W piątek po południu z Amsterdamu przyleciał 25-letni Polak wydalony z Holandii. Podczas kontroli na lotnisku w Krakowie-Balicach okazało się, że jest poszukiwany trzema listami gończymi.
"Sąd Rejonowy w Oświęcimiu wydał list gończy w celu doprowadzenia go do zakładu karnego do odbycia kary 50 dni pozbawienia wolności na podstawie przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Ten sam sąd wydał również nakaz zatrzymania i doprowadzenia w celu odbycia kary roku więzienia za kradzież. Trzeci list gończy dotyczył kary roku i sześciu miesięcy za kradzież z włamaniem" - informuje w komunikacie Kinga Wolak z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
25-latka czekają jeszcze kłopoty za to, co strażnicy graniczni znaleźli w jego bagażu. Był to woreczek strunowy z drobinami suszu konopi indyjskich oraz młynek służący do ich rozdrabniania. 25-latek został przekazany policjantom i trafił do zakładu karnego.
W niedzielę nad ranem z Wielkiej Brytanii do Krakowa przyleciał inny obywatel Polski poszukiwany listem gończym. Dokument wystawił sąd w Nowym Sączu. 42-latek ma do odbycia kary za kradzież (120 dni) i uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego (cztery miesiące).
Trzy listy gończe
Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach, po powrocie z Londynu, zatrzymany został natomiast 57-latek poszukiwany trzema listami gończymi. Wystawiły je Sąd Rejonowy w Będzinie za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego i uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego oraz Prokuratura Rejonowa w Będzinie za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
57-latek trafił do Zakładu Karnego w Wojkowicach.
Autorka/Autor: pop
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Karpacki Oddział Straży Granicznej