Dwóch groźnych gangsterów z Polski zostało zatrzymanych w Hiszpanii. "Każdego można znaleźć"

Dwóch groźnych gangsterów z Polski zostało zatrzymanych w Hiszpanii
Dwóch groźnych gangsterów z Polski zostało zatrzymanych w Hiszpanii. "Każdego można znaleźć"
Źródło: Dariusz Łapiński/Fakty TVN
Dwaj groźni gangsterzy uciekli z Polski do Hiszpanii i najwyraźniej wydawało im się, że będą tam bezpieczni. Jednak policyjni łowcy cieni wytropili ich i zatrzymali. Jeden z przestępców ma być odpowiedzialny za pobicia i handel narkotykami. Drugi był skazany za udział w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Mieszkali w domach wynajętych przez pośredników, jeździli samochodami wypożyczonymi na fałszywe dane, korzystali z podrobionych dokumentów. Nic im to jednak nie pomogło. Łowcy cieni z Centralnego Biura Śledczego Policji dopadli ich w Hiszpanii.

- Dwóch poszukiwanych od kilku lat groźnych przestępców, poszukiwanych przez polski wymiar sprawiedliwości. Te osoby podejrzewane są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej - mówi kom. Krzysztof Wrześniowski z CBŚP.

Jeden z zatrzymanych to szef gangu narkotykowego z Krakowa, mający na koncie również kilka ciężkich pobić. Drugi to poszukiwany do odsiadki siedmiu lat więzienia za udział w narkotykowym gangu.

"Każdego można znaleźć i każdy zostawia jakiś ślad"

Niektórych zbiegów policja szuka przez lata. Tym bardziej, że bandyci, którzy zdecydowali się na ucieczkę za granicę, robią wszystko, co mogą, aby zmylić tropy.

- Wspólnym mianownikiem jest całkowita zmiana stylu życia, porzucenie luksusowych samochodów, zegarków, pokazywania się w miejscach publicznych, zaprzestanie oficjalnego kontaktu z rodziną - wymienia jeden z łowców cieni CBŚP.

Policjanci ze specjalnych grup poszukiwawczych dobrze jednak wiedzą, że nie wszystko da się zmienić.

- Nikt nie jest w stanie zmienić swojego DNA, odbitek linii papilarnych, tak zwanych odcisków, tudzież innych cech osobniczych, których żadna operacja nie zmieni - podkreśla prywatny detektyw Arkadiusz Andała.

- Jeżeli ktoś żyje, to musi się w jakichś strukturach w społeczeństwie poruszać. (...) Musimy tylko zarzucić przysłowiowy haczyk, żeby ta osoba się złapała - wyjaśnia jeden z oficerów operacyjnych Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji.

- Depczemy im po piętach i w pewnym momencie staramy się ich wyprzedzić, i wybrać miejsce i czas dogodne do zatrzymania dla nas - mówi inny z oficerów operacyjnych tej jednostki. - Każdego można znaleźć i każdy zostawia jakiś ślad w dzisiejszych czasach. Każdy kiedyś popełni jakiś błąd, to kwestia cierpliwości, determinacji - dodaje.

Hiszpania popularnym kierunkiem wśród polskich bandytów

Polscy przestępcy upodobali sobie zwłaszcza Hiszpanię w ostatnich latach. - Klimat i średnia temperatura roczna nie mają większego znaczenia, jednak zauważalne jest, że osoby ukrywające się czują się tam dość pewnie - zauważa jeden z łowców cieni.

Z pomocą polskiej policji hiszpańscy stróże prawa zatrzymali ukrywającego się tam Rafała Z., pseudonim "Kojot", poszukiwanego za zabójstwo, sutenerstwo, handel narkotykami i materiałami wybuchowym.

- W Hiszpanii jest duża napływowość Polaków i tam łatwiej jest się schować w gronie naszych rodaków - komentuje Dariusz Korganowski, były policjant i prywatny detektyw.

Być może kiedyś tak było, ale teraz już nie jest to bezpieczne miejsce na emeryturę dla ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości bandytów.

Czytaj także: