|

Płonie imperium najbogatszej kobiety w kraju. "Wojna wróciła do Rosji"

Ukraińskie ataki zaczęły wpływać na życie zwykłych Rosjan
Ukraińskie ataki zaczęły wpływać na życie zwykłych Rosjan
Źródło zdj. gł.: EPA/PAP
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Kłęby dymu, szalejący ogień, przerażeni ludzie. Ukraina uderza głębiej w Rosji i atakuje nie tylko obiekty wojskowe czy rafinerie, ale też magazyny gigantów e-handlu. Zwykli Rosjanie coraz dotkliwiej odczuwają wojnę, którą Kreml przez lata próbował trzymać z dala od ich codzienności. Czy może to zachwiać reżimem?Artykuł dostępny w subskrypcji

Emerytka z siatką idzie asfaltową drogą. Nastolatek spieszy się ze wzrokiem wbitym w ekran telefonu. Na pomoście gawędzą wędkarze. Sielska niedziela na rosyjskiej prowincji? Niekoniecznie.

W tle bowiem unoszą się kłęby gęstego dymu, a nad zgliszczami krążą śmigłowce. Nagranie agencji Reuters pokazuje jeden z magazynów Wildberries, rosyjskiego odpowiednika Amazona. A raczej to, co z niego zostało.

Od ponad miesiąca Ukraińcy uderzają już nie tylko w rafinerie i fabryki zbrojeniowe, lecz także w miejsca, w których Rosjanie pracują i z których każdego dnia wyjeżdżają zamawiane przez nich ubrania, kosmetyki czy sprzęt AGD.

- Wojna wróciła do Rosji i coraz brutalniej wdziera się w codzienne życie jej mieszkańców - mówi TVN24+ Masza Makarowa, dziennikarka rosyjskojęzycznego serwisu Vot Tak.

Za płonącymi magazynami kryje się jednak znacznie więcej: brutalna walka polityczna, potężne pieniądze, krwawe porachunki przypominające gangsterską wojnę i najbogatsza kobieta w Rosji.

Pozostało 89% artykułu
Zobacz także: