Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie poniedziałkowego wypadku na lotnisku Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. W czasie lotu szkolnego zginęła w nim 38-letnia kursantka, a jej 57-letni instruktor został ciężko ranny. Do późnych godzin nocnych prokurator, policja oraz przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wykonywali oględziny miejsca katastrofy. We wtorek Prokuratura Okręgowa w Bielsku Białej poinformowała o wstępnych ustaleniach i stanie zdrowia 57-latka.
Jak wskazała w komunikacie rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej prok. Małgorzata Moś-Brachowska, kobietę reanimowano natychmiast po wypadku. Instruktor po przewiezieniu do szpitala przeszedł operację.
"Obecnie jego stan jest określany jako bardzo ciężki" - informowała w komunikacie prokurator.
- Z tego, co wiem od rodziny instruktora, jego stan jest stabilny i odzyskał przytomność. Jest to bardzo doświadczony instruktor -egzaminator Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej - przekazał na antenie TVN24 Przemysław Ochal, wiceprezes Aeroklubu Bielsko-Bialskiego.
Szybowiec spadł w czasie "awaryjnego manewru lądowania"
Postępowanie w sprawie wypadku nadzoruje Prokuratura Rejonowa Bielsko-Biała Południe. Pierwsze ustalenia prokuratury mówią o tym, że do katastrofy doszło w trakcie lądowania samolotu.
"Szybowiec wzniósł się na wysokość kilkudziesięciu metrów przy pomocy wyciągarki szybowcowej, a po wypięciu liny kursantka przystąpiła do wykonania awaryjnego manewru lądowania. Ze wstępnych ustaleń wynika, że manewr ten nie przebiegł prawidłowo i szybowiec wraz z załogą uderzył o płytę lotniska" - przekazała w komunikacie rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej prok. Małgorzata Moś-Brachowska.
Jak przekazała tvn24.pl prok. Małgorzata Moś-Brachowska, awaryjne lądowanie było elementem egzaminu, który w poniedziałek przechodziła kursantka. Wiceprezes Aeroklubu Bielsko-Bialskiego powiedział, że lot odbywał się w ramach szkolenia podstawowego.
Aeroklub wstrzymuje szkolenie
Przemysław Ochal przekazał nam także, że do czasu wstępnych wyjaśnień, co do przyczyny wypadku, aeroklub wstrzymał loty szkoleniowe. Zadeklarował także, że jeśli finalny raport komisji będzie dostępny, to aeroklub podejmie odpowiednie decyzje i działania, aby zabezpieczyć się przed możliwościami wystąpienia podobnych wypadków w przyszłości.
- Aktualnie wrak statku powietrznego został złożony w hangarze. Jest opieczętowany przez policję i prokuraturę. Czekamy na udostępnienie po uzyskaniu zgód tych służb - powiedział na antenie wiceprezes.
Tragiczny wypadek na lotnisku w Bielsku-Białej
Zgłoszenie o wypadku na cywilnym lotnisku Aeroklubu Bielsko-Bialskiego służby otrzymały w poniedziałek około godziny 19. Na miejsce skierowano ratownictwo medyczne, straż pożarną i policję. Strażacy musieli wycinać fragmenty samolotu, który spadł, aby wyciągnąć ze środka zakleszczoną osobę. Szybowcem Puchacz leciała 38-letnia kursantka i jej 57-letni instruktor .
- Kobieta była reanimowana. Jej stan był bardzo ciężki i niestety zmarła. Mężczyzna, trener został zabrany do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego - informowała w poniedziałek wieczorem w brygadier Patrycja Pokrzywa, oficer prasowa Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej.