Chęć zawieszenia zatwierdzenia umowy z USA do czasu osiągnięcia większej jasności w sytuacji wyraziła zarówno EPL, jak i inne główne frakcje w Parlamencie Europejskim - podał Bloomberg. Taką samą opinię wygłosił Bernd Lange, szef Komisji Handlu PE, który w poniedziałek zwołał nadzwyczajne spotkanie w tej sprawie.
Porozumienie handlowe z USA
Porozumienie handlowe z USA opierało się na nałożonych przez Trumpa 15-proc. cłach na towary z UE. Cła te zostały zniesione przez piątkowy wyrok Sądu Najwyższego, choć jeszcze tego samego dnia prezydent podpisał rozporządzenie wprowadzające nowe, 10-proc. cła globalne na 150 dni, które mają wejść w życie we wtorek. W sobotę Trump zapowiedział jednak, że podwyższy stawkę do 15 proc., co jest wysokością maksymalną.
Ponieważ jednak cła te są naliczane w dodatku do innych istniejących podatków, ich wprowadzenie zwiększy poziom ceł na niektóre towary z UE do ponad 15 proc. przewidzianych przez umowę UE-USA. Według opinii części ekspertów nowe cła Trumpa również znajdują się na grząskim gruncie prawnym.
Nie pierwszy raz
Sprawa była przedmiotem poniedziałkowego spotkania ambasadorów państw UE w Brukseli. PE już wcześniej raz zawiesił proces ratyfikacji umowy - w związku z groźbą nałożenia ceł na szereg państw europejskich, które wysłały wojska na Grenlandię. Pierwotnie umowa zawarta w sierpniu ub.r. w szkockim Turnberry między Trumpem i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen miała zostać poddana głosowaniu w PE pod koniec stycznia.
Porozumienie zostało zawarte w reakcji na początkowe nałożenie przez Trumpa 30-proc. ceł na towary z UE, które wedle umowy zostały zmniejszone do 15 proc. Umowa zakładała również zlikwidowanie niemal wszystkich ceł unijnych na towary przemysłowe z USA oraz zobowiązanie do zakupów amerykańskiego gazu i ropy naftowej.
Opracował Wiktor Knowski /kris