Jak powiedział poseł Konfederacji Przemysław Wipler, on i jego partyjni koledzy "mają poważne argumenty, by krytykować to, w jaki sposób jest prowadzona cała dyskusja wobec pożyczki na 200 miliardów złotych, w ramach której ułamek niewielki zostanie wydany w Polsce".
- Jesteśmy członkami komisji obrony narodowej oboje i oboje mamy dostęp do tej listy. A ja dzisiaj o godzinie 6 jeszcze sprawdziłam, czy pan się z tą listą zapoznał. Nie - odpowiedziała Wiplerowi posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska. - W związku z tym pan nie wie, o czym pan mówi - dodała.
"Pan mówi bzdury"
- Pan mówi bzdury, że tylko niewielka część tych pieniędzy trafi do polskich firm, bo jeżeli do samej Huty Stalowa Wala trafi 20 miliardów, a mówimy o 188, to jest to ponad 10 procent dedykowanych pieniędzy do jednego zakładu - mówiła posłanka.
Jak powiedziała Kluzik-Rostkowska, "czuje się bezradna wobec tej narracji, bo nie widzieli, a mówią".
- Chciałbym i żądam, żeby ta lista była jawna. Chciałbym, żeby pozycja po pozycji, ile mamy wydać u kogo i na jakie produkty, była jawna - mówił Wipler.
Poseł Konfederacji przyznał jednak, że "nie zapoznał się z tą listą". - Tę listę dostaliśmy dwa dni przed posiedzeniem komisji. Ona ma kilkaset stron - tłumaczył.
- Nieprawda. Lista ma parę stron, 139 punktów. Do przeczytania w 10 minut - zaoponowała Kluzik-Rostkowska.
Program SAFE. Na czym polega?
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii Europejskiej. Przewiduje on łącznie 150 miliardów euro wsparcia w postaci między innymi nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.
Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 miliarda euro.
CZYTAJ WIĘCEJ: Potężne pieniądze trafią do Polski. Na co je wydamy?
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 roku w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 procent.
Autorka/Autor: Kuba Koprzywa /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24