KROPKA NAD I

"Pan mówi bzdury". Spięcie o listę zakupów z programu SAFE

Kropka nad i
Kluzik-Rostkowska do Wiplera: pan nie wie, o czym pan mówi
Źródło: TVN24
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler nie zapoznał się z listą zakupów w ramach programu SAFE, mimo że ma do niej dostęp jako członek komisji obrony narodowej - powiedziała w "Kropce nad i" posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska. Wipler przyznał, że rzeczywiście się z nią nie zapoznał, ale przekonywał, że mimo to może zabierać głos.

Jak powiedział poseł Konfederacji Przemysław Wipler, on i jego partyjni koledzy "mają poważne argumenty, by krytykować to, w jaki sposób jest prowadzona cała dyskusja wobec pożyczki na 200 miliardów złotych, w ramach której ułamek niewielki zostanie wydany w Polsce".

Joanna Kluzik-Rostkowska i Przemysław Wipler w "Kropce nad i"
Joanna Kluzik-Rostkowska i Przemysław Wipler w "Kropce nad i"
Źródło: TVN24

- Jesteśmy członkami komisji obrony narodowej oboje i oboje mamy dostęp do tej listy. A ja dzisiaj o godzinie 6 jeszcze sprawdziłam, czy pan się z tą listą zapoznał. Nie - odpowiedziała Wiplerowi posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska. - W związku z tym pan nie wie, o czym pan mówi - dodała.

"Pan mówi bzdury"

- Pan mówi bzdury, że tylko niewielka część tych pieniędzy trafi do polskich firm, bo jeżeli do samej Huty Stalowa Wala trafi 20 miliardów, a mówimy o 188, to jest to ponad 10 procent dedykowanych pieniędzy do jednego zakładu - mówiła posłanka.

Jak powiedziała Kluzik-Rostkowska, "czuje się bezradna wobec tej narracji, bo nie widzieli, a mówią".

- Chciałbym i żądam, żeby ta lista była jawna. Chciałbym, żeby pozycja po pozycji, ile mamy wydać u kogo i na jakie produkty, była jawna - mówił Wipler.

Poseł Konfederacji przyznał jednak, że "nie zapoznał się z tą listą". - Tę listę dostaliśmy dwa dni przed posiedzeniem komisji. Ona ma kilkaset stron - tłumaczył.

- Nieprawda. Lista ma parę stron, 139 punktów. Do przeczytania w 10 minut - zaoponowała Kluzik-Rostkowska.

Program SAFE. Na czym polega?

Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii Europejskiej. Przewiduje on łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci między innymi nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.

Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 miliarda euro.

CZYTAJ WIĘCEJ: Potężne pieniądze trafią do Polski. Na co je wydamy?

SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 roku w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 procent.

OGLĄDAJ: "Pan nie wie, o czym mówi". Poseł nie czytał, a krytykuje
Kropka nad i

"Pan nie wie, o czym mówi". Poseł nie czytał, a krytykuje

Kropka nad i
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: