Siły powietrzne Irańskiej Gwardii Rewolucyjnej (IRGC) dokonały "silnych uderzeń" na jednostki wsparcia i tankowania grupy jednego z amerykańskich lotniskowców, zlokalizowane w porcie Dukm w Omanie - przekazano w komunikacie przytoczonym przez agencję Reuters.
Odwet Iranu
Dodano, że Gwardia Rewolucyjna zaatakowała także pociskami balistycznymi wykorzystywaną przez amerykańskie lotnictwo bazę Al-Udeid w Katarze. Według IRGC w ataku zniszczono centrum serwisowania myśliwców oraz ośrodek dowodzenia i kontroli.
Iran twierdzi, że uderzył również w amerykańską infrastrukturę militarną w Jordanii i Kuwejcie - dodał Reuters. Armia Kuwejtu poinformowała, że odpiera "wrogi atak powietrzny". Według agencji AP ataki objęły również cele w Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
USA atakuje 140 irańskich celów
Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych przeprowadziły wcześniej naloty na ok. 140 irańskich celów wojskowych - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Był to trzeci, i według CENTCOM najsilniejszy, amerykański atak na Iran w tym tygodniu. W sumie zaatakowano w nich 300 irańskich celów.
>>> "Albo dadzą nam to oświadczenie, albo". Jasne ultimatum USA
Amerykańska armia podkreśla, że naloty są odpowiedzią na irańskie ostrzały statków handlowych w cieśninie Ormuz. IRGC potwierdziła, że w nocy z soboty na niedzielę zaatakowano dwie jednostki, które nie stosowały się do irańskich zaleceń przy przechodzeniu przez ten akwen.
Kwestia żeglugi przez Ormuz to jeden z kluczowych punktów zawartego 17 czerwca wstępnego porozumienia rozejmowego USA z Iranem. Sprzeczne interpretacje zapisów w sprawie cieśniny doprowadziły jednak do oskarżeń o wzajemne łamanie porozumienia i nowych ataków.
Ruch w cieśninie Ormuz
Przed rozpoczętą 28 lutego przez USA i Izrael wojną żegluga przez Ormuz nie była regulowana przez Iran. Jednak po wybuchu konfliktu państwo niemal całkowicie zablokowało cieśninę.
Obecnie Teheran dąży do utrzymania kontroli nad Ormuzem i nakazuje statkom handlowym korzystanie wyłącznie z wyznaczonych przez siebie tras. Irańskie ataki na jednostki, które nie podporządkowują się tym regulacjom spotykają się z odwetem USA, które domagają się utrzymania wolności żeglugi.
Według wstępnej umowy USA-Iran przyszła forma zarządu nad Ormuzem ma zostać ustalona przez Iran i Oman. Ormuz to wody terytorialne obu tych krajów. W piątek i w sobotę w Omanie toczyły się rozmowy przedstawicieli tego państwa z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczim dotyczące ruchu przez cieśninę.