Katowice

Katowice

Władze Cieszyna zawiesiły we wtorek rano zajęcia w dwóch szkołach podstawowych i jednym liceum "w związku z podejrzeniem kontaktu z osobą będącą nosicielem koronawirusa". Po godzinie 14, gdy minister Łukasz Szumowski potwierdził dwa przypadki zakażenia w tym mieście, zapadła decyzja o zamknięciu do piątku wszystkich szkół podstawowych.

Ze względów bezpieczeństwa, w całej Polsce odwoływane są różnego rodzaju imprezy masowe. Taką rekomendację wydał Główny Inspektor Sanitarny. Do organizatorów imprez zaapelował w poniedziałek również premier Mateusz Morawiecki.

- Pani oskarżona rozpoczęła jazdę po łuku. Powolutku jechała do przodu i na końcu, zamiast się zatrzymać, wjechała w pachołek. I jechała dalej. Krzyczałem, żeby się zatrzymała. Nie zatrzymała się. Samochód zaczął skręcać. Miałem wrażenie, że przyspiesza, zwalnia, przyspiesza. Po chwili zobaczyłem, do czego doszło - zeznawał w sądzie świadek, który przeprowadzał egzamin z Barbarą K., podczas którego kursantka potrąciła śmiertelnie innego egzaminatora. Ruszył proces.

- Kobieta poprosiła nas o pomoc w wejściu do mieszkania rodziców, bo od dwóch dni nie miała z nimi kontaktu. Drzwi były zamknięte, a w środku zapalone światło. Weszliśmy siłowo i znaleźliśmy ciała dwóch kobiet i mężczyzny. W mieszkaniu były szczelne okna plastikowe, pozatykane kratki wentylacyjne i piecyk węglowy. Pomiar wykazał obecność tlenku węgla - relacjonuje strażak z Bytomia.

Ukrainka wsiadła do pociągu. Miała miejscówkę, ale na jej miejscu siedziała inna kobieta i według relacji policji nie chciała ustąpić. Do kłótni włączyli się dwaj młodzi mężczyźni. - Zaczęli ubliżać obywatelce Ukrainy, grozić jej śmiercią. Padło wobec niej wiele obelżywych słów na tle narodowościowym. Z powodu silnego stresu trafiła do szpitala - relacjonuje policjantka.

Prokurator Marcin Michalski, który doprowadził do rozbicia gangów kiboli Ruchu Chorzów oraz Wisły Kraków został właśnie odwołany z delegacji do Prokuratury Krajowej. Od poniedziałku ma się stawić w jednostce niższego szczebla. Według służb prasowych prokuratury, do Michalskiego są "konkretne zastrzeżenia".

Dziewczynka rano była u lekarza rodzinnego, wieczorem trafiła do szpitala, przytomna została przewieziona do szpitala pediatrycznego, leżała na oddziale intensywnej terapii i w nocy zmarła. Od początku było wiadomo, że miała grypę typu A. Badania histopatologiczne potwierdziły, że to była bezpośrednia przyczyna śmierci: niewydolność krążeniowo-oddechowa w następstwie infekcji.