

- Czyli? - dopytuję.

Łapa: będą monitorować teren, zastanawiać się nad montażem fotopułapek.

Autor: mag/gp / Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: pszczyna.pl, Łukasz Banaś/facebook.com