"To będzie miało poważne konsekwencje". Ekspert o propozycjach ministry zdrowia

Młodzi lekarze nie zgadzają się ze zmianami proponowanymi przez ministerstwo
Michał Zabdyr-Jamróz o wynagrodzeniach lekarzy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało zmiany w ochronie zdrowia, w tym wprowadzenie limitów wynagrodzeń lekarzy. Może to przyczynić się do odchodzenia personelu z sektora publicznego do prywatnego. - To jest niestety chroniczne wyzwanie naszego systemu - mówił w TVN24 doktor Michał Zabdyr-Jamróz.

Ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę planowany pakiet zmian w ochronie zdrowia. Zapowiedziała między innymi maksymalne poziomy wynagrodzeń, jawność konkursów na świadczenia medyczne i przyspieszenie wdrażania rozwiązań w ramach centralnej e-rejestracji oraz wprowadzenie e-kolejki.

Propozycje ministry komentował na antenie TVN24 dr Michał Zabdyr-Jamróz z Instytutu Zdrowia Publicznego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ryzyko związane z reformą

Ekspert wskazał na trzy ryzyka związane z wprowadzeniem limitu wynagrodzeń dla lekarzy. Zdaniem Zabdyra-Jamroza jeśli to rozwiązanie nie będzie "zaopatrzone w dodatkowe regulacje", będzie istniało ryzyko omijania ograniczeń.

- Ta reforma powinna iść ramię w ramię z reformą Państwowej Inspekcji Pracy przy zwalczaniu różnego rodzaju problematycznych form zatrudnienia, które pozwalają omijać takie regulacje - powiedział.

Po drugie podkreślił, że jeżeli reformie nie będzie towarzyszyła "poprawa realnych warunków zatrudnienia i zasobów w systemie publicznym", może ona doprowadzić do odpływu personel do sektora prywatnego. - To będzie miało poważne konsekwencje dla dostępności zarówno terytorialnej i przede wszystkim finansowej dla pacjentów - dodał

Zaznaczył, że system weryfikowania płac powinien zostać opracowany w taki sposób, żeby budził zaufanie i uniemożliwiał np. wykorzystanie do potrzeb politycznych.

Limit zarobków lekarzy

Ministra zdrowia poinformowała, że obecnie maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali ze środków przekazywanych przez NFZ to średnio 81,3 procent. Zaprezentowana przez nią reforma zakłada wprowadzenie limitu wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego na poziomie 240 zł brutto za godzinę.

Dodatkowo ma zaadresować tzw. proceder walizkowy - kiedy lekarze pracują w wielu miejscach równocześnie. Reforma ma wprowadzić większą kontrolę nad zatrudnieniem pracowników ochrony zdrowia, w tym weryfikację czasu pracy.

Budzi to jednak obawy o odchodzenie personelu z sektora publicznego do prywatnego, co może doprowadzić do pogłębienia problemu dostępu do usług zdrowotnych.

- To jest niestety chroniczne wyzwanie naszego systemu. Wyzwanie, które mamy od lat, które jest związane z niedofinansowaniem tego systemu - powiedział dr Zabdyr-Jamróz.

Reforma ochrony zdrowia w Polsce

Zdaniem eksperta zmiany w ochronie zdrowia powinny skupić się na zbieraniu danych. - W Polsce zaniedbaliśmy system dobrego monitorowania sytuacji - ocenił.

Problem ten mógłby zostać w jego opinii rozwiązany dzięki zwiększeniu wydatków na administrację. Obecne środki poniżej jednego procenta budżetu mają być bowiem niewystarczające, aby zaplanować wydatki i adresować potrzeby zdrowotne pacjentów.

Dr Zabdyr-Jamróz podkreślił również, że reforma musi zostać przeprowadzona w sposób holistyczny, odpowiadając na różne problemy całego polskiego systemu ochrony zdrowia. - Zamiast gasić poszczególne pożary, powinniśmy patrzeć na sprawę całościowo - stwierdził.

Źródło: TVN24
Zobacz także: