Dzięki cyfrowej obróbce poznamy oryginalną wersję obrazu ocenzurowanego w XVII w. To autoportret niezwykłej artystki

Autor:
wac//am
Źródło:
The Art Newspaper, Associated Press
Florencja na zdjęciach archiwalnych z 2020 roku
Florencja na zdjęciach archiwalnych z 2020 rokuArchiwum Reuters
wideo 2/2
Archiwum ReutersFlorencja na zdjęciach archiwalnych z 2020 roku

Akt autorstwa siedemnastowiecznej malarki Artemisii Gentileschi przechodzi renowację, która pozwoli konserwatorom sztuki nie tylko pokazać to, co zostało ocenzurowane przed wiekami. Ma też odpowiedzieć na szereg pytań o twórczość artystki, docenianej współcześnie nie tylko za swoją twórczość, ale również życiową postawę.

Należący do muzeum Casa Buonarroti we Florencji obraz "Alegoria inklinacji" autorstwa Artemisii Gentileschi powstał w 1616 roku, na zamówienie Michelangelo Buonarottiego, siostrzeńca Michała Anioła. Jest uważany za autoportret malarki. Obecnie przechodzi renowację, która ma potrwać pół roku. Specjaliści prowadzą badania nad dziełem w godzinach pracy muzeum, a zwiedzających zapraszają do zadawania pytań - powiedziała dziennikarzom Cristina Acidini, prezes Casa Buonarroti.

Cyfrowa wersja obrazu Artemisii Gentileschi pokaże to, co ocenzurowano przed wiekami

Prowadząca badania konserwatorka Elizabeth Wicks podkreśla, że renowacja ma na celu usunięcie uszkodzeń, ale również dotarcie do niewidocznych wcześniejszych warstw obrazu. Wszystko to ma być możliwe dzięki najnowszej technologii. Konserwatorzy wykorzystują m.in. promieniowanie podczerwone, reflektografię, promieniowanie rentgenowskie i obrazowanie wielospektralne. Jednym ze śladów zmian naniesionych jest draperia, którą domalowano ok. 70 lat po namalowaniu obrazu tak, by zasłoniła piersi sportretowanej kobiety.

Fizyczne usunięcie domalowanego welonu nie jest możliwe, mogłoby uszkodzić oryginalny obraz. Dlatego powstanie jego cyfrowa wersja, a technologia - m.in. dzięki analizie pociągnięć pędzla malarki, czy użytych przez nią pigmentów - pozwoli dotrzeć do ukrytych warstw dzieła.

Badania obrazu Gentileschi przyniosły niespodzianki

- Co sprawiło, że Gentileschi była tak dobra? Dlaczego była lepsza od swoich konkurentów? Oto niektóre z pytań, na które chcemy znaleźć odpowiedź - powiedziała Margie MacKinnon, współzałożycielka Calliope Arts, fundacji sponsorującej badania.

Zdaniem Elizabeth Wicks wstępne prace konserwatorskie przyniosły już dwie niespodzianki. Zdjęcie obrazu z sufitu, gdzie był do tej pory umieszczony w złoconej ramie ujawniło, że jest on o 23 cm szerszy i 6 cm wyższy niż wcześniej sądzono. Co więcej, analiza wskazuje, że dzieło przeszło poprzednią renowację prawdopodobnie w latach 60. ubiegłego wieku. Do tej pory nie znaleziono jednak dokumentów potwierdzających tę hipotezę. 

Cyfrowa wersja odrestaurowanego obrazu zostanie zaprezentowana na wystawie po renowacji, która potrwa do kwietnia 2023 roku. Badania prowadzone są w ramach projektu "Artemisia Up Close".

ZOBACZ TEŻ: Obraz z prochami zmarłego. Tak brytyjska artystka upamiętniła swojego ojca

Niezwykłe życie Artemisii Gentileschi

Urodzona w 1593 roku Artemisia Gentileschi była jedną z pierwszych kobiet-malarek, które odniosły sukces. Jej prace porównuje się do dzieł Caravaggia. Sławę zdobyła już za życia. Letizia Treves, kuratorka poświęconej jej wystawy w londyńskiej National Gallery, w rozmowie z tygodnikiem "The New Yorker" nazwała ją "ogólnoeuropejską celebrytką".

Gentileschi to również jedna z ikon kobiecej emancypacji. Jej obraz "Zuzanna i starcy", którego temat został zaczerpnięty z Księgi Daniela ze Starego Testamentu, określa się jako innowacyjny w historii sztuki: nikt bowiem wcześniej nie przedstawił przemocy seksualnej z perspektywy ofiary. Gentileschi miała 17 lat kiedy namalowała to dzieło. Również jako 17-latka została zgwałcona przez jednego z jej nauczycieli. Krótko po procesie sądowym, podczas którego zeznawała przeciwko gwałcicielowi z linami zawiązanymi wokół palców, stopniowo zaciskanymi, by "sprawdzić jej uczciwość", przeniosła się z Rzymu do Florencji.

Została pierwszą kobietą na florenckiej akademii. Jako ciągle bardzo młoda osoba miała tam okazję poznać najwybitniejsze postaci ówczesnej Florencji. Zlecenie namalowania "Alegorii inklinacji" otrzymała w wieku 22 lat. Jak odnotowało AP, badania nad dziełem Gentileschi prowadzone są w czasie, kiedy jej "wkład we włoską sztukę barokową ponownie przykuwa uwagę w erze #MeToo, zarówno ze względu na jej osiągnięcia artystyczne, jak i wejście do zdominowanego przez mężczyzn świata sztuki po tym, jak została zgwałcona przez jednego z jej nauczycieli plastyki".

ZOBACZ TEŻ: Największa aukcja dzieł sztuki w historii. Obrazy, m.in. van Gogha, Klimta i Moneta, sprzedano za 1,5 miliarda dolarów

Autor:wac//am

Źródło: The Art Newspaper, Associated Press

Pozostałe wiadomości