Gościem poniedziałkowych "Faktów po Faktach" była sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku i pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, profesor Ewa Łętowska, która pytana była o prezydencki projekt ustawy o sądownictwie.
Propozycja ta jest szeroko krytykowana ze względu na zakaz używania wykładni prawa Europejskiego i podważania statusu innych sędziów. Prezydent chce także karania sędziów więzieniem między innymi za kwestionowanie statusu neosędziów.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w sobotę informował o przekazaniu propozycji ustawy do zaopiniowania przez Komisję Wenecką.
"Prawniczy polexit"
Profesor Łętowska wyraziła zaniepokojenie kształtem propozycji. - Z mojego punktu widzenia to bardzo silny cios w podział władz, w artykuł dziesiąty [konstytucji - red.], dlatego, że on jest kolejnym krokiem zmierzającym do wydrążenia z treści tego, co konstytucja sugeruje, jak powinien wyglądać podział władz, w szczególności dla miejsca judykatywy, czyli sądownictwa - wyjaśniła.
Przypomniała, że propozycja Nawrockiego jest nazywana "ustawą kagańcową bis".
- Sądzę, że jeżeli to poszło do Komisji Weneckiej, to są tam sprzeczności i sugerowane naruszenia dotyczące realizacji traktatowych obowiązków Polski, zarówno, gdy idzie o Unię Europejską, jak i pakty praw człowieka, jak i Europejską Konwencję Praw Człowieka, że to naprawdę trzeba bić na alarm. Bo to jest, i ja mówię to z pełną odpowiedzialnością, prawniczy polexit. To jest kompletnie sprzeczne z prawem unijnym - ostrzegła sędzia.
Łętowska: chodzi o to, żeby przestraszyć sędziów, zamrozić
Profesor Łętowska zwróciła też uwagę na moment, w którym projekt został zaproponowany. - Normalnie projekt się przygotowuje i przedstawia do dalszego działania po to, żeby go uchwalić i żeby coś z tego wyniknęło. A mnie się wydaje, i nie jestem chyba jedyna, która tak myśli, że tu jest zrealizowanych kilka innych celów jeszcze - stwierdziła.
Sędzia oceniła, że ustawa może mieć charakter "mrożący". - Chodzi o to, żeby przy realizacji tych zamierzeń sądy nie były zbyt aktywne, żeby przestraszyć sędziów, zamrozić. Proszę zwrócić uwagę, niedawno zapadł wyrok w Strasburgu dotyczący pani sędzi Morawiec. Tam wyraźnie powiedziano, że niektóre działania legislacyjne były powzięte po to, żeby zamrozić aktywność sędziów. To samo jest z tym projektem - wytłumaczyła.
Autorka/Autor: Adrian Wróbel /akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak