Podszedł od tyłu i dźgnął nożem. Ma być niepoczytalny. Nagranie

Monitoring nagrał moment ataku
Monitoring z ataku nożownika
Źródło wideo: Prokuratura Rejonowa w Częstochowie
Źródło zdj. gł.: Prokuratura Rejonowa w Częstochowie
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura chce umorzenia sprawy 37-latka, który w Rędzinach zaatakował od tyłu nożem innego mężczyznę. Ten musiał przejść pilną operację ratującą życie. Według prokuratury atakujący był niepoczytalny. Śledczy chcą, aby Cezary B. trafił do zakładu psychiatrycznego.

20 października 2025 roku 44-latek został ugodzony nożem w plecy na parkingu sklepu przy ul. Kościuszki w Rędzinach w powiecie częstochowskim przez Cezarego B. Śląska policja informowała wtedy, że 37-latek zadał cios "bez powodu". Zatrzymano go w sąsiedniej miejscowości po tym, jak uciekł z miejsca zdarzeniem rowerem elektrycznym.

Prokuratura przekazała, że wystąpiła do sądu "z wnioskiem o umorzenie postępowania karnego" wobec 37-latka.

Monitoring nagrał moment ataku
Monitoring nagrał moment ataku
Źródło zdjęcia: Prokuratura Rejonowa w Częstochowie

"Powołani w sprawie biegli lekarze psychiatrzy stwierdzili, że w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów sprawca był niepoczytalny, gdyż z uwagi na chorobę psychiczną miał zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego osoba taka nie może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej" - przekazał w komunikacie prokurator Piotr Wróblewski, zastępca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Mężczyzna był zatrzymany przez policję
Mężczyzna był zatrzymany przez policję
Źródło zdjęcia: Śląska policja

Wskazał przy tym, że prokuratura chce jednak, aby sąd zastosował wobec Cezarego B. środek zabezpieczający - umieścił go w zakładzie psychiatrycznym. O konieczności umieszczenia go w zamkniętym zakładzie napisali wspomniani biegli. Według nich - jak wskazała w komunikacie prokuratura - 37-latek może "w przyszłości popełnić czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości".

Mężczyzna wyjaśnił, że nie chciał zrobić krzywdy

Po zatrzymaniu w 2025 roku Cezarego B. prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Sąd przychylił się do tego wniosku.

"Przesłuchany przez prokuratora Cezary B. przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że nie chciał pokrzywdzonemu zrobić krzywdy" - przekazał prokurator Piotr Wróblewski.

Klatka kluczowa-654170
Zraniony mężczyzna miał uszkodzoną tętnicę - nagranie z 2025 roku

"Doszło do uszkodzenia tętnicy"

Prokurator Piotr Wróblewski przekazał w komunikacie, że 44-latkowi zadano ranę kłutą nożem o 11-centymetrowej długości ostrza. Według prokuratury obrażenia te "wymagały przeprowadzenia w trybie pilnym zabiegu operacyjnego ratującego życie".

- Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że doszło do uszkodzenia tętnicy pośladkowej górnej. Z tego powodu pacjent został zakwalifikowany do leczenia operacyjnego, rewizji tej rany i podwiązania leczenia. Po zakończonym zabiegu pacjent w stanie dobrym został hospitalizowany w oddziale chirurgii ogólnej - powiedział TVN24 w 2025 roku Dariusz Kopczyński, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Miejskiego Szpitala Zespolonego w Częstochowie.

Źródło: Google Maps
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: